Brother P-Touch 7100VP – drukarka etykiet

12 stycznia 2013 0 przez Paweł Pilarczyk

Drukarki etykiet to mocno niedoceniane urządzenia. Stosują je opiekunowie serwerowni, instalatorzy czy elektrycy, chociaż tak naprawdę, jak się zastanowić, to urządzenie tego typu przydałoby się każdemu z nas. Przedstawiamy test produktu tego typu – drukarki Brother P-Touch 7100VP.

Urządzenie dotarło do naszej redakcji w walizeczce z tworzywa sztucznego, czym producent dał nam do zrozumienia, że mamy do czynienia z produktem przenośnym.

Walizeczka

W środku walizeczki znaleźliśmy drukarkę Brother P-Touch 7100, zasilacz sieciowy, dodatkową taśmę i zestaw instrukcji obsługi (m.in. w języku polskim).

Brother P-Touch 7100 zestaw

Instrukcje obsługi

Kasetki


Z bliska

Sama drukarka na pierwszy rzut oka przypomina kalkulator naukowy. Ale tylko na pierwszy rzut oka, bo zamiast szeregu klawiszy ze skomplikowanymi symbolami matematycznymi, główną część klawiatury zajmują przyciski z literami alfabety łacińskiego, nad którymi umieszczono dwa rzędy przycisków z cyframi. A na samej górze znalazł się niewielki wyświetlacz LCD.

Brother P-Touch 7100 ukos lewy

Brother P-Touch 7100 ukos prawy

Brother P-Touch 7100 góra lewa

Brother P-Touch 7100 ukos prawy góra

Urządzenie dobrze leży w dłoni (chociaż nie narzekalibyśmy, gdyby było trochę mniejsze) i jest lekkie – z bateriami i kasetą z taśmą waży poniżej pięciuset gramów.

Brother P-Touch 7100 w dłoni


Szeroki wybór taśm

Drukarka drukuje etykiety na taśmach systemu Brother TZ o szerokości od 3,5 do 12 mm. Taśmy dostępne są w różnych kolorach (biały, żółty, zielony, niebieski, czarny) oraz z klejem utrudniającym oderwanie lub – przeciwnie – ułatwiającym szybkie pozbycie się etykiety, tak by ta nie pozostawiła po sobie śladu. Taśmy dobieramy wedle wymagań. Drukarkę do testów otrzymaliśmy w zestawie z taśmą 3,5 mm w kolorze żółtym oraz taśmą 12 mm w kolorze białym.

Kasetka biała

P-Touch 7100 działa zasilana z baterii (6 ogniw typu AAA), albo z dołączonego w zestawie zasilacza. Oczywiście znacznie wygodniejsza jest praca z bateriami, bo z urządzeniem możemy się łatwo przemieszczać do pomieszczeń, gdzie potrzebne będą nam etykiety (np. do serwerowni albo do garażu).

Obsługa urządzenia jest banalnie prosta i praktycznie wszystkich jego funkcji można się nauczyć w kilkadziesiąt minut bez wspomagania się instrukcją obsługi. Najpierw wprowadzamy wymagany tekst (widzimy podgląd na wyświetlaczu), następnie wybieramy formatowanie tekstu (pełne znaki, sam obrys znaków, znaki rzucające cień, kursywa, tekst pogrubiony) plus ewentualne zdobienie (tekst w ramce z "drewna", tekst w ramce udającej cukierek itp.). A potem tylko wciskamy przycisk drukowania i etykietka po cichu wysuwa się u góry urządzenia. Na końcu wciskamy przycisk "gilotynki", który ostrym nożykiem odcina etykietkę. Wystarczy już tylko zerwać pasek ochronny, a etykietę możemy nalepić na kabel sieci Ethernet, szufladę z dokumentami, segregator, pudło ze starymi ubraniami, opakowanie z płytą CD, pendrive’a i tak dalej, i tak dalej.

Brother P-Touch 7100 wydrukowała etykietkę

Przykładowe etykiety

Brother P-Touch 7100 potrafi ponadto drukować tekst w dwóch linijkach, jak również ustalać szerokość etykiety na sztywno (niezależnie od długości tekstu). Możemy też wybrać z bazy jeden z kilku predefiniowanych rozmiarów etykiet – na kasetę VHS (ktoś ich jeszcze używa?), na taśmę miniDV, opakowanie CD/DVD itp.

Urządzenie obsługuje polskie znaki diakrytyczne. Możemy też wybrać jeden z kilkudziesięciu dodatkowych znaków specjalnych, jak niektóre symbole elektryczne, ikonki koperty, telefonu, komputera itp. Dzięki tym opcjom etykiety nie będą tylko nudnymi komunikatami tekstowymi.


Nie ma róży bez kolców

Brother P-touch 7100 ma jednak kilka cech, które nas irytowały. Po piersze, klawiatura w układzie ABC, zamiast QWERTY. Domyślamy się, że taki układ był łatwiejszy do implementacji przy pionowej "orientacji" drukarki. Może drugim powodem było kierowanie urządzenia do użytkowników, którzy z komputerami nie mają za często do czynienia i klawiatura QWERTY jest im obca (np. elektrycy). Niemniej w czasach, gdy tak naprawdę wszyscy korzystamy z komputerów, tabletów czy zaawansowanych smartfonów, przyzwyczajenie do klawiatury QWERTY jest tak silne, że wyszukiwanie klawiszy na klawiaturze ABC było dla nas po prostu męczące. Uważamy, że drukarka byłaby wygodniejsza, gdyby wyposażono ją w klawiaturę QWERTY, a można to spokojnie zrobić przy pionowym układzie urządzenia, co od lat udowadniają urządzenia BlackBerry.

Filmik promocyjny drukarek etykiet Brother – można na nim zobaczyć urządzenia "w akcji"

Drugą bolączką był wyświetlacz. Oferuje on tylko jedną linijkę składającą się z dwunastu znaków, w dodatku o bardzo niskiej rozdzielczości każdego znaku. Podstawowe litery alfabetu łacińskiego są bez problemu czytelne, ale już polskie znaki diakrytyczne wyglądają dość zabawnie, bo "ogonki" powodują, że znaki przesuwają się ku górze (w przypadku liter typu ę, ą) lub ku dołowi (ć, ś, ź, ń). To jednak nie problem. Gorzej ze specjalnymi ikonkami, którymi możemy wzbogacić etykietę. Wiele z tych pokazywanych na ekranie drukarki jest zupełnie nieczytelnych i musimy się domyślać, jaki symbol otrzymamy po wydrukowaniu. Wydrukowany symbol jest znacznie wyższej rozdzielczości i często musimy wykonać wydruk próbny by przekonać się, jaki tak naprawdę znak kryje się pod zabawną ikonką na ekranie P-touch 7100. Na szczęście tabela wszystkich symboli znalazła się w instrukcji obsługi, co znacznie ułatwia wyszukiwanie potrzebnych znaków. Życzylibyśmy sobie, by taka tabela znalazła się np. z tyłu obudowy urządzenia, w miejscu, gdzie producent wydrukował ściągawkę, jak szybko poruszać się po menu drukarki. Ściągawkę raczej zbędną, bo menu nie jest zbyt bogate i przewijanie raptem 10 opcji nie jest szczególnie męczące.

Jest jeszcze kilka innych drobiazgów, które byśmy w drukarce "usprawnili". Drukarki nie można podłączyć w żaden sposób do komputera. A szkoda, bo na komputerze łatwiej byłoby przygotować mniej typowe etykiety, czy np. własne ikonki graficzne. Drukarka nie potrafi też drukować etykiet pionowych. Wreszcie, nie ma podświetlanego wyświetlacza.

Narzekamy na układ klawiatury i wyświetlacz, ale nie należy zapominać, że Brother P-touch 7100 to urządzenie naprawdę niedrogie. Sugerowana cena drukarki to 229 złotych z podatkiem VAT (można ją bez problemu kupić w sklepach internetowych za mniej niż 200 złotych). To niewiele, jak na tak przydatne w każdym biurze i domu urządzenie. Brakujące nam funkcje są za to dostępne w droższych modelach drukarek Brother czy Dymo.

Tak naprawdę koszt generować będą taśmy – kaseta z taśmą białą kosztuje ok. 40 złotych. Ma długość 8 metrów, co przy średniej długości pojedynczej etykietki na poziomie 7 cm pozwala na wydruk niewiele ponad 110 etykiet. Niby dużo, ale jak "wkręcimy się" w drukowanie nalepek na szufladki z dokumentami, segregatory, pudełka z narzędziami czy… słoiki z mąką lub orzechami okazuje się, że kaseta dramatycznie szybko się kończy. Za to potem odszukanie czegokolwiek w elegancko opisanych pudłach jest naprawdę znacznie, znacznie łatwiejsze.

Zalety:

  • niewielkie gabaryty
  • możliwość zasilania ze standardowych baterii AAA
  • walizeczka w zestawie
  • przystępna cena
  • to naprawdę zaskakująco praktyczne urządzenie!

Wady:

  • klawiatura w układzie ABC
  • niska rozdzielczość ekranu
  • brak podświetlenia ekranu
  • brak możliwości podłączenia do komputera

Do testów dostarczył: Brother.