Kontrolery SAS (Serial Attached SCSI) Adaptec 4805SAS i 4800SAS

11 września 2006 0 przez Ernest Frankowski

Technologia Serial Attached SCSI (SAS) pojawiła się na rynku w 2004 r. Już wtedy firmy ją promujące postawiły sobie za cel, aby w ciągu kilku lat zastąpiła równoległe kontrolery i dyski SCSI. Decyzja o rozpoczęciu prac nad następcą SCSI zapadła przy tym dużo wcześniej. Już w grudniu 2001 r. Rada Dyrektorów SCSI Trade Association (STA) podjęła decyzję o konieczności zebrania wymagań rynkowych dla następcy SCSI, wtedy właśnie ochrzczonego mianem Serial Attached SCSI.

STA jest organizacją odpowiedzialną za nadawanie ogólnego kierunku pracom standaryzacyjnym i rozwojowym, związanym z SAS oraz za promocję tej technologii. Z kolei Komitet INCITS T10 (InterNational Committee for Information Technology Standards) odpowiada za szczegółowy rozwój samej technologii. Opracowywane założenia dla technologii SAS można obejrzeć na stronie www.t10.org. Z efektami prac INCITS jako całej organizacji (w ramach INCITS tylko Komitet T10 pracuje nad SAS i SCSI, a np. Komitet T11 zajmuje się rozwojem Fibre Channel) można z kolei zapoznać się na stronie www.incits.org.

Jak powszechnie wiadomo, na rynku profesjonalnym SCSI miał i wciąż ma silną pozycję. Wynika to stąd, że kontrolery SCSI charakteryzują się stosunkowo dużą skalowalnością i niezawodnością. Cechy te pozwalają przymknąć oko na niedostatki SCSI w zakresie wydajności, która to w przypadku kontrolerów SCSI zaczęła wypadać dość blado, zwłaszcza w porównaniu do urządzeń Fibre Channel.

Biorąc pod uwagę współczesne wymagania rynku biznesowego, propagatorzy SAS postanowili połączyć skalowalność i niezawodność znaną z technologii SCSI z możliwie najwyższą wydajnością oraz wygodą użytkowania. Rezultatem tego mariażu jest oczywiście SAS. Warto też dodać, że generalnie przejście z równoległego SCSI na szeregowy SAS wpisuje się w ogólny trend panujący na rynku „magistralowym” (wcześniej miało miejsce przejście z technologii PATA na SATA). Obecne wersje kontrolerów SAS pracują z przepustowością do 300 MB/s. SAS jest przy tym kompatybilny z dyskami SATA. Warto też odnotować, że wiele cech tej technologii zapożyczono właśnie z SATA (okablowanie, wtyki) oraz z Fibre Channel (skalowalność).

STA na swoich stronach precyzyjnie wskazuje kierunek rozwoju SAS. I tak, już w roku 2007 na rynek powinny trafić urządzenia SAS 600 (przepustowość do 600 MB/s), a w roku 2010 światło dzienne ujrzą urządzenia SAS 1200 (przepustowość do 1200 MB/s).

Jeśli chodzi o rynkowe uplasowanie SAS, to urządzenia te są kierowane na rynek mainstreamowych rozwiązań serwerowych. A zatem można powiedzieć, że podział rynku na poszczególne technologie został dokonany. Urządzenia SATA kierowane są na rynek domowy. Stacje robocze i serwery głównego nurtu to środowisko dla SAS. Z kolei domeną rozwiązań high-end jest technologia Fibre Channel.


SCSI vs SAS

Konieczność wprowadzenia następcy SCSI stała się dla zainteresowanych firm jasna po przeanalizowaniu parametrów technicznych urządzeń Ultra320 SCSI i, będącej ówcześnie w fazie opracowywania, technologii Ultra640 SCSI. Okazało się, że Ultra 320/640 SCSI nie dysponują już potencjałem rozwojowym. Wynika to stąd, iż urządzenia SCSI miały problemy z zagwarantowaniem przesyłania czystego sygnału. Kwestia była na tyle poważna, iż już w Ultra320 SCSI stosowano AAF (Adjustable Active Filter), tj. technologię wspomagająca uzyskanie czystego sygnału. Problem czystości sygnału stał się jeszcze bardziej palący w urządzeniach Ultra640 SCSI. Okazało się, że wprowadzanie do Ultra SCSI nowych rozwiązań, eliminujących powyższe zakłócenia przesyłu sygnału znacznie komplikowałoby i tak już złożoną konstrukcję opartych na SCSI urządzeń. Skutkiem tego były one bardzo drogie (a przecież i teraz do tanich nie należą). Jednocześnie nic nie zapowiadało możliwości obniżenia kosztów ich produkcji w bliższej przyszłości. Z punktu widzenia rynkowego była to trudna do zaakceptowania sytuacja. Dodatkowo, z perspektywy użytkowników kontrolery SCSI, jako urządzenia równoległe, charakteryzowały się problemami z okablowaniem i terminacją.

Powyższe niedostatki w założeniach ma likwidować SAS. Serial Attached SCSI jest magistralą szeregową, czyli połączeniem punkt-punkt. W efekcie, do połączeniem między kontrolerem SAS a poszczególnymi urządzeniami wykorzystywane są niezależne połączenia. Eliminuje to problemy z okablowaniem i terminacją, a do tego uszkodzenie jednego kabla czy urządzenia nie wpływa negatywnie na pracę innych elementów systemu (typowa cecha magistrali równoległych). Dla dzisiejszego użytkownika ważne jest, że SAS operuje wtykami dobrze znanymi z technologii SATA (specyfikacja dostępna na stronie www.sffcommittee.org). W efekcie, do kontrolera SAS można podłączyć dyski SATA. Należy pamiętać jednak, że operacja odwrotna nie jest możliwa.

W przypadku SAS okazało się także, że przejęcie kabli i styków ze środowiska SATA zaowocowało znacznie większą elastycznością w zarządzeniu środowiskiem SAS. Mianowicie, kable SAS/SATA są znacznie mniej podatne na uszkodzenia, są cieńsze i nie mają problemów z czystością przesyłanego sygnału. Fakt, iż kable SATA/SAS są wąskie pozwala także na łatwiejsze projektowanie systemów chłodzenia i przepływu powietrza.

Warto także przypomnieć, że domeną SCSI była różnorodność wtyków (brak standaryzacji). Problem ten w przypadku SAS nie istnieje (wspomniane wtyki SATA). Nie bez znaczenia jest fakt, iż małe wtyki SATA/SAS pozwalają stosować w korporacyjnym środowisku mniejsze dyski twarde (w dobie szybko rosnących gabarytowo bibliotek danych nie jest to bez znaczenia), np. 2,5-calowe.

Inną zaletą SAS w stosunku do SCSI jest to, iż urządzenia podłączone do takiego kontrolera nie muszą dzielić między sobą szerokości pasma. Jest jeszcze kilka innych, niemożliwych do pominięcia zalet SAS. Mianowicie, urządzenia SAS działają w trybie full duplex, można je podłączać do dwóch różnych kontrolerów (funkcje nadmiarowe), a ponadto można grupować porty w wiązki kanałów (zwiększenie wydajności). Ważne jest również to, że kable wewnętrzne SAS mogą mieć długość do 1 m, a zewnętrzne nawet do 10 m.

Le coup de grâce

Z punktu widzenia odbiorców biznesowych bardzo ważna jest skalowalność. Także tutaj urządzenia SAS mają się czym pochwalić. Wynika to stąd, iż połączenia punkt-punkt zapewniają zasadniczo większą przepustowość pasma niż równoległe. Ponadto, do kontrolera SAS można podłączyć więcej urządzeń niż ten posiada portów. Przy czym wykorzystanie tej ostatniej możliwości wymaga zastosowania pewnego urządzenia dodatkowego o nazwie „expander”. Expander jest czymś w rodzaju przełącznika między kontrolerem a podłączonymi do niego urządzeniami. Jego zastosowanie powoduje, iż przejmuje on kontrolę nad urządzeniami końcowymi. W efekcie, do pojedynczego expandera można podłączyć do 128 urządzeń klasy SAS. To nie wszystko. Opisany expander jest urządzeniem określanym dodatkowo jako urządzenie brzegowe (edge expander). Istnieją jednak jeszcze urządzenia o nazwie fanout expander. Te z kolei umożliwiają podłączenie nawet do 128 expanderów brzegowych! A zatem, perspektywa skalowalności jest wręcz niewyobrażalna, ponieważ w jednym środowisku SAS może pracować nawet 16 tysięcy urządzeń końcowych (dysków twardych)! To wciąż mniej niż w technologii Fibre Channel, ale jednocześnie wynik ten bije możliwości SCSI.


Adaptec 4800SAS i 4805SAS

Wiemy już, jakie są cechy technologii SAS oraz jak się ona prezentuje na tle SCSI. Pozostaje sprawdzić funkcjonowanie kontrolerów SAS w praktyce. Do naszej redakcji trafiły kontrolery Adaptec Serial Attached SCSI RAID 4805SAS oraz Serial Attached SCSI RAID 4800SAS. Ten pierwszy ma postać karty PCI Express, a drugi karty PCI-X. Niestety, udało się nam przetestować tylko pierwszy kontroler, ponieważ nie dysponowaliśmy w chwili pisania niniejszego tekstu płytą główną ze złączem PCI-X. Zanim przejdziemy do właściwych testów, kilka słów o zawartości pudełek z kontrolerami. Oba zawierają oczywiście odpowiedni kontroler, komplet kabli, krótką instrukcję (bardziej szczegółowa wersja dostępna jest oczywiście w wersji elektronicznej, swoją drogą instrukcja ta zawiera bardzo ciekawe omówienie wszystkich możliwych konfiguracji macierzy RAID; niestety, dokumenty dołączone do kontrolerów nie mają polskich wersji językowych) oraz dwie płytki CD (z programem zarządzającym systemem RAID, dedykowanym interfejsem linii poleceń, wspominanymi podręcznikami oraz sterownikami).


Adaptec Serial Attached SCSI RAID 4805SAS (PCI Express)

Sam kontroler Serial Attached SCSI RAID 4805SAS jest urządzeniem ośmioportowym, obsługującym dyski SAS, SATA oraz SATA II. Obsługuje macierze RAID 0, 1, 10, 5, 50 oraz JBOD. Karta posiada 128 MB pamięci DDR DRAM oraz umożliwia podłączenie baterii. Sercem kontrolera jest procesor AIC-9410 (Razor). Kontroler udostępnia złącza wewnętrzne 2×4 SAS Infiniband SFF-8470 oraz zewnętrzne 1×4 SAS SFF-8484. Współpracuje z dyskami o pojemności powyżej 137 GB oraz obsługuje technologię NCQ. Zaawansowany użytkownik będzie zadowolony z pewnych dodatkowych funkcji kontrolera, takich jak SAS JBOD, Hot Swap, Hot Spare, RAID Level Migration, Online Capacity Expansion, Optimised Disk Utilisation. Cena kontrolera to, bagatela, 4290 zł (z podatkiem VAT).

Konstrukcja kontrolera Serial Attached SCSI RAID 4800SAS jest bardzo podobna do modelu opisanego przed chwilą (4805SAS), z tą jednak różnicą, że 4800SAS wykorzystuje złącze PCI-X. Także wyposażenie pudełka jest identyczne.


Adatec Serial Attached SCSI RAID 4800SAS (PCI-X)

Testowanie kontrolerów SAS nie miałoby sensu bez odpowiednich dysków twardych. Jako „uzupełnienie” urządzeń Adaptec wybraliśmy dwa bardzo szybkie dyski twarde Western Digital Raptor 1500ADFD o pojemności nominalnej 150 GB – w rzeczywistości 139,7 GB (podawana przez producenta pojemność 150 GB wynika z faktu, że producenci dysków twardych wolą założenie, że 1 GB = 1 mld bajtów, a nie 10243 bajtów). Prędkość obrotowa talerzy to 10.000 RPM.


Konfiguracja platformy testowej

Kontroler 4805SAS został zainstalowany w testowym komputerze, wyposażonym w płytę główną ASUS P5W DH Deluxe, procesor Core 2 Extreme X6800 oraz 1 GB pamięci RAM. Do kontrolera podłączyliśmy oba dyski twarde i przystąpiliśmy do prób skonfigurowania macierzy. Postępując zgodnie z instrukcją uruchomiliśmy podczas bootowania komputera BIOS kontrolera SAS. W celu stworzenia macierzy wybraliśmy opcję Array Configuration Utility. Następnie z grupy opcji Main Menu wybraliśmy pozycję „Manage Arrays”. Na kolejnym ekranie konieczne było wybranie dysków, które miały tworzyć macierz (kontroler pokazał rzeczywistą pojemność dysków 139,7 GB). Po tej czynności zobaczyliśmy już ekran informujący, iż zestawienie dysków w macierzy spowoduje usunięcie z nich wszelkich danych. Na szczęście na dyskach żadnych nie posiadaliśmy.

Kolejne ekrany pozwalały w szczegółach skonfigurować macierz. W szczególności na ekranie Array Properties należało wybrać typ macierzy (wybraliśmy RAID 0, czyli Striping) oraz nazwę macierzy (itbiznes). Obok opcji Read Caching, Write Caching oraz Create RAID via zaznaczyliśmy odpowiednio Y, Enable always, N/A. Chwilę potem system wyświetlił ekran z postanowieniami licencyjnymi Adepteca. Te potwierdziliśmy klawiszem OK. Następnym krokiem było zresetowanie komputera.

Po zresetowaniu przystąpiliśmy do przygotowania dyskietki ze sterownikami dla SAS (koniecznymi w celu uruchomienia macierzy pod Windows i Linux). Przygotowanie takiej dyskietki przede wszystkim wymagało od nas znalezienia stacji dysków 3,5 oraz czystej dyskietki 1,44 MB. Okazało się to niełatwe, ale – na szczęście – w jednej z szuflad w laboratorium odnaleźliśmy sprawną stację 🙂 Kiedy już poradziliśmy sobie z niedoborem przestarzałego sprzętu, umieściliśmy płytę CD ze sterownikami w napędzie CD/DVD komputera testowego. Oczywiście wcześniej, w BIOS-ie komputera ustawiliśmy napęd optyczny jako pierwsze urządzenie startowe. Po starcie komputera z płyty CD dostarczonej przez Adapteka okazało się, że zawiera ona bootowalny CD z system Linux. Pingwin miał za zadanie pomóc nam w przygotowaniu dyskietki ze sterownikami. Piszemy „miał”, ponieważ na początku ta sztuka mu się nie udała. Bootowalny Linux nie potrafił prawidłowo wyświetlać grafiki na nowoczesnej karcie Radeon X1800 XT, która była zainstalowana w komputerze testowym. Efektem było nieczytelne GUI Linuksa widoczne na ekranie.

Nie było wyjścia, musieliśmy wymienić kartę graficzną na starszy model. Wybraliśmy poczciwego Radeona X700 Pro. Pomogło, bo po zmianie karty GUI Linuksa wyglądało już bez zarzutu. Zostaliśmy następnie za rękę przeprowadzeni przez proces przygotowania dyskietki ze sterownikami. Proces ten był na tyle prosty i intuicyjny, że za komentarz niech wystarczą poniższe zrzuty z ekranu.


Testy wydajności

Przed nami w sumie najbardziej pracochłonna część testu – instalacja Windows XP. Za pomocą klasycznego F6 podczas początkowego etapu instalacji poinformowaliśmy instalator, że dysponujemy dodatkowymi sterownikami do urządzenia RAID. W efekcie na ekranie pojawiła się możliwość wyboru instalacji sterowników Adaptec SAS RAID Controller. Oczywiście, w tym momencie wcześniej przygotowany dysk ze sterownikami powinien być już w stacji dyskietek. Komputer poprawnie zainstalował sterowniki z dyskietki i kontynuował proces instalacji Windows XP. Już na tym etapie kontroler Adapteca pokazał lwi pazur. Instalacja Windows XP trwała zaledwie kilka minut!

Po starcie Windows XP sprawdziliśmy, jak system „widzi” naszą macierz. Pełen sukces! Do dyspozycji mieliśmy jeden obszar dyskowy o pojemności 279 GB. Wszelkie operacje dyskowe już na oko przebiegały znacznie szybciej niż na „normalnym” komputerze.

Nowy potencjał komputera testowego należało w jakiś sposób skwantyfikować. Do tego celu wybraliśmy programy HD Tach oraz SiSoftware Sandra.

W HD Tach macierz oparta na dyskach WD Raptor oraz kontrolerze Adaptec osiągnęła wydajność rzędu 277,4 MB/s (opóźnienie 8,9 ms). To bardzo dobry wynik nawet w porównaniu z 320 MB/s ostatniej wersji SCSI Ultra, aczkolwiek do deklarowanych 300 MB/s trochę brakuje… Pamiętać jednak należy, że z punktu widzenia dzisiejszej wiedzy kontrolery SCSI osiągnęły kres swojego potencjału rozwojowego, podczas gdy kontrolery SAS przyszłość i rekordy szybkości dopiero mają przed sobą.

Kolejny test przeprowadziliśmy we wspomnianej już SiSoftware Sandra. Tym razem nasz system osiągnął wydajność 132 MB/s. To znacząco więcej niż wybrane jako odniesienie dyski ATA100, SATA oraz SCSI.

Wskazania programów różnią się z tego względu, że HD Tach bada odczyt buforowany, a Sandra – fizyczny transfer z dysku twardego. Stąd niższy wynik w Sandra 2007.


Adaptec Storage Manager

Pozostaje jeszcze sprawdzenie przydatności dostarczonego na drugiej płycie programu służącego do zarządzania macierzą (Adaptec Storage Manager). Instalacja programu niczym nie odbiega od tego, do czego przyzwyczaił nas windowsowy standard. Co ciekawe, program bardzo źle pracuje, jeśli nie działamy w ramach konta administratora. Jeszcze gorzej, jeśli nasze konto systemowe nie ma ustawionego hasła (wtedy większość opcji służących do zarządzania macierzą nie jest dostępna).

Wybranie urządzeń z grupy Direct Attached Storage skutkuje wyświetleniem graficznej reprezentacji naszego woluminu, będącego logicznym obszarem powstałym z połączenia dwóch fizycznych dysków twardych. Na tym etapie program daje nam do wyboru zlikwidowanie macierzy. Możemy także dodać ewentualne nowe dyski do macierzy oraz oczywiście obejrzeć jej szczegółowe parametry zgrupowane w grupach Device, Capacity, Status, Phys. Program umożliwia także skonfigurowanie agenta, którego zadaniem będzie przede wszystkim informowanie nas o stanie macierzy (np. na określony adres w sieci albo via e-mail). Program zarządzającym zawiera także log zdarzeń.


Zakończenie

Testowany kontroler okazał się bardzo szybkim urządzeniem, zapewniającym możliwość tworzenia macierzy RAID w najnowszej technologii SAS. Pewnymi wadami (ale bardziej użytkowymi niż technicznymi) są konieczność posiadania stacji dyskietek podczas konfigurowania i instalacji kontrolera oraz zła współpraca systemu wspomagającego tworzenie dyskietki ze sterownikami z najnowszymi kartami graficznymi. Na pocieszenie wypada zauważyć, że kontroler SAS raczej nie będzie instalowany w komputerach dla graczy, więc ten drugi problem w praktyce sam się rozwiąże (choć z drugiej strony osoby zajmujące się grafiką będą się musiały z tym problemem najprawdopodobniej zmierzyć). Warto także zwrócić uwagę na ceny testowanych kontrolerów SAS. Te bynajmniej nie wskazują, aby kontrolery te miały szybko trafić pod przysłowiowe strzechy.

Do testów dostarczył: Adaptec
Ceny brutto: Adaptec Serial Attached SCSI RAID 4805SAS: 4290 zł, Adaptec Serial Attached SCSI RAID 4800SAS: 4090 zł


Słowniczek

(hasła pochodzą z Wikipedii)

RAID (ang. Redundant Array of Independent Disks, Nadmiarowa macierz niezależnych dysków)

Polega na współpracy dwóch lub więcej dysków twardych w taki sposób, aby zapewnić dodatkowe możliwości, nieosiągalne przy użyciu jednego dysku. RAID używa się w następujących celach:

  • zwiększenie niezawodności (odporność na awarie)
  • przyspieszenie transmisji danych
  • powiększenie przestrzeni dostępnej jako jedna całość.

Czasami mówi się o Redundant Array of Inexpensive Disks, czyli nadmiarowa macierz tanich dysków, co dobrze odpowiada rzeczywistości, ponieważ można stworzyć dużą i niezawodną przestrzeń dyskową, używając niedrogich standardowych dysków SCSI lub IDE/ATA. Podczas projektowania macierzy należy zwrócić uwagę na sposób podłączenia dysków. Zapewnienie wysokiej dostępności do dysków wymaga dołączenia tych dysków do oddzielnych kanałów SCSI/IDE lub zastosowanie droższych 2-portowych dysków FC i podłączenia do odpowiedniego kontrolera(ów). Najlepsze efekty można osiągnąć dzięki zastosowaniu specjalnych sprzętowych kontrolerów RAID dołączonych do systemów za pomocą redundantnych magistral (SCSI) lub kanałów komunikacyjnych (Fibre Channel).

RAID 0

Polega na połączeniu ze sobą dwóch lub więcej dysków fizycznych tak, aby były widziane jako jeden dysk logiczny. Powstała w ten sposób przestrzeń ma rozmiar taki jak suma rozmiarów wszystkich dysków. Dane są przeplecione pomiędzy dyskami. Dzięki temu uzyskujemy znaczne przyśpieszenie operacji zapisu i odczytu ze względu na zrównoleglenie tych operacji na wszystkie dyski w macierzy. Warunkiem uzyskania takiego przyśpieszenia jest operowanie na blokach danych lub sekwencjach bloków danych większych niż pojedynczy blok danych macierzy RAID 0 – ang. stripe unit size.

Korzyści:

  • przestrzeń wszystkich dysków jest widziana jako całość
  • przyspieszenie zapisu i odczytu w porównaniu do pojedynczego dysku

Wady:

  • brak odporności na awarię dysków
  • zwiększenie awaryjności nie znaczy skrócenie żywotności dysków. Zwiększa się po prostu teoretyczna możliwość awarii. Należy przy tym dodać, że o ile w przypadku RAID STRIPE 0 mówimy o utracie danych w przypadku jednego z dysków to jest to identyczne gdy posiadamy jeden dysk. Uszkodzenie jednego jedynego dysku też powoduje utratę danych.

RAID 1

Polega na replikacji pracy dwóch lub więcej dysków fizycznych. Powstała przestrzeń ma rozmiar pojedynczego nośnika. RAID 1 jest zwany również mirroringiem. Szybkość zapisu i odczytu zależy od zastosowanej strategii:

  • Zapis:
    • zapis sekwencyjny na kolejne dyski macierzy – czas trwania operacji równy sumie czasów trwania wszystkich operacji
    • zapis równoległy na wszystkie dyski macierzy – czas trwania równy czasowi trwania najwolniejszego dysku
  • Odczyt:
    • odczyt sekwencyjny z kolejnych dysków macierzy (ang. round-robin) – przy pewnej charakterystyce odczytów możliwe osiągnięcie szybkości takiej jak w RAID 0
    • odczyt wyłącznie ze wskazanych dysków – stosowane w przypadku znacznej różnicy w szybkościach odczytu z poszczególnych dysków

Korzyści:

  • odporność na awarię N – 1 dysków przy N-dyskowej macierzy
  • możliwe zwiększenie szybkości odczytu

Wady:

  • zmniejszona szybkość zapisu
  • utrata pojemności (dokładnie pojemności N – 1 dysków)

RAID 5

Macierz składa się z 3 lub więcej dysków. Przy macierzy liczącej N dysków jej objętość wynosi N – 1 dysków. Przy łączeniu dysków o różnej pojemności otrzymujemy objętość pojedynczego dysku razy N – 1. Sumy kontrolne danych dzielone są na N części, przy czym każda część składowana jest na innym dysku a wyliczana jest z odpowiedniego fragmentu danych składowanych na pozostałych N-1 dyskach.

Korzyści:

  • odporność na awarię 1 dysku
  • zwiększona szybkość odczytu – porównywalna do macierzy RAID0 złożonej z N-1 dysków

Wady:

  • zmniejszona szybkość zapisu z powodu konieczności kalkulowania sum kontrolnych (eliminowana poprzez zastosowanie sprzętowego kontrolera RAID5)
  • w przypadku awarii dysku dostęp do danych jest spowolniony z powodu obliczeń sum kontrolnych
  • odbudowa macierzy po wymianie dysku jest operacją kosztowną obliczeniowo i powoduje spowolnienie operacji odczytu i zapisu

RAID 0+1

Macierz realizowana jako RAID 1, którego elementami są macierze RAID 0. Macierz taka posiada zarówno zalety macierzy RAID 0 – szybkość w operacjach zapisu i odczytu – jak i macierzy RAID 1 – zabezpieczenie danych w przypadku awarii pojedynczego dysku. Pojedyncza awaria dysku powoduje, że całość staje się w praktyce RAID 0.

Korzyści:

  • szybkość macierzy RAID 0
  • bezpieczeństwo macierzy RAID 1
  • znacznie prostsza w implementacji niż RAID 3, 5 i 6

Wady:

  • wymagana odbudowa całej macierzy RAID 1 w przypadku awarii pojedynczego dysku
  • awaria pojedynczego dysku powoduje utratę zabezpieczenia danych
  • większy koszt przechowywania danych niż w przypadku RAID 0,2,3,4,5,6

RAID 1+0

Nazywana także RAID 10. Macierz realizowana jako RAID 0, którego elementami są macierze RAID 1. W porównaniu do swojego poprzednika (RAID 0+1) realizuje tę samą koncepcję połączenia zalet RAID 0 – szybkość – i RAID 1 – bezpieczeństwo – lecz w odmienny sposób. Tworzony jest duży stripe małych mirrorów, dzięki czemu podczas wymiany uszkodzonego dysku odbudowywany jest tylko fragment całej macierzy.

Korzyści:

  • szybkość macierzy RAID 0
  • bezpieczeństwo macierzy RAID 1 – w szczególnym wypadku nawet większa (awaria więcej niż jednego dysku różnych mirrorów)
  • znacznie prostsza w implementacji niż RAID 3, 5 i 6

Wady:

  • większy koszt przechowywania danych niż w przypadku RAID 0,2,3,4,5,6

JBOD (ang. Just a Bunch Of Disks)

połączenie dysków twardych bez wykorzystania technologii RAID. JBOD, w przeciwieństwie do RAID, nie daje korzyści w postaci przyspieszenia operacji zapisu/odczytu czy zwiększenia bezpieczeństwa danych. JBOD jest zwykłą półką na dyski (macierzą dyskową), które są bezpośrednio widoczne przez systemy komputerowe bez pośrednictwa specjalnego kontrolera RAID zarządzającego dostępem do dysków. Zazwyczaj dyski przyłączane są za pomocą osobnego lub osobnych kontrolerów SCSI. W zależności od rodzaju macierzy, może istnieć możliwość podłączenie dysków z półki za pomocą osobnych kontrolerów SCSI.