Jeden do wszystkiego, czyli Surface Pro

19 lutego 2013 0 przez Marcin Kaczmarek

Na tablety z Windows 8 czeka wiele firm, które nie chcą eksperymentować z iPadami czy Androidem. Bo wreszcie jest szansa na produkt idealny: mobilny, wygodny w użytkowaniu, zarazem świetnie integrujący się z firmową infrastrukturą, w której prym wiodą zwykle urządzenia z systemami Microsoftu. W przypadku Surface Pro, który budzi sporo emocji, mamy do czynienia z połączeniem najnowszego systemu oraz sprzętu od tego samego producenta. Jaki jest efekt?

Windows 8 miał rozruszać rynek komputerów i urządzeń mobilnych. Nie tylko ze względu na wolumen sprzedaży samych pecetów i laptopów, ale także z powodu nowych możliwości wykorzystania w produktach mobilnych czy współpracy z ekranami dotykowymi. Dzięki niemu miały powstać nowe kategorie produktów: notebooki typu "convertible" (ze składanymi lub obracanymi ekranami, jak kilka lat temu tzw. tablet PC), laptopy z podwójnym ekranem, tablety z dołączaną klawiaturą, laptopy z odłączaną klawiaturą, pecety typu "all-in-one" z ekranami dotykowymi itd. Pojawiają się one na rynku, choć producenci sprzętu działają dość zachowawczo, pokazując na razie pojedyncze konstrukcje. Microsoft Surface Pro jest gdzieś wśród tych rozwiązań – ma być urządzeniem, które łączy cechy tabletów i laptopów. Cena wynosząca około 4000 zł sugeruje, że może być to cud techniki. Co sobą reprezentuje?

Cechy tabletu

Surface Pro jest tabletem. Zatem urządzeniem mobilnym (lekkim, płaskim, energooszczędnym), obsługiwanym za pomocą ekranu dotykowego. Ma służyć – jak każdy tablet – do wygodnej konsumpcji treści: czytania, oglądania zdjęć czy filmów itd.

Jak ta część zadania wyszła producentowi? Urządzenie ma ekran 10,6", waży przy tym 900 gramów (iPad – 660 g, Galaxy Tab 2 – 590 g). Jego grubość to 13 mm (iPad – 9,4 mm, Galaxy Tab 2 – 9,7mm). Na baterii działa teoretycznie do 4,5 godzin (konkurencja – do 1 godzin). Szczęśliwcy, którzy już testowali sprzęt, określili czas realnej pracy na akumulatorze w granicach 3,5 godziny. Zatem pod kątem mobilności jest to urządzenie słabe, niewiele lepsze od dużych, mało poręcznych tabletów z Windows 7.

Microsoft Surface Pro

Zupełnie inaczej jest pod względem obsługi. 10-punktowy ekran dotykowy, w dodatku o rozdzielczości Full HD, w połączeniu z interfejsem Modern UI (wcześnie Metro), jest sporym atutem. Co prawda, iPad oferuje rozdzielczość aż 2048×1536 pikseli (proporcje 4:3), ale jest to ta sama liga. Szkoda, że Surface Pro ma ekran o 16:9 – doświadczenie pokazuje, że nie jest to najszczęśliwsze dla tabletu. Urządzenia Samsunga pod tym względem zostają w tyle – mają "tylko" 1280×800 pikseli.

Dodajmy, że Surface Pro jedynie w połowie zapewnia wygodny dostęp do systemu. Modern UI to jeden z interfejsów – drugim jest standardowy pulpit Windows. Korzystanie z niego jest do granic możliwości irytujące. Na 10-calowym ekranie Full HD poszczególne elementy okienek są tak malutkie, że nie sposób w nie trafić palcem. Rysikiem – owszem, zapewne dlatego znalazł się on w zestawie z urządzeniem.


Cechy notebooka

Z drugiej strony, Surface Pro ma mieć cechy komputera przenośnego – dużą wydajność, możliwość wygodnego korzystania z klawiatury i touchpada, a także możliwość integracji z firmową siecią i usługami w niej działającymi.

Pod względem wydajności urządzenie przebija wszystkie dostępne tablety. Specyfikacja robi jednak swoje – dwurdzeniowy procesor Core i5, grafika Intel Graphics 4000, 4 GB pamięci. Mimo, że Windows 8 w wersji x86 ma jednak większe zapotrzebowanie na zasoby niż Android czy iOS, działa bardzo płynnie. A w porównaniu do innych notebooków… jest to urządzenie bardzo przeciętne. Niskonapięciowy procesor o nominalnej częstotliwości 1,7 GHz nie jest szczytem możliwości współczesnego sprzętu.

Kolejny "notebookowy" element to klawiatura – jedna z największych wad Surface Pro. Lista zastrzeżeń rozpoczyna się od tego, że trzeba ją osobno dokupić, a najtańsza wersja kosztuje 120 dolarów. Poza tym nie jest to wygodna klawiatura, jak w laptopach biznesowych, lecz wykonana w postaci płaskiej pokrywy na ekran (jak na zdjęciu). Testujący zwrócili uwagę, że korzystanie z niej jest bardzo niewygodne, klawisze nie mają żadnego skoku, użytkownik ma wrażenie, że stuka palcami po biurku. Do wygody porównywalnej choćby z przeciętnym notebookiem jeszcze bardzo daleko, chyba że droższa wersja klawiatury będzie wygodniejsza.

Microsoft Surface Pro

No i wreszcie ostatnia, lecz z punktu widzenia firm najważniejsza cecha – możliwość współpracy z firmową infrastrukturą. Jeśli bazuje ona na produktach Microsoftu, trudno zaprzeczyć, że istnieje lepsze rozwiązanie niż tablet z Windows 8 w wersji x86. Możliwość włączenia do Active Directory, stosowanie jednolitego oprogramowania na wszystkich urządzeniach, wspólna polityka bezpieczeństwa – z punktu widzenia kadry IT są to same plusy.

Nie można jednak zapominać, że Microsoft nie jest znanym dostawcą sprzętu, jak Dell czy HP. Nie ma serwisu typu "next business day", dodatkowych opcji serwisowych obejmujących np. odzyskiwanie danych czy rozszerzona gwarancja na akumulator. Szczerze mówiąc, nawet nie wiadomo jak takie wsparcie będzie wyglądało. Zatem nie jest wcale takie oczywiste, że Surface Pro jest tym, czego biznes oczekuje. Inne tablety z Windows 8 – być może.


Wnioski

Nie można zaprzeczyć, że Surface Pro łączy dwa światy, jednak naszym zdaniem łączy głównie ich wady. Jest bardziej mobilny niż notebook, ale nie może równać się z typowym tabletem. Jest wydajniejszy niż tablet, ale krótko działa na baterii, bo obecne procesory x86 nie są tak efektywne jak architektura ARM. Interfejs Modern UI zapewnia wygodną obsługę dotykową, ale pulpit bez klawiatury i myszy nie nadaje się do używania. Ma służyć do codziennej pracy, ale ma niewygodną klawiaturę, za którą trzeba dodatkowo zapłacić. I tak dalej…

Tymczasem konkurencja nie śpi. Asus sprzedaje już VivoTab Smart za nieco ponad połowę ceny Surface Pro (2200 zł). Co prawda, konfiguracja jest słabsza (Intel Atom, ekran HD), ale dla użytkowników koniecznie potrzebujących "pełnowartościowej" wersji Windows 8 na tablecie jest jak znalazł. Dobrym wyborem do firmy będzie wkrótce prestiżowy HP Envy X2 (ok. 3600 zł, na zdjęciu) – komplet składający się z tabletu o konfiguracji zbliżonej do VivoTab Smart, ale z porządną, odłączaną klawiaturą.

HP Envy X2

Porównując Surface Pro z konkurencją, dobrze widać, że Microsoft zdecydowanie przeliczył się z wyceną swojego produktu. Około 840 euro za wersję 64 GB, oraz 940 euro za wersję 128 GB to zdecydowanie za dużo, by podbić rynek. Dodatkowo trzeba zarezerwować sobie 500 zł na klawiaturę. Tak naprawdę trudno powiedzieć, po co to urządzenie powstało. Być może ma być tylko referencyjną konstrukcją dla innych producentów sprzętu, choć ci sami radzą sobie lepiej. Może ma być to produkt dla tzw. "early adopters", którzy kupią go bez względu na cenę. A może po prostu Microsoft nie zdaje sobie sprawy, że skończyły się czasy, gdy mógł dyktować takie ceny – teraz od tego są inni.