Samsung Galaxy Z Fold3 5G i Galaxy Z Flip3 5G – pierwsze wrażenia

Do rodziny smartfonów Samsunga z elastycznymi, zginanymi w pół ekranami, dołączają dziś nowi członkowie. Firma oficjalnie pokazała modele Samsung Galaxy Z Fold3 5G oraz Samsung Galaxy Z Flip3 5G. Jeśli ktoś oczekiwał rewolucji, to musimy ostudzić jego emocje. Wprowadzone zmiany są raczej kosmetyczne, ale pewne funkcje są szczególnie ciekawe. Galaxy Z Fold3 jest bowiem pierwszym smartfonem Samsunga, który ma kamerę do selfie schowaną pod ekranem. Mieliśmy szansę potestować wstępnie nowe smartfony. Oto nasze wrażenia.

Samsung Galaxy Z Fold3 5G

Najważniejszym smartfonem, który od dziś będzie flagowym, najbardziej zaawansowanym urządzeniem w ofercie Samsunga, jest model Galaxy Z Fold3 5G, czyli bezpośredni następca modelu Z Fold2 5G. Na pierwszy rzut oka trzeci Fold jest bardzo zbliżony wyglądem do swojego poprzednika, ale oczywiście wprowadzono w nim szereg mniejszych lub większych zmian.

Samsung Galaxy Z Fold3 5G po lewej i Fold2 5G po prawej

Jedną z najbardziej istotnych jest wodoodporność, a w zasadzie wodoszczelność. Z Fold3 to pierwszy zginany smartfon na rynku spełniający wymogi klasy szczelności IPX8. Oznacza to, że urządzenie można zanurzyć w wodzie na głębokość do półtora metra i trzymać go pod wodą przez pół godziny, i w tym czasie nic nie ma prawa się stać ze smartfonem. Po wyciągnięciu z wody nadal będzie działał.

Warto podkreślić, że Fold3 nadal nie jest pyłoszczelny, jak smartfony spełniające wymogi na przykład standardu IP68. Gdy posypiemy go piaskiem, możemy doprowadzić do uszkodzenia mechanizmu rozkładania i zamykania ekranu.

Z Fold3 5G ma też najnowsze szkło ochronne Gorilla Glass Victus, które chroni ekran zewnętrzny oraz plecki smartfona. Ekran wewnętrzny zabezpieczony jest nową folią PET, według zapewnień Samsunga 80% bardziej wytrzymałą na zadrapania niż folia chroniąca ekran w Z Fold2.

Przekątna ekranu wewnętrznego w Z Fold3 jest taka sama jak w modelu Z Fold2 i wynosi 7,6″. Zastosowano wyświetlacz Dynamic AMOLED 2X o dynamicznym odświeżaniu, które jest płynnie regulowane w zakresie od 10 do 120 Hz, w zależności od prezentowanych treści. Także zewnętrzny wyświetlacz może być odświeżany z częstotliwością 120 Hz – Fold2 ma zewnętrzny ekran „tylko” 60 Hz.

Aparat pod ekranem

Drugą nowością w Galaxy Z Fold3 5G jest aparat do selfie umieszczony na wewnętrznym ekranie. Dotychczas w wyświetlaczu wycięte było małe oczko na aparat, które było cały czas widoczne. Nowy Fold to pierwszy smartfon Samsunga, który ma kamerę schowaną pod ekranem – tzw. UDC (Under Display Camera).

Kamera schowana pod wyświetlaczem niestety nadal jest widoczna

W miejscu aparatu też znajduje się wyświetlacz i gdy kamera nie jest aktywna, zakrywa ją obraz prezentowany na ekranie. Teoretycznie zatem oczko aparatu nie powinno być wówczas w ogóle widoczne. Niestety w rzeczywistości nadal je widać, co pokazaliśmy na zdjęciu powyżej oraz filmie poniżej.

Czekaliśmy od wielu lat, aż producenci zaczną chować aparat pod ekranami smartfonów, bo różne „oczka”, „kropelki” i znane z iPhone’ów wcięcia („notche”) skutecznie szpecą ekrany smartfonów. Dwa lata temu niektórzy producenci pokazali prototypy smartfonów z aparatami schowanymi pod ekranem i rozwiązanie wydawało się być idealne do tego, by „pozbyć” się aparatu z ekranu, a jednocześnie nie rezygnować z możliwości robienia sobie zdjęć typu selfie.

Niestety technologia zastosowana przez Samsunga jest daleka od doskonałości i oczko aparatu dalej widać, a na jasnych powierzchniach mamy wrażenie, że zwraca na siebie uwagę co najmniej tak samo, jak tradycyjne, czarne „oczko” obiektywu.

Mamy jednak świadomość, że to dopiero pierwsze takie rozwiązanie Samsunga i w kolejnych modelach smartfonów będzie już lepiej. W Foldzie3 daleko jest od ideału.

Zgodność z piórkiem

Następną nowością w przypadku Fold3 jest zgodność z piórkiem (stylusem). Po ekranie smartfona można rysować przy pomocy piórka, podobnie jak w serii Galaxy Note.

Samsung S Pen Pro

Ze względu jednak na to, że elastyczny ekran Folda jest bardziej delikatny, nie można użyć stylusa ze smartfonów Note (S Pen). Koniecznie jest zastosowanie specjalnego piórka, które ma chowaną sprężynowo końcówkę, co ma zapobiec uszkodzeniu ekranu w przypadku, gdy użytkownik zbyt mocno będzie naciskać na wyświetlacz. Samsung pokazał dwa piórka do Folda – S Pen Fold Edition i S Pen Pro. To pierwsze działa wyłącznie z modelem Galaxy Z Fold3 5G, drugie z kolei jest piórkiem aktywnym (z wbudowanym akumulatorem, ładowanym przez port USB schowany pod przykrywką na szczycie piórka), które może współpracować zarówno z Foldem3, jak i smartfonami Galaxy Note czy S21 Ultra. Tryb pracy piórka zmieniamy przełącznikiem.

Samsung Galaxy Z Fold3 5G i piórko S Pen Pro

Z ciekawości próbowaliśmy użyć stylusa ze smartfona Galaxy Note10+, ale po przyłożeniu do ekranu, Z Fold3 wyświetlił komunikat ostrzegawczy i w ogóle nie pozwolił rysować piórkiem.

Samsung Galaxy Z Fold3 5G dostępny jest w trzech kolorach: czarnym, srebrnym i zielonym. Wersja z 12 GB pamięci RAM i 256 GB na dane kosztuje 8299 zł, a model z 512 GB na dane – 8799 zł. Wszystkie modele mają najnowszy procesor Qualcomm Snapdragon 888 – Samsung nie montuje w Foldach własnych układów Exynos.

Samsung Galaxy Z Flip3 5G

Drugą nowością jest smartfon Samsung Galaxy Z Flip3, czyli trzecia edycja Z Flip (druga nie nazywała się „Z Flip2”, a „Z Flip 5G”; pierwszy Z Flip nie ma modemu 5G). Tu zmiany w stosunku do poprzedniej wersji są już mniej spektakularne, a najbardziej rzucającą się w oczy jest większy ekranik zewnętrzny. Wciąż nie jest to pełnoprawny ekran smartfonowy, ale prócz prostych powiadomień pozwala już wyświetlić znacznie więcej informacji, co najlepiej widać na filmie poniżej.

Galaxy Z Flip3 również jest wodoszczelny (IPX8) i dostępny w czterech odmianach kolorystycznych: lawendowa, beżowa, zielona i czarna.

Samsung Galaxy Z Flip3 5G – wersja beżowa

Wersja z 8 GB pamięci RAM i 128 GB pamięci na dane kosztuje 4799 zł, a wersja z magazynem na dane 256 GB to koszt 4999 zł. Z Flip3 także ma procesor Snapdragon 888.

Samsung Galaxy Watch4 z systemem Google Wear OS

Przy okazji prezentacji nowych zginanych smartfonów Samsung pokazał też odświeżoną linię smartwatchy – Samsung Galaxy Watch4 oraz Watch4 Classic. Największą zmianą jest nowy system operacyjny. Zamiast rozwijanego od wielu lat i stosowanego w dotychczasowych zegarkach systemu Tizen, Samsung użył tym razem system Google Wear OS. Oznacza to, że na zegarkach działać będą aplikacje Google takie jak Mapy czy YouTube Music. Ale co bardziej istotne, w końcu zadziała Google Pay, a to oznacza możliwość płatności zbliżeniowych zegarkiem w Polsce!

Niestety wszystkie aplikacje na dotychczasowe smartwatche Samsunga wymagają rekompilacji, ale jak zapewniali nas przedstawiciele Samsunga, jest to bardzo prosta operacja i wymaga bardzo niewielkich zmian w kodzie. Oznacza to, że aktywne aplikacje, które są wciąż rozwijane przez swoich twórców, najpewniej pojawią się też w wersjach na Galaxy Watch4, ale jeśli developer porzucił już swoją aplikację, to chociaż nadal działa ona na dotychczasowych zegarkach, niestety nie uruchomimy jej na najnowszych modelach.

Samsung Galaxy Watch4

Nowe smartwatche dostępne są w kilku wersjach: Samsung Galaxy Watch4 (z kopertą 44 mm za 1299 zł, z kopertą 40 mm za 1169 zł; a w edycji z modemem LTE odpowiednio 1519 i 1399 zł), a także większy Galaxy Watch4 Classic (46 mm – 1799 zł, 42 mm – 1649 zł; wersje LTE odpowiednio 1999 zł i 1849 zł).

Dostępność w sklepach

Dziś (11 sierpnia) rusza przedsprzedaż nowych urządzeń Samsunga, która potrwa do 26 sierpnia. 27 sierpnia rozpocznie się już regularna sprzedaż sklepowa.

Dodaj komentarz