Intel nie spieszy się z Ivy Bridge

16 lutego 2012 0 przez Paweł Pilarczyk

Intel nie czuje oddechu konkrencji na plecach. Procesory Ivy Bridge, które początkowo miały być dostępne na początku tego roku, zaliczają kolejne opóźnienie. Koncern poinformował właśnie swoich partnerów, że te wykonane w wymiarze technologicznym 22 nm układy pojawią się w kwietniu w bardzo niewielkich ilościach, a ich masowa dostępność zapowiadana jest dopiero na czerwiec, a być może nawet później.

Powodem tego stanu rzeczy są prawdopodobnie stany magazynowe obecnej generacji procesorów, Sandy Bridge. Wielu producentów notebookow boryka się z problemem niższej niż spodziewana sprzedaży notebooków. Komputery sprzedawane obecnie, a nawet dwu- czy trzyletnie są bowiem dostatecznie wydajne, by umożliwić komfortową pracę w większości aplikacji. Minęły już czasy, gdy sprzęt gonił oprogramowanie. Dziś mocy brakuje jedynie w specyficznych zastosowaniach, jak renderowanie trójwymiarowych obrazów z wykorzystaniem techniki śledzenia promieni światła (ray-tracing) czy np. konwersja wideo. W pozostałych aplikacjach, a już zwłaszcza biurowych, przeciętny komputer (a nawet "marketowy" laptop) radzi sobie więcej niż dobrze. Przedsiębiorcy i osoby prywatne nie czują więc potrzeby wymiany swoich obecnych maszyn na szybsze.

Drugim powodem jest realny brak konkurencji. Oferta AMD nie jest niestety atrakcyjna, ani pod względem wydajności, ani ceny (chociaż AMD wskazuje na wyższość swoich procesorów w kontekście całych platform).

Intel nie spieszy się zatem z wymianą linii produktowej, skoro wciąż może zarabiać pieniądze sprzedając obecne procesory.

Co więcej, producenci komputerów spodziewają się ożywienia w sprzedaży dopiero w okolicach września, bowiem wtedy na rynek ma trafić Windows 8. Oznacza to, że pierwsze trzy kwartały tego roku mogą być dla producentów i dystrybutorów naprawdę mało ciekawe.


Źródło: DigiTimes