Packard Bell SB89-P-014 – limitowanej bieli czar

8 września 2008 0 przez Piotr Bulski

Tak jak po nocy przychodzi dzień, tak po czarnych laptopach
Packard Bell pojawiły się ich jasne wersje. W lutym tego roku Packard Bell
zapowiedział na polskim rynku limitowaną serię komputerów przenośnych, w
których budzącym zainteresowanie atrybutem są obudowy. Białe kształty maszyn,
które już wcześniej można było podziwiać w ciemnych kolorach, kryją w sobie różnego typu konfiguracje, zależne przede wszystkim od wielkości proponowanych
komputerów.

Testowaną maszynę, największą spośród „białasów”
firmy, można zaliczyć do klasy, której zadaniem jest zastąpienie stacjonarnych „pecetów”. To sprzęt skrótowo opisywany literami DTR (ang. DeskTop
Replacement
). Podzespoły w urządzeniach tego typu muszą mieć sporą wydajność, która zapewni komputerom duże możliwości. W przypadku
EasyNote SB89 tak zapewne jest, bo i zastosowany procesor to relatywnie szybki chip
mobilny wykonany w technologii 45 nm, i układ graficzny nie jest
zintegrowany, ale wydzielony i wyposażony w pół gigabajta pamięci wideo.
Urządzenie ma też 17-calowy ekran, zestaw dźwiękowy wzmocniony głośnikiem
niskotonowym oraz wyjście HDMI, wyprowadzające cyfrowe multimedia poza
laptop. Wszystko to pod białym tworzywem, tylko miejscami urozmaiconym innymi
kolorami (wcale nie szarością lub czernią).

Dla potencjalnych użytkowników EasyNote SB89 gratką ma być wyrażona
wprost na obudowie obietnica limitowanej dostępności sprzętu. Czy jednak poza
odmienioną aparycją kryje się jeszcze coś wyjątkowego? Zapraszamy do lektury.


Z zewnątrz – EasyNote SB „w negatywie”

Znający 17-calowe konstrukcje marki Packard Bell serii
EasyNote SB znajdą niewiele nowego w bryle SB89. Właściwie zmiana jest tylko jedna,
za to wyjątkowo radykalna. Obudowa, po dobrze znanej z poprzednich konstrukcji
czerni, przyjęła niemal w całości kolor biały. Tak duży komputer z białą obudową
wygląda przy pierwszym spojrzeniu nieco dziwnie, niczym powiększony MacBook.

Podobnie jak jest w przypadku innych białych komputerów
przenośnych Packard Bell, tak i tu biel o dużym połysku,
przypominająca nieco samochodowe lakiery typu „perła” z delikatnymi
brokatowymi refleksami, nie jest jedynym kolorem na obudowie. Packard Bell
starał się przełamać ją innymi barwami, zależnymi od wielkości komputerów. W mniejszych notebookach mogą być to zielenie i pomarańcze. W modelu 17-calowym widoczne
tylko na bokach wstawki są metalicznie brązowe. Tak samo jak w czarnych
laptopach, plastikowe zawiasy komputera są srebrne.

Packard Bell EasyNote 89-P-014 zachęca przyszłych
użytkowników nie tylko zmianą koloru obudowy, ale i obietnicą ograniczonej
dostępności, opisując go magicznym zaklęciem „Limited
Edition”. Trudno uwierzyć jednak, by białe maszyny znajdowały się na rynku
w bardzo ograniczonej serii, bo na polskiej stronie Packard Bell biały model
SB89 jest jedyną opcją.

Maszyna aspiruje do miana laptopa typu DTR (ang. DeskTop
Replacement
). Wielkość urządzenia jest jak
najbardziej odpowiednia. Na jego niemałą pokrywę trafił znany z innych modeli
okrągły symbol z podświetlanym napisem „Packard Bell”.

Przód komputera nie ujawnia wielu interfejsów. Tak naprawdę
jest tylko jeden, okienko komunikacji w podczerwieni. Poza nim widać jeszcze
kratki dwóch głośników stereo oraz suwak uwalniający uchwyty przytrzymujące
ekran przy klawiaturowej części notebooka. Suwak jest bardzo wygodny w użyciu,
jednak zaburza formę obudowy laptopa. Pozbycie się tego elementu, który jak
pokazuje wielu producentów, nie jest przecież konieczny do zamykania komputera,
z pewnością uatrakcyjniłoby wygląd urządzenia.

Tam, gdzie białym SB89 dodano nieco kolorów, na bokach,
znalazło się miejsce dla większości gniazd. Ponieważ 17-calowe komputery przenośne
nie należą do najmniejszych, z pomieszczeniem gniazd nie ma kłopotów.

Po lewej stronie maszyny umieszczono wylot zestawu
chłodzącego z widocznym przez otwory obudowy radiatorem z blaszkami w kolorze
miedzi. Po lewej stronie poza wywietrznikiem można znaleźć jeden port USB 2.0, gniazdo eSATA i FireWire oraz slot czytnika kart pamięci kilku
popularnych typów, w tym SD. Najbliżej przodu zarezerwowano miejsce dla
urządzeń z interfejsem Express Card.

Po drugiej stronie SB89 można podpiąć zasilanie i przewód
linii telefonicznej. Główny element prawego panelu to nagrywarka DVD z
klasyczną szufladką na płyty. Przed nią wbudowano aż trzy dodatkowe porty USB
2.0, a na przedzie – gniazda dźwiękowe, zapewniające, że będzie można do
komputera podpiąć mikrofon i słuchawki.

Tył EasyNote to nie tylko bateria o pojemności 4400 mAh. „Zadek” laptopa to miejsce, w którym można podpiąć – warto dodać, że
całkiem wygodnie – przewód sieciowy. Poza nim na tyle znaleźć można wyjścia
cyfrowe DVI do podpięcia zewnętrznego ekranu, ale i HDMI, dzięki któremu można
wysłać z SB89 i obraz, i dźwięk, m.in. do nowoczesnych płaskich telewizorów.
Przed wpadnięciem komputera w niepowołane ręce ma chronić znajdujące się także
na tyle miejsce na blokadę typu Kensington.

 

Spód komputera, mimo że też jasny, nie jest już tak
elegancki jak wierzch. To zwykłe matowe tworzywo. Poza masywnymi kratkami
wlotów powietrza elementem konstrukcji wartym zauważenia jest dodatkowy
głośnik, odpowiadający za odtwarzanie niskich tonów, których brakuje stereofonicznym
zestawom zwykle instalowanym w laptopach.

Ułożenie większości kratek wentylacyjnych dokładnie tam,
gdzie znajdują się kolana użytkowników, to nie kłopot. SB89 to maszyna typu DTR, a taki sprzęt na kolana trafia znacznie rzadziej niż na
sprzyjające dobrej wentylacji płaskie powierzchnie biurek.

Biała obudowa prezentuje się efektownie i na pewno zwraca uwagę. Jak
wiele białych przedmiotów, których często się dotyka, ma pewien feler: o ile na pokrywie
nie widać smug tak dobrze jak na komputerach z czarnym „fortepianowym” wykończeniem, dość szybko można na niej spostrzec lekkie przybrudzenia w miejscach, których dotyka się najczęściej. To mało efektowny
efekt uboczny posiadania laptopa z limitowanej serii SB89.

 

 


Wewnątrz – poza ekranem nadal… biało 

Przesunięcie suwaka odblokowującego pokrywę nie wymaga wiele
siły i wystarczy jeden palec, jednak trzeba przytrzymać dolną część
komputera drugą dłonią. Pokrywa jest blokowana
dwoma zaczepami położonymi blisko jej środka. Zamknięcie jest pewne. Mocno
trzymające zawiasy zapowiadają dużą stabilność ekranu. Potwierdza to jego zachowanie,
pozbawione niemal efektu sprężynowania. Ekran może być odchylony w zakresie do
180°.

Oprócz powierzchni ekranu oraz panelu dotykowego (w srebrnym kolorze) wnętrze razem z klawiaturą jest białe. Pod pokrywą kryje się
17-calowy panel o rozdzielczości 1440 na 900 pikseli. Szkoda, że nie jest to
1680 na 1050 punktów. Ekran jest wystarczająco duży, by zapewnić wygodę nawet
przy wyższej rozdzielczości niż obecna.

Matryca jest błyszcząca. Nieźle podświetlony panel o ośmiu stopniach jasności zapewnia dobrej jakości obraz, choć wydaje się, że
wyświetlane kolory mogłyby mieć nieco więcej nasycenia. Niezłym bocznym kątom
widzenia towarzyszą gorsze w pionie. Mimo to
jako niewielkie przenośne kino sprzęt powinien sprawdzić się dobrze, nawet jeśli oglądających będzie więcej niż jeden.

Nad ekran trafił zintegrowany mikrofon oraz oko
kamery, schowane za niewielką srebrną obręczą, która nawiązuje kształtem do podobnych
elementów spotykanych w innych miejscach na obudowie.

W dolnej części, podobnie jak w odpowiadających SB89 czarnych
modelach, firma Packard Bell zaprojektowała podświetlany włącznik, także
wykorzystujący metalowe, okrągłe obramowanie. Na leżącą w tym miejscu listwę trafiły trzy przyciski. Odpowiadają one za sterowanie modułem komunikacji
bezprzewodowej, uruchamianie ekonomicznego trybu korzystania z zasobów
akumulatora oraz sterowanie podświetleniem obudowy.

Podświetlenie to znana już z czarnych modeli świecąca na
biało linia położona pod klawiaturą, na wysokości płytki dotykowej. Jej walory
ozdobne są spore, jednak praktyczne wykorzystanie tego elementu jest raczej
trudne. Nie jest to bowiem podświetlenie tak wygodne i efektywne, jak choćby
lampka ThinkLight z komputerów przenośnych Lenovo ThinkPad. Dodatkowo przy
pewnych ułożeniach ekranu zdarza się, że światło belki może odbijać się w
błyszczącym panelu. To mało wygodne, ale na szczęście element ten można wygasić. 

Górna listwa to miejsce dla kilku kontrolek. Sygnalizują działanie systemu, ładowanie baterii, aktywność dysku twardego.
Wszystkie świecą białym światłem. 

Klawiatura z dodaną częścią numeryczną – co wcale nie jest
standardem w komputerach z 17-calowymi ekranami, przykładem choćby model ASUS W2W – działa bardzo cicho. Klawisze
mają średni skok.

Prawy klawisz Alt i lewy Shift nie są wielkie, jednak
klawiatura zyskuje dzięki sporym klawiszom: Enter, Backspace, Tab i prawemu Shift. Klawisze kierunkowe
są obniżone, a ich linia, przesunięta w stronę użytkownika, jest kontynuowana także
w części numerycznej. 

Częściowo za komfortowe używanie klawiatury odpowiada też
wystarczająco duża powierzchnia podpierająca nadgarstki. To na niej, po lewej
stronie, znalazło się oznaczenie „Limited Edition”.

Pod klawiaturą umieszczono płytkę typu touchpad. W SB89
płytka ta, co rzadkie, jest okrągła. Leżący na linii belki podświetlającej,
jednocześnie nieco na lewo od osi laptopa, jest precyzyjny, choć
na brzegach, około pół centymetra od srebrnego obramowania, działa ze znacznie mniejszą skutecznością. 

W miarę niezłemu panelowi dotykowemu – choć „niekompatybilnemu”
formatem z ekranem – towarzyszą niemal niezdatne do użytku przyciski. Packard
Bell ukrył oba za pojedynczą płytką, działającą po wciśnięciu jej lewej
lub prawej części. Testowany komputer był nowy, nikt wcześniej go nie używał.
Pomimo to przyciski działały opornie. Nie sposób było przykładowo wyczuć, kiedy przycisk był wciśnięty. Zmuszało to do silniejszego przyciskania
guzika lub używania zamiast kciuka drugiej dłoni.

Ciekawe, że w czarnych modelach dużych laptopów Packard Bell
przyciski pod panelami dotykowymi także były trapione podobnymi mankamentami. Być
może to sygnał, by popracować nad nieco innym rozwiązaniem. 

Wnętrze komputera wygląda dzięki bieli elegancko. Na pewno
zwraca uwagę, wygląda nowocześnie i pasuje do nowoczesnych wnętrz.
Pewne jego elementy wymagają jednak dopracowania, bo nowy kolor to nie wszystko,
czego oczekują użytkownicy.

 


 

SB89 z programami, ale bez dodatków

System operacyjny SB89 to Windows Vista Home Premium. Razem
z oprogramowaniem Microsoftu przyszły użytkownik limitowanej edycji EasyNote SB
dostaje zestaw programów pozwalających łatwiej skorzystać z możliwości komputera, bez szukania odpowiednich
narzędzi w sieci.

Na starcie producent daje użytkownikom m.in. narzędzie
Roxio Creator 9 LE (aplikacja wykorzystująca napęd nagrywający nośniki DVD),
czasowo ograniczone w działaniu narzędzie dbające o bezpieczeństwo komputera Norton
360, przeglądarkę internetową Firefox, narzędzie Adobe Reader i komunikator Skype. W palecie
programów jest też kilka narzędzi przygotowanych specjalnie dla komputerów
Packard Bell, w tym Updator, aktualizujący dołączone do laptopa aplikacje.
Uzupełnieniem jest także pakiet darmowych narzędzi od Google’a, w tym Google
Toolbar, Google Desktop, Google Earth czy też ułatwiająca przetwarzanie cyfrowych fotografii Picasa. Za obsługę urządzeń Bluetooth odpowiada wygodna i
intuicyjna w użyciu aplikacja BlueSoleil.

Innych dodatków do 17-calowego białego laptopa nie należy się spodziewać. W pudełku poza komputerem można znaleźć
przewód zasilający oraz instrukcje. Szkoda, że w wersji „limitowanej” nie ma takich dodatków, jak myszka, torba lub inne gadżety.

 

 


Wydajność – multimedialna siła pod białym welonem

„Żyjesz jak rakieta, wręcz uwielbiasz start”,
śpiewa zespół Kombi w utworze „Black and White”. Biały EasyNote SB,
mający swe wizualne odpowiedniki wśród czarnych wersji największych modeli laptopów
Packard Bell, można uznać za rakietę… średniego zasięgu. Konfiguracja jest
silna, podzespoły – nie najgorsze, a do wydajności zapewniającej bezproblemowe wykonanie każdego zadania brakuje tylko trochę. Wydajność białego SB89 kuleje nieco w nowych grach,
pomimo zastosowania relatywnie silnego układu graficznego
z mobilnej rodziny GeForce. Nie jest to jednak układ z najnowszej, dziewiątej
serii, ale wcześniejszej. Konstruktorzy na niemałej obudowie laptopa
wygospodarowali miejsce na złącze HDMI. Dane wysyłane przez nie na zewnętrzny ekran pochodzą m.in. ze wspomnianego wyżej układu
graficznego NVIDIA GeForce Go ósmej serii, 8600M GT, z 512 MB własnej pamięci wideo.

SB89 dostał procesor Intel Core 2 Duo T8300 o szybkości
2,4 GHz i 3 MB pamięci podręcznej
. Wykonanemu w technologii 45 nm układowi
towarzyszy w testowym modelu 3 GB pamięci DDR2 w modułach 1 GB i 2 GB (oba to pamięci
typu PC2-5300).

Jak na multimedialny komputer przystało, oferuje on sporo
miejsca na dane. Problem, jak przechować kilkaset „multimedialnych” gigabajtów,
został rozwiązany przez zastosowanie dwóch dysków twardych o pojemności po 250
GB każdy
(wyposażonych w interfejsy Serial ATA). Napędy to 2,5-calowe produkty
firmy Western Digital z rodziny Scorpio. Na jednym z dysków 8 GB zajmują dane
potrzebne do odtworzenia systemu po awarii.

Za zapisywanie dysków optycznych odpowiada nagrywarka Optiarc
AD7530B.

Maszyna może komunikować się z siecią poprzez interfejs
przewodowy 10/100 Mb/s (Marvell Yukon 88E8039), modem oraz moduł komunikacji
WiFi 4965AGN, obsługujący standard komunikacji bezprzewodowej 802.11n draft.
Możliwa jest też komunikacja bezprzewodowa z urządzeniami korzystającymi z
technologii Bluetooth.

Indeks wydajności obliczony dla tego laptopa przez system
Windows Vista sięgnął 4,8 punktu. Najwyżej, na 5,3 punktu, została oceniona wydajność
procesora oraz układu graficznego w grach i
grafice biznesowej. Najniższy wynik komputer otrzymał za wydajność pulpitu dla
interfejsu Windows Aero.

Poniżej kilka wykresów prezentujących sprawność białego
notebooka Packard Bell.

 

 

Maszyna nie grzeje się zbytnio. Najcieplej jest przy
wywietrzniku, jednak nawet przy dużym obciążeniu nie jest tam gorąco. Do tego
sprzęt działa bardzo kulturalnie, co jest szczególną zaletą w przypadku
wykorzystywania SB89 jako maszyny multimedialnej.

Bateria laptopa przy dużym obciążeniu służy mu jedynie przez niespełna
godzinę. Przy małym obciążeniu procesora czas ten wydłuża się dwukrotnie.
Rekompensatą może być za to relatywnie szybkie ładowanie baterii.

 

 

 

 


Podsumowanie

Packard Bell zaproponował białe laptopy przede wszystkim
miłośnikom nowoczesnego wzornictwa, odpowiadając na stale
utrzymujące się, jak twierdzi, zainteresowanie elektroniką obudowywaną w biel. W porównaniu do
czarnych, 17-calowych komputerów zmienił się jednak tylko kolor obudowy. Jej
kształt pozostał taki sam jak u poprzedników.

Poszukujący zadowalających parametrów za będącą wyrazem nowej formy białą obudową znajdą je z pewnością. Proponowana
konfiguracja sprawnie radzi sobie z wieloma zadaniami, czy są to gry,
czy multimedia, czy też wymagające mniej mocy prace biurowe. W tych
ostatnich pomocna okaże się wygodna klawiatura.

Biała maszyna typu DTR (ang. DeskTop Replacement) zamiast komputera stacjonarnego to interesująca opcja. Chętni mogą ją doposażyć nawet w
czytniki pojemnych nośników Blu-ray (taki
napęd jest oferowany także z modelami 15-calowymi), dla których odpowiednim towarzystwem
może się okazać interfejs HDMI, wysyłający cyfrowy obraz na zewnętrzny ekran. Mniej zamożni mogą sięgnąć po sprzęt z procesorem AMD. Jest
on wyraźnie tańszy, ale zapewne różni się wydajnością.

Urządzenie ma kilka wad. Przede wszystkim do SB89 trzeba podchodzić
z czystymi rękami, bo na białych powierzchniach dość łatwo pozostawić
zabrudzenia. Problemy może też sprawiać sterowanie komputerem. Panel dotykowy dostał wyjątkowo niewygodny przycisk o podwójnym działaniu, który znacznie
obniża komfort pracy. Niezadowalający
jest też czas pracy na zasilaniu bateryjnym. Jednak laptopy zastępujące komputery biurkowe rzadziej są wykorzystywane w terenie, co łagodzi tę
niedogodność.

Mimo swej niecodziennej formy biały EasyNote SB pozostawia
niedosyt. Po limitowanej serii komputerów przenośnych można by
spodziewać się nieco więcej, niż oferuje Packard Bell. Nie chodzi o konfigurację, ta jest bowiem silna, ale o brak jakichkolwiek dodatków,
które mogłyby sprawić, że przyszły właściciel poczułby się bardziej wyróżniony. Wystarczyłaby przykładowo dodatkowa (biała) myszka,
zastępująca nie do końca wygodny panel pod klawiaturą.

Poszukujący białych komputerów, ale o mniejszych wymiarach,
nie muszą iść do konkurencji, w tym oczywiście Apple’a. Packard
Bell, zapowiadając w lutym limitowaną serię białych laptopów, przedstawił nie
tylko modele 17-calowe, ale i mniejsze: wersję średnią, z ekranem o przekątnej
15,4 cala, oraz najmniejszą, z wyświetlaczem o przekątnej 12 cali. Tak
jak ten największy model, wyróżniono je kolorowymi akcentami.

Zalety:

  • Niezła wydajność
  • Wygodna klawiatura
  • Staranne wykonanie
  • Sporo dodatkowego oprogramowania
  • Duża pojemność pamięci masowej

Wady:

  • Łatwo brudząca się obudowa
  • Przyciski pod panelem dotykowym
  • Nie najlepszy dźwięk, mimo zastosowania trzeciego głośnika
  • Niepotrzebny element podświetlający
  • Krótki czas pracy na zasilaniu akumulatorowym

Do testów dostarczył: Packard Bell
Cena: 4750 złotych z podatkiem VAT.