Sony VAIO VGN-FS295VP – notebook dla wybranych

14 września 2005 0 przez Artur Wyrzykowski

Sony VAIO to symbol mobilności, jednak firma ma w swojej ofercie notebooki nie tylko dla osób, które wymagają sprzętu o małych rozmiarach i niewielkiej masie. Są też komputery przenośne o bardziej typowych parametrach, ale również skonstruowane dla odbiorców o specyficznych wymaganiach. Testowany model VGN-FS295VP jest przeznaczony dla wielbicieli multimediów – dysponuje m.in. ekranem X-black (16:10) zapewniającym doskonałe nasycenie kolorów, portem FireWire pozwalającym na zgrywanie filmów z kamer cyfrowych, napędem umożliwiającym nagrywanie płyt DVD i przyzwoitą kartą graficzną. Wraz ze sprzętem użytkownik otrzymuje nieprawdopodobną ilość oprogramowania, które czyni z komputera przenośną stację do obróbki i odtwarzania dźwięku oraz filmów.

Na pierwszy rzut oka widać, że Sony VAIO FS295VP (pełna nazwa modelu VGN-FS295VP) nie jest komputerem ultraprzenośnym, lecz przeznaczonym raczej do pracy stacjonarnej. Jest dość duży (365×265 mm), ale zarazem płaski (w przedniej części obudowy 27 mm, w tylnej 40 mm) i niezbyt ciężki (ok. 2,9 kg). Miłe wrażenie sprawia dopracowana stylistyka, między innymi brak kanciastych krawędzi czy grafitowo-czarna obudowa.


Sony VAIO FS295

Testowany notebook wykorzystuje platformę Centrino drugiej generacji, a więc jej trzy elementy:

  • procesor Intel Pentium M 740 (1,73 GHz z 2 MB pamięci cache L2);
  • chipset Intel 915PM;
  • interfejs sieci bezprzewodowej Intel PRO/Wireless 2200BG, zgodny ze standardami 802.11b/g.

W komputerze zamontowano jeden moduł pamięci DDR 333 CL2.5 o pojemności 512 MB, więc ten element wyposażenia nie jest mocną stroną sprzętu. Drugim minusem jest twardy dysk – nietrudno sprawdzić, że jest to napęd Fujitsu MHV2080AT o prędkości obrotowej 4200 obr./min, podczas gdy coraz więcej notebooków wykorzystuje znacznie szybsze dyski 5400 obr./min. Te dwa komponenty – pamięć i dysk twardy – bardzo wpływają na wydajność komputera podczas codziennej pracy (a także na wyniki licznych testów, takich jak MobileMark, PCMark czy COSBI), więc nie spodziewajmy się, że komputer będzie pozytywnie wyróżniał się wydajnością.

Ponieważ FS295VP jest notebookiem przeznaczonym dla wielbicieli multimediów, ważniejsze są inne szczegóły wyposażenia. O odpowiednią jakość wyświetlanego obrazu dba m.in. dobry ekran i niezła grafika, z kolei port FireWire, dołączone oprogramowanie oraz nagrywarka DVD pozwala pobierać filmy z kamer cyfrowych, przetwarzać je i nagrywać na płytach. Nagrywarka DVD Pioneer obsługuje formaty DVD-RW i DVD+RW, również nośniki dwuwarstwowe. W notebooku zastosowano układ NVIDIA GeForce Go 6200 z własną pamięcią o pojemności 128 MB – taki sam, jaki znalazł się w testowanym przez nas notebooku ASUS A6000K i okazał się całkiem wydajny, choć nie dorównywał najszybszym układom ATI. Natomiast za przetwarzanie dźwięku odpowiada układ Realtek zgodny ze standardem HD Audio, ale komputer został wyposażony tylko w dwa niewielkie głośniczki oraz wyjście słuchawkowe.


Sony VAIO FS295

Jednak najważniejszym szczegółem „multimedialnym” notebooka VAIO jest ekran X-black wykorzystujący technologię XBRITE. Ma on przekątną 15,4″, wymiary (szerokość i wysokość) mają proporcje 16:10, a nominalna rozdzielczość to 1280×800 (WXGA). Producent podkreśla jakość obrazu, nasycenie kolorów, dużą jasność i kontrast, a także szeroki kąt widzenia – to wszystko jest prawdą, ale nigdzie nie natrafiliśmy na szczegółowe parametry ekranu testowanego notebooka. Natomiast monitory LCD Sony X-black charakteryzują się jasnością 450 cd/m kw., kontrastem 800:1 oraz czasem reakcji 16 ms – monitor zastosowany w VAIO ma zapewne również zbliżone parametry. Na pierwszy rzut oka ekran sprawia wrażenie, jakby miał lekko zielonkawy kolor, ale nie należy się tym przejmować – po włączeniu zasilania robi się naprawdę czarny. Pokryty jest też warstwą tworzywa, które jest znacznie mniej matowe niż ekrany większości notebooków, a zarazem prawie nie odbija światła – działa podobnie jak filtr polaryzacyjny.

Notebook FS295VP został wyposażony we wszystkie typowe porty, a prawie wszystkie wyprowadzenia znalazły się na prawej krawędzi notebooka. Są to trzy porty USB 2.0, port FireWire, jedno gniazdo PC Card i wyjście D-SUB. Nie ma uniwersalnego czytnika dla wielu rodzajów kart pamięci, lecz jedynie gniazdo dla kart Sony MemoryStick i MemorySitck Pro. Pozostałe dwa złącza, czyli LAN i modem, zostały wyprowadzone na lewej krawędzi, koło napędu optycznego, a pod spodem obudowy znalazło się gniazdo replikatora portów.


Sony VAIO FS295


Sony VAIO FS295

W przedniej części obudowy notebooka znajduje się włącznik interfejsu WiFi, wyjście słuchawkowe i wejście mikrofonowe (notebook nie ma wbudowanego mikrofonu), a także kilka kontrolek: zasilanie, akumulator, praca dysku twardego, czytnik kart i stan interfejsu WiFi. Przy klawiaturze znajdują się tylko trzy standardowe kontrolki: Caps Lock, Num Lock i Scroll Lock.


Sony VAIO FS295

Dostarczony do naszej redakcji egzemplarz testowy VAIO był w wersji czeskiej, miał więc także czeską klawiaturę, co trochę utrudnia nam jej ocenę. Wadą jest na pewno odwrotny ukośnik umieszczony przy lewym klawiszu Shift, więc osoby często go używające początkowo będą miały małe problemy z przyzwyczajeniem się do tego układu klawiszy. Jednak dostrzegliśmy sporo zalet – to przede wszystkim duże klawisze, o dużym skoku, dzięki czemu na notebooku pisze się rewelacyjnie – po przejściu z tradycyjnej klawiatury nie trzeba się przyzwyczajać do nowego układu. Pomagają w tym również inne szczegóły, np. klawisz Ctrl umieszczony w lewym dolnym rogu (czyli tam, gdzie się go odruchowo szuka, a często w innych notebookach trafia się na klawisz funkcyjny), dość duża spacja i klawisz Backspace, a także bardzo duży Enter. Ponad klawiaturą znajdują się dwa dodatkowe, dość opornie działające klawisze, którym można przypisać kilka dodatkowych akcji (hibernacja, maksymalna jasność ekranu, praca na wielu monitorach, uruchomienie dowolnej aplikacji itp).


Sony VAIO FS295

Niestety, gładzik nie pozwala na tak komfortową obsługę komputera jak klawiatura, a głównym powodem jest jego niewielka precyzja. Na szczęście jest on umieszczony w niewielkim zagłębieniu, dzięki czemu unika się przypadkowych ruchów kursora. Ponadto ma funkcjonalne oprogramowanie pozwalające np. na wydzielenie pewnych obszarów np. do przewijania dokumentów, szybkiego zamykania lub minimalizacji okienek.

Reasumując wstępne oględziny komputera – Sony VAIO w takim wykonaniu wywołuje mieszane uczucia, łatwo znaleźć jakieś „ale”. Dzięki dobremu obrazowi i wygodnej klawiaturze praca na notebooku jest bardzo komfortowa, lecz tę wygodę psuje mało precyzyjny gładzik. Komputer pracuje cicho i jego obudowa nie parzy w nadgarstki ani kolana, ale włączający się od czasu do czasu wiatrak jest jednak dość głośny (na początku pracuje z maksymalnymi obrotami, a po kilku sekundach zwalnia). Plusem jest również solidna i nie skrzypiąca konstrukcja, choć małym wyjątkiem jest niewielki luz w zawiasach pojawiający się przy jednej, określonej pozycji ekranu (może to być tylko wina egzemplarza testowego). Podobnie większość komponentów notebooka została starannie dobrana (procesor, ekran, grafika, nagrywarka itd.), jednak nieco lepsze byłyby moduły pamięci DDR2, a wyraźnie lepszą wydajność osiągnąłby komputer wyposażony w dysk o większej szybkości obrotowej.


Oprogramowanie

Sony VAIO, jak niemal każdy notebook, jest dostarczany z systemem operacyjnym i pewnym oprogramowaniem, jednak w przypadku testowanego modelu ilość oprogramowania jest wręcz przytłaczająca. Ponieważ trudno uwierzyć, że komputer w konfiguracji fabrycznej ma tyle programów, za pomocą narzędzia VAIO Recovery Tool odtworzyliśmy zawartość partycji serwisowej (ratunkowej). Odbywa się to w trzech krokach – najpierw instalowany jest system z kilkunastoma najważniejszymi narzędziami, następnie jest on konfigurowany, a później instalowane jest pozostałe oprogramowanie (niestety, bez możliwości wybrania potrzebnych programów).


VAIO Recovery Utility

  

VAIO Recovery Utility

Po instalacji menu Start wygląda tak jak poniżej (niektórzy bardzo nie lubią takiego widoku).


Aplikacje Sony VAIO

Najcenniejsze są oczywiście te narzędzia, które w sumie mają sporą wartość, a zostały dostarczone w pełnych wersjach: Norton Internet Security 2005, Microsoft Works 8, Adobe Premiere Standard 7, Adobe Photoshop Elements 3, Adobe Acrobat Elements 6. Użytkownik może też zapoznać się możliwościami Microsoft Office Small Business Edition 2003 oraz Utimaco SafeGuard Private Disk (wersje 60-dniowe), a także programem Adobe Acrobat Professional (wersja 30-dniowa).


Adobe Premiere 7

  

Adobe Acrobat Professional


Adobe Photoshop Elements 3

  

Microsoft Works 8

Wraz z notebookiem Sony oferuje też potężny zestaw narzędzi multimedialnych. Służą one m.in. do tworzenia, konwersji, nagrywania i odtwarzania filmów DVD (DVgate, Image Converter, Click to DVD, Sonic RecordNow!, InterVideo WinDVD), obróbki i odtwarzania nagrań audio (MoodLogic 2.5, zestaw SonicStage), a także zarządzania fotografiami i albumami (Sony PictureGear Studio). Dzięki programowi VAIO Zone notebook umożliwia zarządzanie wszelkimi rodzajami multimediów (zdjęciami, nagraniami audio i filmami), a także ich odtwarzanie. Z kolei VAIO Media to składnik „serwerowy”, który pozwala współdzielić multimedia w sieci lokalnej i odtwarzać je za pomocą VAIO Zone na dowolnym notebooku VAIO. Dodatkiem jest pasek szybkiego dostępu VAIO Launcher, a także VAIO Update 2 do automatycznej aktualizacji wszystkich składników oprogramowania Sony.


VAIO Zone

  

VAIO Zone


VAIO Zone

  

VAIO Zone

Sony oferuje też własny panel VAIO Control Center, którego można używać w zastępstwie Panelu sterowania systemu Windows XP, ale oferuje też pewne dodatkowe funkcje. Pozwala na dokładniejsze zarządzanie energią, szczegółową konfigurację gładzika, przypisanie funkcji do dwóch przycisków specjalnych, a także wybór kolejności nośników, z których będzie uruchamiany system.


VAIO Control Center

  

VAIO Control Center


VAIO Control Center

  

VAIO Control Center

To jeszcze nie wszystkie programy, które są oferowane z notebookiem VAIO, ale takie dodatki jak Yahoo! Messenger, Adobe Reader czy wygaszacze ekranu możemy chyba sobie darować.


Testy procesora

Zanim ocenimy wydajność całego komputera, sprawdzimy możliwości jego poszczególnych podzespołów, zaczynając oczywiście od procesora. Platforma Centrino jest doskonale znana, wiadomo również, jakiej wydajności można spodziewać się po procesorach Pentium M. Jednak osiągi notebooka Sony możemy porównać m.in. z innym komputerem przenośnym wyposażonym dokładnie w taki sam procesor – LG XNOTE LS70 Express. Okazuje się, że są one zbliżone, ale jednak nieco się różnią. Dla porównania, zamieszczamy także komplet wyników dotyczących procesorów AMD Turion.

Na początek znany test PCMark04, a właściwie tylko jedna część testu, mierząca wydajność procesorów. Takie same układy Pentium M, współpracujące z takim samym chipsetem, ale zamontowane w dwóch różnych notebookach cechują się różną wydajnością, przy czym wypada to na niekorzyść notebooka Sony.

PCMark 04 CPU

Wyniki te potwierdza COSBI, który mierzy m.in. wydajność procesora w operacjach stało- i zmiennoprzecinkowych (dhrystone i whetstone). W wielu testach procesor Pentium M 1,73 GHz ma wydajność na poziomie Turiona 1,8 GHz. Dotyczy to także innych wyników testów COSBI (nie zamieszczamy ich na wykresach), takich jak kodowanie MP3 czy kompresja ZIP. Niektóre testy COSBI zostały jednak zbyt mocno zoptymalizowane dla Intela (albo za słabo dla AMD), bo na przykład testowany komputer oblicza liczbę Pi ponad dwukrotnie szybciej niż Turion 2 GHz.

COSBI

COSBI

Co innego wykazuje ScienceMark 2, który jest jednym z nielicznych testów praktycznie niezależnych od pamięci ani cache procesora. W teście Primordia zazwyczaj obserwujemy pozytywny wpływ buforów na wydajność, dzięki czemu Pentium M z pamięcią cache L2 o pojemności 2 MB ma nie najgorsze wyniki. W pozostałych dwóch testach, w których liczy się „czysta” moc obliczeniowa, procesory Intela wypadają raczej słabo.

ScienceMark 2

ScienceMark 2

ScienceMark 2

Na koniec tej części jeszcze dwa wyniki z testu SciMark 2 działającego w środowisku Javy. Pierwszy z testów jest przeprowadzany na takiej ilości danych, by w całości zmieściła się w pamięci podręcznej procesora. Drugi wykonuje podobne same obliczenia, ale na większych macierzach, dłuższych ciągach albo z większą dokładnością, więc pewne znaczenie ma współpraca procesora z pamięcią. Wyniki nie są zaskoczeniem – duża pamięć podręczna Pentium M daje w drugim przypadku bardzo widoczne efekty.

SciMark 2

SciMark 2

Powyższe wyniki potwierdzają to, co udało się nam ustalić w poprzednich testach – Pentium M oraz Turion oferują bardzo zbliżoną wydajność, która nieco różni się od zastosowanego testu, algorytmów używanych przez poszczególne aplikacje czy nawet od ilości danych wykorzystanych do obliczeń. Jednak w przypadku notebooka Sony wyraźnie widać, że możliwości procesora nie zostały w pełni wykorzystane – w prawie każdym teście wypadł on wyraźnie gorzej niż procesor w notebooku LG.


Testy pamięci

Kilka kolejnych wyników dotyczy testu pamięć RAM, który można traktować jako porównanie pamięci DDR333 (w komputerze Sony) z DDR2 533 (w komputerze LG). Przy okazji można także porównać współpracę pamięci z procesorami AMD Turion, które mają zintegrowany kontroler.

Ponownie zaczynamy od testu PCMark04, którym najłatwiej zmierzyć wydajność pamięci i uzyskać jednoznaczny wynik. Trudno jednak stwierdzić, czy w tym ostatecznym wyniku zostały bardziej uwzględnione operacje ciągłego zapisu i odczytu dużych bloków danych (charakterystyczne dla multimediów) czy też raczej operacje losowe, charakterystyczne dla wszystkich pozostałych zastosowań. Tak czy inaczej, wydajność pamięci DDR w komputerze Sony jest słabsza, niż DDR2 w notebooku LG, ale są to różnice na poziomie kilku procent. W rzeczywistości pamięć DDR2 daje taki właśnie, nieduży przyrost wydajności.

PCMark04 RAM RAM

Wydajność pamięci RAM mierzy także ScienceMark, uwzględniając zarówno szybkość przesyłania danych, jak i opóźnienia w dostępie do pamięci. W tym pierwszym przypadku wynik jest podobny do PCMarka04 – mogłoby to wskazywać, co w rzeczywistości mierzy PCMark. Natomiast w drugim przypadku widać słabość procesorów Intela, które – nie mając zintegrowanego kontrolera pamięci – bardziej muszą polegać na chipsecie i znacznie dłużej oczekują na duże porcje danych. Należy jednak pamiętać, że są to opóźnienia maksymalne – w optymalnych warunkach mogą one wynosić nawet 1 cykl zegara (Turion z DDR albo Pentium M z DDR2) lub 3 cykle zegara (Pentium M z pamięcią DDR).

ScienceMark RAM

ScienceMark RAM

Test COSBI posługuje się innymi metodami testowania pamięci, stąd też inne wyniki. Przepustowość pamięci zależy nie tylko od samej pamięci, lecz także od szyny FSB (nie mamy pewności, czy ScienceMark uwzględnia ten czynnik). W efekcie współpraca Pentium M z pamięcią jest gorsza, niż w przypadku procesorów AMD, dotyczy to oczywiście również opóźnień (wyniki tego benchmarku nie są podawane w MB/s czy cyklach, lecz w punktach).

COSBI

COSBI

Niezależnie od metody pomiaru oraz mierzonego parametru, notebook Sony znów wypada nieco słabiej niż LG XNOTE LS70 Express. Jednak nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ wykorzystuje on słabsze i zarazem tańsze moduły pamięci.


Grafika

W zastosowaniach biurowych wystarczająca jest jakakolwiek karta graficzna i jakikolwiek twardy dysk, jednak gdy zaczynamy mówić o multimediach czy grach (a do tego został stworzony ten model VAIO), podzespoły te stają się równie ważne jak procesor czy pamięć.

Jak wykazały nasze poprzednie testy, do najbardziej wydajnych układów graficznych dla notebooków należą układy ATI Mobility Radeon 9700, X700 oraz X600, natomiast GeForce Go 6200 jest trochę słabszy niż X600. Test Sony VAIO potwierdza te spostrzeżenia, ale wydajność tej grafiki jest jednak nieco słabsza niż w przypadku notebooka ASUS A6000K z Turionem 1,6 GHz na pokładzie. Może to być kwestia różnych wersji sterowników grafiki, ale udział w tym ma na pewno także procesor – według 3DMarka wydajność VAIO z Pentium 1,73 GHz jest nawet słabsza niż ASUS-a z Turionem 1,6 GHz.

PCMark04 grafika

3DMark 03

3DMark 03

Dysk

Na pierwszej stronie recenzji pisaliśmy, że jednym ze słabych punktów VAIO jest dysk o prędkości obrotowej 4200 obr./min, a teraz możemy się naocznie o tym przekonać. Notebooki Sony i ASUS uwzględnione na wykresach wykorzystują napędy Fujitsu z serii MHV2xxxAT (4200 obr./min), zaś pozostałe trzy komputery mają dyski Samsunga lub Fujitsu o prędkości 5400 obr./min. Bardzo łatwo dostrzec różnicę pomiędzy tymi napędami.

HD Tach

HD Tach

Zauważyliśmy jeszcze jeden szczegół, który w poprzednich testach nie rzucał się tak mocno w oczy, jednak porównanie notebooków z układami Intela i AMD (z zupełnie różnymi chipsetami) daje nieco do myślenia. Czyżby to zasługa sterowników Intela, dzięki którym pracujący dysk praktycznie nie obciąża procesora?

HD Tach


VAIO w praktyce

Mając na uwadze wydajność wszystkich najważniejszych podzespołów, możemy przewidzieć wydajność komputera Sony w poszczególnych zastosowaniach. Jednak zaskoczeniem jest wynik uzyskany w programie POV-Ray – zależy on praktycznie tylko od procesora i pamięci, jednak notebook Sony renderuje dużą scenę wyraźnie szybciej niż LG. Natomiast w przypadku znacznie mniejszej sceny Biscuit proporcje między wydajnością tych komputerów są odwrotne. Ponieważ POV-Ray jest programem typowo „obliczeniowym”, Pentium M wypada w nim nieco słabiej niż Turion.

POV-Ray

POV-Ray

W teście PanoramaFactory duże znaczenie mają trzy komponenty komputera – oprócz procesora i pamięci jest to także dysk, dlatego różnica wydajności pomiędzy dwoma notebookami z Centrino jest tak duża.

Panorama Factory

Wreszcie test, który ocenia wydajność komputera jako całości, i to w warunkach najbardziej zbliżonych do rzeczywistych (w aplikacjach Microsoftu, Adobe i kilku innych znanych producentów). W tym teście notebooki z Centrino wypadają znacznie lepiej niż komputery z układami AMD, co może mieć dwie przyczyny. Być może Centrino przy zasilaniu bateryjnym sprawuje się znacznie lepiej niż Turion (faktycznie jest to jedyny test, jaki wykonujemy na bateriach), ale może to być także wpływ „optymalizacji” benchmarka dla procesorów Intela. Starsze wersje testów BAPCo (właśnie takie jak MobileMark 2002) wykonują bardzo dużo operacji, w których procesory Intela mają wyraźną przewagę (specyficzne filtry w Photoshopie itp.). Ponieważ teraz do konsorcjum BAPCo należy nie tylko Intel, ale również AMD, nowa wersja MobileMarka może nieco inaczej oceniać wydajność notebooków.

MobileMark 2002

MobileMark 2002

Powyższy wykres pokazuje, jak długo notebook może działać na bateriach podczas normalnej pracy (edycji tekstów, arkuszy, obróbki grafiki). Sony VAIO pozwala na taką pracę przez 2,5 godziny – nie jest to rekordowo długi czas, w dodatku dotyczy to optymalnych warunków, czyli minimalnej jasności ekranu i wyłączonego interfejsu bezprzewodowego. Należy jednak mieć na uwadze stosunkowo niewielką pojemność akumulatora VAIO – jest to niecałe 50 Wh, podczas gdy inne notebooki mają 60-70 Wh (np. ASUS A6000K ma akumulator 69 Wh).

Natomiast Battery Eater Pro sprawdza, jak zachowuje się notebook przy pełnym (tryb klasyczny) i minimalnym obciążeniu (tryb czytelnika). W tym pierwszym przypadku czas pracy na bateriach jest stosunkowo długi, nie przeszkadza mocno obciążony procesor. Czas pracy na zasilaniu bateryjnym przy maksymalnym i minimalnym obciążeniu wynosi odpowiednio 104 i 120 minut – procesor pochłania więc stosunkowo mało energii. Jednak w teście MobileMark 2002 czas pracy był znacznie dłuższy (156 minut), tak więc to ekran oraz układ WiFi są elementami, które bardziej skracają czas pracy na bateriach niż sam procesor (można to zaobserwować także w innych notebookach).

Battery Eater

Battery Eater

Pisząc o bateriach możemy jeszcze dodać, że notebook Sony potrzebuje na naładowanie baterii sporo czasu – są to bite 3 godziny, podczas gdy niektórym notebookom wystarczają 2-2,5 godziny.

Ocena

W teście Sony VAIO VGN-FS295VP wskazaliśmy wiele zalet notebooka, m.in. miłą dla oka stylistykę, wyjątkowy ekran wyświetlający bardzo żywe kolory, dużą i wygodną klawiaturę, bardzo bogaty zestaw oprogramowania. Te elementy powodują, że notebook może być atrakcyjny dla osób, które chciałyby używać go do obróbki multimediów czy odtwarzania filmów, ale już niekoniecznie do uruchamiania najnowszych gier. Oczywiście czynniki te są ważne w każdym innym zastosowaniu, np. podczas pisania tekstów rewelacyjnie spisuje się klawiatura, choć drażni mało precyzyjny gładzik.

W każdym zastosowaniu ważna jest również wydajność. Niestety, w tym drogim notebooku niektóre komponenty są dość słabe – to pamięci DDR333 (w dodatku tylko 512 MB, co przy założeniu komputera multimedialnego może nie wystarczyć) oraz dysk 4200 obr./min. Między innymi powoduje to, że procesor nie może wykorzystać swoich możliwości, w efekcie jego osiągi są słabsze, niż osiągi takiego samego procesora w notebooku LG XNOTE LS70 Express (nie mówiąc już o wydajności całego komputera).

Sony VAIO został więc nieźle przysposobiony do pewnych zastosowań, ale nie jest żadnym cudem techniki. Jednak dla wielu osób o atrakcyjności tego sprzętu nie będzie decydowało wyposażenie, lecz dołączone oprogramowanie, które jest wyjątkowo bogate, ale na pewno też wpływa na cenę. Oczywiście swój udział w cenie ma też technologia Centrino, która jest pozycjonowana przez producenta jako rozwiązanie dla wymagających użytkowników (a więc z założenia sporo kosztuje). Tak więc w efekcie otrzymujemy drogi komputer przenośny, który jest w stanie zaspokoić potrzeby pewnej grupy użytkowników o sprecyzowanych wymaganiach.

       Zalety        Wady
  • bogaty zestaw oprogramowania
  • stylistyka
  • dobry ekran
  • wygodna klawiatura (choć w wersji czeskiej)
  • przyzwoity układ graficzny
  • cena
  • słabe pamięci RAM
  • wolny dysk twardy
  • mało precyzyjny gładzik
  • względnie słaba wydajność procesora

Do testów dostarczył:
SIRIUS
www.sirius.pl

Sugerowana cena brutto (z podatkiem VAT): 7600 zł
Gwarancja: 2 lata