Nowe OLPC z dotykowym ekranem

29 maja 2008 0 przez Grzegorz Kubera

Anonsowany OLPC XO-2 ma oferować dotykowy wyświetlacz i choć obecnie jest jeszcze w opracowaniu, już teraz wygląda fantastycznie.

Dotykowy ekran w laptopie za 75 dol.? Czy trzeba pisać coś więcej?

Wprawdzie trudno nam uwierzyć, że OLPC następnej generacji będą kosztować 75 dol., ale nawet gdyby ich cena wzrosła do 100 dol., trzeba przyznać, że i tak byłyby relatywnie tanie. Niemniej cena nie ma tutaj większego znaczenia. Tym, co naprawdę się liczy, jest fakt, że niedrogi OLPC będzie mógł pobić Apple i innych producentów w oferowaniu wielodotykowego wyświetlacza w komputerach przenośnych. Kiedy to nastąpi? Niestety, nie wcześniej niż w 2010 r.

Oznacza to, że premiera XO-2 przypadnie właśnie wtedy, gdy Apple (i inne firmy także) zaczną wprowadzać już dotykowe wyświetlacze dla laptopów, a nawet desktopów. (Choć prawdę powiedziawszy Apple może przedstawić pierwszego laptopa z tego typu matrycą już za dwa tygodnie, na imprezie WWDC, która odbędzie się w San Francisco.)

OLPC XO-2 zapowiada się fantastycznie

Ale i tak XO-2 wypada znakomicie, ponieważ oferuje bardzo zaawansowane rozwiązania technologiczne, a przy tym jest niedrogi. Warto także zapoznać się z wywiadem przeprowadzanym przez zagraniczny magazyn LAPTOP. Dziennikarze amerykańskiego miesięcznika mieli okazję porozmawiać z Mary Lou Jepsen, założycielką firmy PixelQi. Firma ta specjalizuje się w ekranach dotykowych i została wynajęta do opracowania matrycy dla XO-2.

Technologia wielodotykowa PixelQi ma ponoć znaleźć metodę na ominięcie patentów Apple związanych z dotykowymi ekranami, które stanowią sporą barierę dla producentów urządzeń mobilnych. Korporacja jest przekonana, że się uda i nowy OLPC zyska rewolucyjny ekran.

Jepsen wierzy ponadto, że wielodotykowe wyświetlacze są drogą jaką powinny podążać urządzenia przenośne, w tym laptopy, i jest przekonana, że takie technologie będą postrzegane jako bardziej zaawansowane od touchpadów i klawiatur. – Zobaczymy. Nie mam nic przeciwko, aby zerwać z tradycją. Informatyka przenośna to przede wszystkim ekran – mówi Jepsen. – Za pomocą naszych wyświetlaczy dzieci będą mogły w intuicyjny sposób korzystać z komputerów – dodaje.

Opisywane wyświetlacze nie trafią jednak na rynek zanim nie uda się znacząco obniżyć kosztów produkcji.


Źródło: Tom’s Guide.com