HP LaserJet Pro 100 color MFP M175 – optymalna drukarka dla SOHO

22 grudnia 2011 0 przez Paweł Pilarczyk

Seria drukarek HP LaserJet niedługo skończy 28 lat. Gdy debiutowała w 1984 roku, wprowadziła drukarki laserowe do domów. Od tego czasu urządzenia noszące to oznaczenie systematycznie ewoluują i wzbogacają się o nowe funkcje. W naszej redakcji przetestowaliśmy najnowszy model z tej serii, HP LaserJet Pro 100 color MFP M175nw. To urządzenie wielofunkcyjne, czyli skaner, kolorowa drukarka laserowa i kopiarka w jednym. Pracuje także w sieci Ethernet i WiFi. Ale najciekawsze jest to, że ma własny… adres email i potrafi bez podłączania do komputera wydrukować załączone pliki Worda czy PDF-y (i nie tylko), które wyślemy do niej mailem.

Pierwsze spojrzenie

Sprzęt dotarł do nas w nieoryginalnym kartonie. Oryginalne opakowanie prawdopodobnie nie chroniło już dostatecznie urządzenia, po tym jak odwiedziło ono inne redakcje ;-). W środku pudła znaleźliśmy drukarkę, płyty ze sterownikami, instrukcję obsługi i kabel USB. Zabrakło kabla zasilającego (fabrycznie jest dołączany do drukarki). Na szczęście zakończony jest bardzo popularnym wtykiem typu IEC C14 (takim samym, jak kable zasilające do komputerów stacjonarnych), a że kabli takich mamy w redakcji mnóstwo, bez problemów udało nam się podłączyć drukarkę. Po kilku chwilach urządzenie gotowe było do pracy.

HP LaserJet Pro 100 color MFP M175nw to przedstawiciel nowej linii drukarek, opisywanych trzycyfrowym oznaczeniem (do niedawna drukarki HP oznaczane były czterocyfrowymi symbolami). Dziwi trochę takie jakby na siłę wydłużanie nazwy, skoro wystarczyło nazwać drukarkę po prostu „LaserJet Pro 100”, lub nawet „LaserJet 100”. Produkt dostępny jest w dwóch wersjach: M175nw (opisywana w tej recenzji), z wbudowanymi modułami sieci Ethernet (literka n od network) oraz WiFi (literka od wireless), a także M175a, wyłącznie z interfejsem USB (literka a od… nie wiemy czego :-). Sugerowana cena detaliczna tej pierwszej to 1499 złotych, a drugiej 1299 złotych. W sklepach model M175nw jest znacznie tańszy niż jego cena SRP – kupimy go już za ok. 1250 złotych.
Posiadaczem odmiany tańszej M175a można się stać już za ok. 1050 złotych.

LaserJet Pro 100 color MFP M175nw to kolorowa drukarka laserowa z wbudowanym skanerem. Urządzenie drukuje z rozdzielczością maksymalną 600 DPI i deklarowaną przez producenta szybkością 16 stron na minutę w czerni (albo 17, zależy gdzie szukamy ;-)) i 4 stron na minutę w kolorze. Podajnik na papier mieści 150 arkuszy, a odbiornik (umieszczony pod skanerem) zaledwie 50 arkuszy. Wbudowany skaner cechuje się rozdzielczością optyczną 1200×1200 DPI. Ma własny podajnik (na 35 kartek), co ułatwia skanowanie wielu arkuszy za jednym zamachem – nie musimy każdego ręcznie umieszczać na szybie skanera. M175nw podłączyć można do komputera za pomocą interfejsu USB; urządzenie ma także interfejs sieci Ethernet (10/100 Mbps), może zatem pracować jako drukarka sieciowa.

Co więcej, drukarka M175nw ma wbudowaną bezprzewodową kartę sieciową WiFi 802.11b/g/n – możemy ją postawić w dowolnym miejscu biura (czy domu), z dala od komputera, oby tylko była w zasięgu sieci WiFi. Należy tylko upewnić się, że posiadany przez nas router WiFi obsługuje funkcję WPS (WiFi Protected Setup), czyli ma przynajmniej przycisk WPS z tyłu obudowy lub przypisany kod PIN. Drukarka HP do sieci bezprzewodowej może się podłączyć jedynie w trybie WPS – nie ma możliwości wyboru punktu dostępowego i wpisania hasła z panelu sterowania urządzenia (chociaż szkoda, że HP nie dało takiej możliwości; potrafią to np. urządzenia Logitech Squeezebox, które też mają skromną liczbę przycisków, a jednak hasło znakowe też da się wprowadzić). Można ten problem obejść, ale metodą „prawej ręki za lewe ucho” – po podłączeniu drukarki do sieci Ethernet kablem, wpisujemy adres IP drukarki w przeglądarce internetowej i pokaże nam się jej panel kontrolny (drukarka ma wbudowany serwer WWW). Z poziomu tego panelu można m.in. wybrać bezprzewodowe punkty dostępowe z listy oraz, w razie potrzeby, wpisać hasła autoryzujące.

Drukarka oferuje ponadto funkcję Smart Install. Sterowniki (wyłącznie dla systemu Windows) przechowywane są w pamięci urządzenia. Aby skonfigurować drukarkę na komputerze wystarczy podłączyć ją przez USB lub wyszukać na liście dostępnych drukarek sieciowych, a odpowiednie oprogramowanie i sterowniki drukarki zainstalują się automatycznie. Nie musimy szukać płyt instalacyjnych czy pobierać driverów z internetu. Działa to podobnie, jakbyśmy do komputera podłączyli po prostu pendrive’a USB. Oczywiście warto po instalacji dokonać aktualizacji sterowników do najnowszej wersji, ale nie jest to konieczne do prawidłowej pracy drukarki.
HP LaserJet Pro 100 color MFP M175nw to sprzęt kierowany do małych biur (lub do użytku domowego), na co wskazywać może dość niewysoka cena (już od ok. 1050 złotych z podatkiem VAT w internecie) oraz zalecane przez producenta obciążenie na poziomie do 950 stron miesięcznie (maksymalne obciążenie drukarki to 20 tys. stron miesięcznie). Szkoda, że produkt nie oferuje przy tym funkcji druku dwustronnego (duplex), która w zastosowaniach biurowych bardzo często się przydaje (pozwala zaoszczędzić znaczne ilości papieru).
Oczywiście można najpierw wydrukować strony nieparzyste, a potem załadować ponownie stos papieru do podajnika i wydrukować na rewersie strony parzyste – ale to nie to samo.

Cechą szczególną, na jaką producent zwraca uwagę, jest HP ePrint – czyli umiejętność drukowania „w chmurze”. Zasada jest bardzo prosta: drukarka otrzymuje własny adres email. Wystarczy wysłać maila na ten adres, a gdy ten dotrze do urządzenia, wydrukuje ono jego treść, jak również dołączone załączniki. Dzięki temu drukować możemy z dowolnego miejsca na świecie, a nawet z dowolnego urządzenia, z którego możemy wysłać email – może to być nie tylko komputer, ale np. smartfon czy tablet.


Jakość druku

Mieliśmy do czynienia z różnymi niedrogimi, kolorowymi drukarkami laserowymi i jakość wydruku w przypadku wielu z nich pozostawiała dużo do życzenia (głównie kłopoty z równomiernym pokryciem dużych powierzchni o jednolitym kolorze). Bardzo byliśmy więc ciekawi, jak M175nw poradzi sobie zarówno z drukiem czarno-białym, jak i z zadaniem trudnym dla kolorowych laserówek – drukowaniem kolorowych zdjęć.

Wydruki monochromatyczne to pole, na którym większość drukarek laserowych potrafi pokazać pazur. Ostrość i wyrazistość tekstu nadal przewyższa tę, jaką można uzyskać na drukarkach atramentowych, chociaż nowe modele tych ostatnich już bardzo się do laserówek zbliżyły. Wydruki z M175nw są znakomitej jakości, tekst czcionką o wielkości 4 punktów wciąż jest czytelny, chociaż trzeba mieć sokoli wzrok, co wśród osób pracujących z komputerami nie jest tak często spotykane 😉

Miło nas zaskoczyły także wydruki czarno-białej grafiki: pola wypełnione czarnym kolorem są jednolite, nie widać żadnych smug, kropek czy rozmazań. W takich przypadkach tanie laserówki potrafią polec – wydrukowanie czarnego prostokąta może być dla nich nie lada problemem, bo wygląda on często tak, jakby im się po prostu kończył toner (widać białe kropki, paski i inne wzorki). Drukarka HP test zdała na piątkę.

Co więcej, bardzo miło zaskoczyła nas także podczas druku kolorowego. Chociaż spotkaliśmy się z opiniami, że jakość druku z M175nw jest słaba (a konkretnie taką opinię znaleźliśmy w recenzji drukarki na jednej z zagranicznych stron), nasz egzemplarz nie wykazał opisanych problemów. Wydruki kolorowe są wyraźne, gradienty płynne, brak smug, chociaż z bliska widoczny jest dithering i brak jest trochę soczystości koloru – tutaj dobrej klasy fotograficzne drukarki atramentowe zostawiają laserówki daleko w tyle. Nie jest to dla nas duża wada, bo M175nw nie stworzono z myślą o drukowaniu fotografii – to sprzęt do biura, z którego co najwyżej drukować będziemy kolorowe wykresy czy prezentacje z PowerPointa. Niemniej do okazyjnego wydruku kolorowych zdjęć drukarka też może się nadać, w dodatku jakość wydruku na zwykłym, tanim papierze „xero” jest lepsza niż z atramentówek (które najlepsze efekty uzyskują dopiero na drogim papierze fotograficznym).


Szybkość druku

Producent deklaruje maksymalną szybkość drukowania na poziomie 16 stron na minutę w czerni i 4 stron na minutę w kolorze.
Nie oczekiwaliśmy, że drukarka osiągnie w naszych testach dokładnie takie same wyniki, tak samo jak nie wierzymy w deklarowane przez producentów samochodów spalanie paliwa.

Zaczęliśmy od drukowania pliku tekstowego. Jako plik testowy posłużył nam dokument .txt z artykułem o objętości 100 tysięcy znaków ze spacjami. Po uruchomeniu drukowania w Windows drukarka wciągnęła pierwszą stronę już po 12 sekundach, a na tacce odbiorczej zadrukowany arkusz pojawił się już cztery sekundy później.

Po wydrukowaniu 11 stron (co zajęło drukarce minutę i dwie sekundy – łącznie z okresem „wybudzania się”) sprzet wstrzymał drukowanie, a na ekranie wyświetlił komunikat „Czyszczenie”. 30 sekund później LaserJet powróciła do drukowania i po kolejnej minucie mieliśmy już wydrukowanych 30 stron tekstu. Cała operacja (łącznie z przesyłaniem pliku do drukarki i jego obróbką przez procesor urządzenia) zajęła dwie minuty i 33 sekundy. Gdyby odjąć proces czyszczenia, wydrukowanie 30 stron tekstu zajęłoby równo dwie minuty (czyli 15 stron na minutę). To bardzo dobry wynik, zbliżony do deklarowanego przez producenta.

Podobnie szybko drukarka poradziła sobie z wydrukowaniem monochromatycznego dokumentu PDF. Za plik testowy posłużyła nam elektroniczna wersja książki „My, dzieci z dworca Zoo”. Zleciliśmy wydruk pierwszych 30 stron dokumentu. Tym razem na pierwszą stronę czekaliśmy 30 sekund, jednak kolejne pojawiały się już co około cztery sekundy. Drukarka nie zatrzymała się na czyszczenie i wydrukowała wszystkie 30 stron w czasie dwóch minut i 22 sekund (od wciśnięcia przycisku „Drukuj”). Czyli gdyby odjąć początkowy czas potrzebny na przesłanie i obróbkę dokumentu, znów zbliżylibyśmy się do szybkości druku deklarowanej przez producenta.

Warto przy tym zauważyć
dziwne zachowanie M175nw po zakończeniu procesu drukowania. Przez dobrych kilkadziesiąt sekund (nawet do minuty) drukarka wydaje z siebie dziwne odgłosy, będące zapewne wynikiem obracania „bębna”, w którym zamontowane są kasety z tonerem. Sprzęt chrzęści, zgrzyta i szumi, a nawet w pewnym momencie zaczyna obracać rolkami wciągającymi papier, czym początkowo może zmylić użytkownika, iż zamierza jeszcze wydrukować coś „ekstra”. Po minucie hałasy ustają i drukarka przechodzi w tryb uśpienia. Mimo kilku dni, jakie spędziliśmy w towarzystwie urządzenia HP, nie mogliśmy przywyknąć do tego, dość irytującego zachowania.

Poniżej zamieszczamy nagranie wideo, na którym
uwieczniliśmy drukarkę HP w akcji. Warto zwrócić uwagę: na odgłosy podczas drukowania (nie są jakoś szczególnie irytujące czy głośne – podczas drukowania można rozmawiać przez telefon), szybkość drukowania oraz zachowanie urządzenia po wydrukowaniu ostatniej kartki.

Ostatni test to druk kolorowego dokumentu PDF. Wybraliśmy elektroniczną wersję czasopisma, z pełnostronicowymi, kolorowymi reklamami, i bardzo barwnymi ilustracjami w artykułach. Na pierwszą stronę znów czekaliśmy 30 sekund, a potem każda kolejna wychodziła już powoli, co kilkanaście sekund. Szybkość druku kolorowego nie jest domeną M175nw, ale nie ma się co dziwić, urządzenie wykorzystuje czteroprzebiegowy mechanizm druku, co sprawia, że jest… nawet czterokrotnie wolniejsze od jednoprzebiegowych kolorowych drukarek laserowych. W sumie wydruk 15 stron kolorowego PDF-a zajął drukarce dokładnie 4 minuty. Czy to dużo? Tak, ale z drugiej strony M175nw to urządzenie niskonakładowe do małego biura, a od takich nie powinniśmy wymagać, by „pluło” kartkami z szybkością karabinu maszynowego.


Koszty druku

I tu docieramy do słabego punktu HP LaserJet Pro 100 color MFP M175nw (uff… znów ta długa nazwa). O ile zakup samego urządzenia nie uderzy nas znacząco po kieszeni, to już wymiana kompletu kaset z tonerem – owszem. Drukarkę fabrycznie dostajemy z kasetami „startowymi”, na których według HP wydrukować można maksymalnie 500 arkuszy (o stopniu zapełnienia na poziomie 5%). Egzemplarz drukarki, który dotarł
do naszej redakcji miał pełną kasetę z tonerem czarnym, ale pozostałe kasety były już w połowie puste, a tonera niebieskiego zostało jeszcze mniej (według wskazań na wyświetlaczu drukarki).

Wystarczyło, że wydrukowaliśmy zaledwie kilka kolorowych stron testowych (nawet nie zdjęć), a toner niebieski się praktycznie wyczerpał – sterowniki drukarki poinformowały nas, że wystarczy już najwyżej na 50 wydrukowanych stron.

Jeśli zużyjemy toner ze wszystkich kaset, musimy liczyć się z wydatkiem na poziomie – uwaga – 900 złotych za komplet nowych kaset (ok. 220 złotych za kasety kolorowe i 200 zł za kasetę z tonerem czarnym). Nawet jeśli uda nam się wydrukować deklarowane 1200 stron czarno-białych (raczej wyjdzie ich mniej), koszt druku jednej strony wyniesie
blisko 17 groszy – nie licząc ceny samego papieru (ok. 5 groszy za arkusz A4 papieru „xero”). To drogo, bo na wielu wcale nie tak drogich drukarkach laserowych koszt druku wynosi kilka do 10 groszy za stronę A4. Ale jeszcze droższy jest druk kolorowy. Gdybyśmy wydrukowali 1000 stron w kolorze, jakie obiecuje HP, koszt pojedynczej strony wyniesie nas blisko 90 groszy. A takich 1000 stron wydrukujemy zakładając pokrycie strony w 5% w każdym z kolorów. Zatem gdybyśmy mieli wydrukować pełnostronicowe fotografie, tonera wystarczy zapewne na kilkadziesiąt, może sto kilkadziesiąt wydruków, a koszt pojedynczej strony wzrośnie do kilku złych. Jeśli planujemy nawet niskonakładowy druk kolorowej broszury reklamowej, którą będziemy rozdawać naszym kontrahentom, lapiej to zadanie zlecić w drukarni cyfrowej – zaoszczędzimy na tym sporo pieniędzy, a przy okazji prawdopodobnie zyskamy lepszą jakość wydruku.

Można też sięgnąć po zamienniki tonerów oryginalnych – są średnio o połowę tańsze od oryginałów (czarny 100 złotych na Allegro). Obniży to koszt wydruku dwukrotnie. Ryzykujemy jednak, że obniży się też jakość wydruków, np. pokrycie dużych powierzchni o jednolitym kolorze
może nie być równomierne. Nie sprawdziliśmy tego jednak w praktyce – wszystkie testy przeprowadziliśmy wyłącznie z użyciem oryginalnych kaset HP.


Wbudowany skaner

HP LaserJet Pro 100 color MFP M175nw wyposażona jest w płaski skaner z automatycznym podajnikiem papieru (ADF – Automatic Document Feeder). Na ogół skanery będące składnikiem urządzeń wielofunkcyjnym nie są najwyższej jakości, i tak jest i w tym wypadku. Deklarowana przez producenta rozdzielczość optyczna skanera to 1200 na 1200 DPI. Skaner sprawnie radzi sobie z przetwarzaniem obrazów do postaci cyfrowej. Zeskanowanie strony A4 z rozdzielczością 300 DPI zajmuje tylko 10 sekund – to bardzo dobry czas. Jednak jakość skanów zwłaszcza fotografii jest raczej przeciętna. Gotowe obrazy mają zbyt dużą składową czerwoną, a na powierzchniach o jednolitym kolorze widoczne są pionowe pasy. Po retuszu w programie graficznym można wyeliminować większość problemów, jednak do archiwizacji cennych rodzinnych zdjęć skaner wbudowany w M175nw się raczej nie nadaje.

Ale znów – to sprzęt biurowy, więc raczej nie ma być używany do skanowania zdjęć, a wbudowany skaner pewnie posłuży do digitalizowania firmowych dokumentów (faktur, umów itp.). I do takich zastosowań sprzęt się świetnie sprawdzi – jest szybki, a podajnik papieru współpracujący ze skanerem jeszcze bardziej ułatwi pracę.

Trochę nam brakuje przycisku „skanuj do pliku” na panelu drukarki. Często skanując kilka pojedynczych kartek musimy przemieszczać się między skanerem a komputerem – umieszczamy arkusz na szybie skanera, podchodzimy do komputera, wciskamy przycisk „skanuj” w programie na komputerze. Potem znów wracamy do skanera, podmieniamy kartkę i znów musimy podejść do komputera. Pół biedy, jeśli skaner (czy w tym wypadku: urządzenie M175nw) umieścimy na tym samym biurku, co komputer. Ale jeśli sprzęty znajdą się od siebie w odległości kilku czy kilkunastu metrów, to bieganie między jednym a drugim jest już kłopotliwe. Na szczęście sytuację po części ratuje podajnik papieru, jednak nie zawsze stan skanowanych dokumentów pozwala na umieszczenie ich w podajniku (są np. pogniecione i mogą się zakleszczyć).
A gdybyśmy mieli przycisk na samej drukarce, umieszczamy na szybie skanera pierwszy dokument, wciskamy przycisk, skan trafia do zdefiniowanego wcześniej folderu. Wymieniamy kartkę na drugą, wciskamy przycisk i tak dalej. Stąd właśnie obecność przycisków „skanuj do pliku” na wielu skanerach płaskich.

M175nw oferuje także funkcję kolorowej kserokopiarki. Na panelu sterowania na froncie urządzenia, w bloku „Start Copy” umieszczono przyciski Black i Color – ich nazwy mówią same za siebie. Skopiowanie kartki A4 w trybie czarno-białym zajmuje około 19 sekund, zaś w kolorze – dwukrotnie tyle (37 sekund). Jakość kopii czarno-białej jest bardzo wysoka (lepsza niż w większości punktów „xero”), gorzej z kopiami kolorowymi, na których widać pasy na gradientach – ale to wina skanera, a nie samej drukarki, bo jak już wiemy, z drukowaniem gradientów ta radzi sobie bardzo dobrze.


HP ePrint

Wreszcie dochodzimy do funkcji, która jest w mniemaniu HP jedną z najważniejszych oferowanych przez jej najnowsze drukarki. Mowa o ePrint – drukowaniu „w chmurze” (wszystko, co związane z cloud computingiem jest ostatnio niezwykle modne). Zasada działania ePrint jest bardzo prosta: drukarkę podłączoną do sieci Ethernet lub WiFi (ePrint nie działa, gdy podłączymy ją przez USB) rejestrujemy na specjalnej stronie HP. Tam tworzymy specjalne konto poczty elektronicznej, przypisane do naszej drukarki (np. drukarkazenka@hpeprint.com). Po wysłaniu maila na ten adres trafia on do naszej drukarki, a ta drukuje treść listu i ewentulne załączniki (akceptowane pliki to m.in. .pdf, .txt, .jpg, .doc, .docx, .xls, xlsx, .pps, .ppt). Jeśli zależy nam na wydrukowaniu wyłącznie załączników, bez treści maila, wystarczy wysłać pusty list – tylko z załącznikiem.

Drukarka ma wbudowany serwer WWW, z poziomu którego można zarządzać jej pracą w oknie przeglądarki internetowej – podobnie jak w przypadku routerów sieciowych

O ile trudno wymyśleć praktyczne zastosowanie dla ePrint, jeśli mamy w biurze tylko komputery stacjonarne i M175nw pracuje jako drukarka sieciowa, o tyle rozwiązanie to okazuje się genialne, jeśli zechcemy wydrukować jakiś dokument ze smartfona czy tabletu. Większość tego typu urządzeń nie ma w ogóle możliwości współpracy z drukarkami, a te, które mają, są kłopotliwe w konfiguracji. W przypadku ePrint nie musimy sobie w ogóle zaprzątać głowy jakąkolwiek konfiguracją, kompatybilnością, podłączaniem jakichkolwiek kabli czy chociażby parowaniem przez Bluetooth. Wystarczy, że nasze urządzenie mobilne potrafi wysłać maila (a to potrafią dziś nawet najprostsze telefony komórkowe), by móc wydrukować załączone zdjęcie wykonane przed chwilą aparatem wbudowanym w komórkę, czy chociażby utworzoną na tablecie listę zakupów.

Oczywiście aby zabezpieczyć adres email drukarki przed drukowaniem spamu, można zdefiniować adresy zaufanych nadawców poczty, od których maile będą drukowane. Możemy zatem przydzielić dostęp tylko pracownikom naszej firmy, w szczególności pracownikom mobilnym, by ci drukowali swoje dokumenty będąc „w trasie”. Zostanie już tylko jeden problem: posortowania wydrukowanych dokumentów, bo jeśli właściciel wydruku będzie znajdował się z dala od drukarki, nie będzie w stanie odebrać swojej pracy. No i musimy pamiętać o dość niewielkiej pojemności tacki odbiorczej w M175nw – gdy przekroczymy kilkadziesiąt wydrukowanych kartek, te zaczną po prostu spadać na podłogę.


Podsumowanie

HP LaserJet Pro 100 color MFP M175nw jako wielofunkcyjne urządzenie do małego biura, gdzie nie drukuje się zbyt wiele, sprawdzi się bardzo dobrze. Jakość wydruków, nawet kolorowych, jest bardzo wysoka, zwłaszcza jak na tę klasę cenową urządzeń. Co prawda na kolorowe wydruki trzeba dość długo czekać, ale czarno-białe wyskakują z urządzenia z szybkością kilkunastu arkuszy na minutę. Drukarka jest atrakcyjna cenowo, jak na wielofunkcyjne urządzenie z wbudowaną kolorową drukarką laserową. Jest też bardzo nieduże – jak twierdzi HP, to najmniejsze urządzenie tego typu na rynku. Szkoda tylko, że zabrakło modułu automatycznego druku dwustronnego, ale ten zwiększyłby gabaryty produktu.

Ciekawą funkcją jest także ePrint, chociaż jeśli się głębiej zastanowić, to nie jest łatwo wymyśleć realne, naprawdę ciekawe pomysły zastosowania tej techniki w praktyce. Możliwość drukowania z urządzeń przenośnych, jak tablety czy smartfony, to niewątpliwie zaleta. O ile stoimy z tabletem obok drukarki i możemy od razu odebrać swój dokument – w przeciwnym wypadku tacka odbiorcza szybko może się przepełnić, ponadto mieszać się będą ze sobą wydruki różnych osób.

M175nw jest atrakcyjna w zakupie, ale kosztowna w eksploatacji – i musimy mieć to na uwadze, jeśli drukujemy dużo.

Jako sprzęt do domu lub małego biura, urządzenie HP spełni powierzone mu zadanie. Druk niskonakładowy i skanowanie dokumentów (ale raczej nie zdjęć), praca w trybie sieciowym (również WiFi) oraz umiejętność drukowania „w chmurze” to niewątpliwie obszary, w których recenzowany sprzęt sprawdzi się lepiej niż dobrze. Jeśli jednak szukacie urządzeń wysokonakładowych, gdzie ważny jest koszt druku, LaserJet Pro 100 color MFP M175nw nie będzie najlepszym wyborem.

Zalety:

  • Szybkie wydruki mono
  • Niewielkie gabaryty
  • Wbudowane interfejsy Ethernet i WiFi
  • Skaner z podajnikiem papieru
  • Funkcja ePrint
  • Wysoka jakość druku (także kolorowego)
  • Przystępna cena
  • Atrakcyjny wygląd

Wady:

  • Wolne wydruki kolorowe
  • Dość słaba jakość skanera
  • Brak automatycznego dupleksu
  • Wysokie koszty druku
  • Mała pojemność tacki odbiorczej papieru

Do testów dostarczył: HP
Cena (z podatkiem VAT): 1499 złotych (sugerowana) / ok. 1250 zł (w sklepach internetowych)