LG E200 Express Dual – spokojna praca w niewielkim formacie

23 czerwca 2008 0 przez Piotr Bulski

Mobilna praca z dokumentami i internetem to nie są zadania,
którymi można maksymalnie obciążać potężne konfiguracje. Nawet słabsze i tańsze
komputery, które w atrakcyjnych cenach można wynajdywać na sklepowych półkach, nie
mają obecnie kłopotu z tego typu zadaniami, zostawiając sobie
jednocześnie odpowiednio dużo mocy do obsługi podstawowych multimediów.
Starczają one nawet do gier, choć nie tych zaawansowanych, ale starszych, a na pewno
tytułów typu casual, dających wiele rozrywki bez wykorzystywania wszystkich zasobów komputera.

Notebook LG E200-A-CPRAY nie zachwyci osiągami, bo nie zbudowano go,
by wygrywał w benchmarkach. Relatywnie skromna konfiguracja, mimo wszystko z
dwurdzeniowym procesorem, ale i zintegrowanym układem graficznym, nie obiecuje wiele.
Zamknięta w niewielkiej obudowie, jest jednak ciekawą opcją, zarówno w porównaniu do mniejszych
komputerów przenośnych, zapewniających więcej mobilności za cenę wygody użytkowania, jak i nieco większych, podobnej klasy komputerów,
które z kolei większą wygodę użytkowania okupują mniej „mobilnymi”
gabarytami.

Urządzenie jest nieźle przygotowane do pracy. Niestrasznych
mu kilka urządzeń USB 2.0 obsługiwanych jednocześnie, a prócz obowiązkowej dziś
komunikacji bezprzewodowej (choć bez najnowszych rozwiązań spod znaku 802.11n)
nie brakuje mu modułu komunikacji Bluetooth oraz infrastruktury sprawdzającej się w
towarzystwie komunikatorów internetowych.

Co innego może zainteresować w 12-calowej południowokoreańskiej
konstrukcji? LG reklamuje ją hasłem: mały może więcej. W
przypadku tego laptopa to zapewne trochę naciągany slogan. Nie jest jednak tak,
że E200 może mało. A co może – o tym na następnych stronach. Zapraszamy.


Za krótka czarna kołderka

E200 opakowano w modne ostatnio u wielu producentów laptopów
błyszczące plastikowe powłoki. Produkt koreańskiego koncernu dostał obudowę z
czarnego tworzywa o ciekawym „materiałowym” wzorze, ze srebrnym logo
producenta na środku. Tworzywo, mimo że brudzi się tak łatwo jak każda inna
błyszcząca powierzchnia narażona na częste dotykanie, maskuje to umieszczonymi
na nim wzorami.

Pokrywa przytrzymywana jest dwoma skrajnie umieszczonymi
zawiasami. Zapewniają one niezłe trzymanie ekranu, który pozbawiony jest efektu
sprężynowania. Przy większych rozwarciach sprawują się nieco gorzej i trudniej
utrzymać im położenie monitora. Zawiasy pozwalają otworzyć klapę w zakresie do
180°.

O ile góra jest ciemna, tak samo zresztą jak mało efektowny
spód, o tyle środek wykonano ze srebrnego plastiku, zupełnie innego niż pokrywa, jeśli chodzi o jakość powierzchni, nawiązującego jednak do niej wzorem
faktury.

Po lewej stronie E200 (właściwie to E200-C-PRAY)
zainstalowano wylot powietrza z systemu chłodzenia komputera oraz dwuwarstwową
nagrywarkę DVD, której dodano niewielki i niestety niewygodny w użyciu przycisk
Eject.

Po bokach warto zwrócić uwagę także na interesująco
wykończone zawiasy, ale i na rzucającą się od razu w oczy zbyt krótką pokrywę
ekranu, która niczym za mała kołdra nie jest w stanie przykryć całej dolnej
części komputera.

Po przeciwnej stronie laptopa zainstalowano, położony dość
nietypowo, sprężynujący włącznik. Za nim pojawiła się większość interfejsów. To
m.in. bateria trzech połączeń USB 2.0. Obok umieszczono dwa interfejsy,
dzięki którym do E200 można przypiąć zewnętrzne wyświetlacze: HDMI oraz
D-Sub. Na tym boku komputera można również podpiąć przewód sieci 10/100 Mb/s. Nad
włącznik trafił jeszcze slot do kart typu ExpressCard 34.

Większość tylnej części komputera zajmuje litowo-jonowa
bateria o pojemności 4,8 Ah. Poza nią można w tym miejscu podpiąć kabel
zasilający, a w razie potrzeby zabezpieczenie typu Kensington.

Spód maszyny ujawnia sporo kratek wentylacyjnych oraz
oddzielne klapki kryjące dysk twardy i pamięci. Dla tych drugich przygotowano
aż cztery sloty. Bateria E200 jest przytrzymywana od spodu dwoma zapięciami.
Komputer jest ustawiany na czterech nóżkach, zapewniających sporą przerwę między
spodem E200 a twardą płaską powierzchnią.

Na przedzie komputera, który jest częściowo odkryty dzięki
zbyt krótkiej pokrywie, udało się umieścić slot czytnika kart pamięci kilku
popularnych formatów, w tym SD, MMC, MS i xD. Dodatkowo to tu zainstalowano
interfejsy dźwiękowe, przeznaczone do wtyczek od mikrofonu oraz słuchawek.
Prawą stronę srebrnej części wykorzystano też na rząd diod informacyjnych. Są
one widoczne zarówno z przodu komputera, jak i z góry. Opisują one m.in. stan
komputera, proces ładowania akumulatora, działanie dysku twardego i komunikacji
bezprzewodowej.

Całość, choć prosta w formie, nadrabia to eleganckimi tworzywami, dzięki którym produkt dobrze się zapowiada. Pokrywa nie ma
zamka. Zajrzyjmy, co znajduje się pod nią.


W środku srebrno i sportowo

Klapę podnosi się łatwo, choć użycie dwóch dłoni jest
konieczne. Na górną część komputera trafiła kamera internetowa o rozdzielczości
1,3 mln pikseli. Próżno szukać przy niej otworów wbudowanego mikrofonu – ten
znalazł się w dolnej części laptopa. O działaniu kamery informuje niebieska dioda.

12,1-calowy ekran E200 to błyszczący panel o rozdzielczości
WXGA (1280 na 800 punktów). Kąty widzenia obrazu w poziomie są bardzo dobre:
sięgają około 160°. W pionie jest znacznie gorzej, szczególnie gdy patrzy się na ekran z góry.

Kolory pokazywane przez wyświetlacz LG są niezłe, a
podświetlenie jest zaskakująco równomierne. Nie warto jednak oczekiwać „multimedialnego” cudu, bo wyświetlacz jest po prostu poprawny, a do
większości stawianych przed nim zadań, czy to podczas pracy, czy podczas
rozrywki, w zupełności wystarczający.

W sumie ekran zapewnia dziewięć stopni podświetlenia, przy
czym przy najsłabszym podświetleniu najlepiej będzie pracować zupełnie po
ciemku. Jednak niektórym użytkownikom i wtedy może wydawać się ono zbyt
silne.

Dolną część komputera, w głównej mierze zajętą przez
klawiaturę, zbudowano ze srebrnego plastiku o „samochodowej” fakturze, nawiązującej do wykładzin spotykanych w kabinach niektórych aut (nie
jest to oczywiście skóra ani alcantara ;)).

Pod samym ekranem pojawiły się dwa głośniki schowane za
nieciekawie zaprojektowaną i trochę tandetną kratką.

Klawiatura o czarnych klawiszach jest raczej wygodna.
Działa bardzo cicho i ma średni skok. Często wykorzystywane klawisze, jak:
Enter, Backspace, Shift, są wyraźnie większe od innych. Klawisze kierunkowe są
przesunięte w dół, a we współpracy z klawiszem Fn mogą służyć do zmiany
jasności podświetlenia ekranu lub zmiany głośności dźwięku.

Na klawiaturę trafił też przycisk z symbolem śmigiełka, za którego pomocą można
sterować prędkością obrotową chowanych w komputerach E200 wentylatorów. Dzięki niemu można wybrać jedno z trzech ustawień, co skutkuje m.in.
zmianą głośności systemu chłodzenia.

W korzystaniu z klawiatury pomagają miejsca na nadgarstki, których
w komputerze LG nie jest za wiele.

Pod klawiaturą, mimo zastosowania szerokiego ekranu,
zdecydowano się zainstalować płytkę dotykową niekompatybilnego z jego rozmiarami formatu 4:3 z
pojedynczym klawiszem o podwójnym działaniu. Całość jest raczej
niewielka. Przycisk i płytka są pokryte taką samą fakturą, jaką mają inne srebrne elementy E200. Mimo podobnego wyglądu
płytka jest wyraźnie wydzielona.

Pomimo zastosowania pojedynczego przycisku posługiwanie się
touchpadem jedną ręką nie sprawia problemu. Płytka działa precyzyjnie. Na jej prawym skraju oraz na dole można wywołać funkcje wirtualnych suwaków. Pozwalają one sprawniej, bez udziału myszy, przesuwać
zawartość okien wyświetlanych na ekranie.

Po lewej stronie płytki pojawił się ostatni element
wewnętrznej części E200. To mikrofon. Razem z kamerą i przeciętnymi głośnikami
uniezależnia on amatorów komunikatorów internetowych od zewnętrznych urządzeń.

Pierwsze wrażenie, jakie robi cała konstrukcja, to… bardzo
plastikowa forma. Wrażenie to ustępuje jednak, kiedy tylko zauważy się ciekawie
skomponowane materiały, wnoszące trochę elegancji i jednocześnie dynamiki w
nieskomplikowaną bryłę. Towarzyszy im niezły dobór interfejsów i kompaktowe
wymiary nieźle spasowanej obudowy.


Oprogramowanie

Podstawowym oprogramowaniem laptopa E200 jest system
operacyjny Windows Vista w wersji Home Premium. To jednak tylko podstawa dla
dodatków, które obecnie wraz z komputerami oferuje chyba
każdy producent laptopów.

W przypadku koreańskiej firmy nie jest inaczej. Wśród
dodawanych aplikacji można znaleźć programy LG Intelligent Update i LG Battery
Miser, ale i drobniejsze dodatki, jak wirtualne szkło powiększające LG
Magnifier i oprogramowanie kamery internetowej. Za obsługę multimedialnej strony
komputera odpowiedzialne są narzędzia firmy CyberLink.

Intelligent Update pozwala nie tylko przeanalizować
podstawową konfigurację komputera i jego oprogramowania operacyjnego, ale i zaktualizować zainstalowane programy. Ponieważ jest to
oprogramowanie „inteligentne”, aktualizować (sterowniki, oprogramowanie, system operacyjny) można nie tylko ręcznie (tzn. własnoręcznie
dobierać najbardziej potrzebne aktualizacje), ale i automatycznie.
Użytkownik może nawet zaplanować czas przeprowadzania aktualizacji.

Inna wygodna aplikacja dodawana przez producenta to Battery
Miser. Narzędzie próbuje przejrzyściej niż system Windows przedstawić ustawienia zasilania komputera i umożliwić ich łatwiejszą zmianę. Oprócz standardowych trybów, zapewniających wysoką wydajność, oszczędzanie
energii lub zbalansowane wykorzystanie zasobów laptopa, można wybrać własne parametry określające m.in. czas działania dysków twardych, moc podświetlenia ekranu czy to, kiedy komputer będzie „usypiany”. Korzystanie z aplikacji ułatwia prosty
w zrozumieniu interfejs użytkownika.


Konfiguracja i wydajność… do pracy

W niespełna 2-kilogramowej obudowie, mieszczącej się w
wymiarach 306 mm na 226 mm na 36,7 mm, zainstalowano wykonany w technologii 65
nm procesor Intel Pentium Dual Core T2330 o szybkości 1,6 GHz i 1 MB pamięci
podręcznej, działający na magistrali 533 MHz. Komputer nie jest oparty na platformie mobilnej Centrino. Jego chipset to układ ATI (AMD): RS600 z
mostkiem południowym SB600 i zintegrowanym układem graficznym ATI Radeon Xpress 1250.

Platformę E200 wyposażono w 2 GB pamięci RAM w dwóch
modułach po 1 GB każdy (PC2-5300, 667 MHz). Maksymalna pojemność pamięci RAM to
4 GB.

Komunikację bezprzewodową powierzono układowi Atheros
AR5007EG, obsługującemu standard łączności 802.11b/g. Poza WiFi E200 potrafi łączyć się w bezprzewodowej technologii
Bluetooth (za sprawą modułu firmy CSR).

Rolę pamięci masowej powierzono 160-gigabajtowemu dyskowi
twardemu Hitachi Travelstar 5K160 (HTS541616J9SA00) z interfejsem Serial ATA, którego
talerze obracają się z prędkością 5400 obr./min. Nagrywarka DVD
radzi sobie z większością płyt optycznych na rynku, poza oczywiście najnowszymi
nośnikami wymagającymi niebieskiego lasera. To urządzenie HL-DT-ST GSA-T20N.

Konfiguracja nie zapowiada wybitnych osiągnięć ani w
przypadku procesora, ani zintegrowanego układu graficznego. Na ile silny to zestaw, można przekonać się na poniższych ilustracjach. Sprzęt z
pewnością nie zawiedzie w pracy w biurze. W najnowszych grach jednak nie
sprawdzi się wcale.

Według systemu Windows Vista konfiguracja E200 zasługuje na wynik 3,7. Najniższy rezultat to zasługa układu graficznego, ocenionego właśnie na tyle w trójwymiarowej grafice biznesowej i w grach.

Możliwości pracy na zasilaniu bateryjnym nieco rozczarowują. Obciążony, E200
nie działał nawet godziny, po odjęciu zadań czas ten wydłużył się do nieco
ponad dwóch godzin. Laptop trudno też wykorzystać jako mobilny odtwarzacz płyt z filmami, może się bowiem zdarzyć, że komputer wyłączy się,
gdy napięcie (to filmowe) sięgać będzie zenitu.

 

Warto podkreślić, że maszyna działa wyjątkowo kulturalnie.
Wiatrak nie przeszkadza swym szumem nawet na najwyższych obrotach, a i grzanie
się laptopa sprytnie ograniczono do poziomu, na którym nie zwraca się na nie
uwagi. To istotne, bo tak mały komputer może nierzadko pracować na kolanach
właściciela.


Podsumowanie

Zakup komputera przeznaczonego do pracy to nie to samo co dobranie konfiguracji laptopa pozwalającej używać oprogramowania wymagającego największej wydajności. Wprawdzie oznacza mniejszy wydatek, ale wciąż trzeba wybrać urządzenie, które odpowiada potrzebom. Jeśli jedną z nich jest większa mobilność
wynikająca z wymiarów laptopa, na pewno na celowniku powinien znaleźć się LG
E200-A-CPRAY.

Laptopów „biurowych” jest na rynku niemało,
kosztują podobnie, a decyzję o ewentualnym zakupie można podjąć na podstawie jednej
tylko cechy wyróżniającej daną maszynę. To, co może zwracać uwagę w komputerze LG,
to przede wszystkim poręczność, a także zastosowanie ciekawych tworzyw.

Niewielki, bo o 12-calowym ekranie, ale i trochę „opuchnięty” komputer wyposażono w „starszy” procesor
Intela, który nie zapewnia mu szybkości rakiety. Z towarzyszącym mu zintegrowanym
rdzeniem graficznym tworzy platformę (choć to nie popularne intelowskie Centrino) odpowiednią do wszelkiej pracy biurowej
okraszonej zabawą z multimediami, cyfrową fotografią i filmami. W zadaniach niebiurowych w pewien sposób pomaga interfejs
HDMI, który na szczęście transferuje także dźwięk. Ten z głośników E200 jest
bardzo przeciętny.

Wygodny podczas pisania, o precyzyjnej płytce dotykowej,
powinien sprawdzić się najlepiej w pracy z dokumentami i w korzystaniu z sieci. Kto wie, być
może to maszyna odpowiednia na prezent, nie za drogi, ale i nie na
tyle tani, by zamknięte w niej podzespoły denerwowały powolnością działania. Warto jednak pamiętać, aby podczas większego obciążenia w pobliżu było gniazdko, bo bateria laptopa potrafi
wyzionąć ducha nawet nie po godzinie. To spora wada,
jak na sprzęt przenośny.

Zalety:

  • Niewielki
  • Eleganckie materiały
  • Niezły ekran
  • Wygodna klawiatura
  • Interfejs HDMI
  • Lekki i poręczny

Wady:

  • Przeciętna wydajność
  • Kiepskie głośniki
  • Niedługa praca na bateriach


Do testów dostarczył: LG Electronics Polska

Cena: 2300 złotych z podatkiem VAT