Wytrzymały laptop, który posłuży Ci latami – jak go rozpoznać?

Wytrzymały laptop, który posłuży Ci latami – jak go rozpoznać?

5 marca 2020 0 przez Paweł Pilarczyk

Kupując laptopa do firmy (ale także do domu) chcielibyśmy, by zapewnił on przynajmniej kilka lat bezawaryjnej, komfortowej pracy. Na biznesowego notebooka wydajemy przynajmniej kilka tysięcy złotych, więc jego potencjalna usterka nie tylko spowoduje nasze rozgoryczenie (oraz poczucie niepewności, czy procedura reklamacyjna pójdzie gładko), ale także spowoduje przestój w pracy i realizacji projektów. Jak rozpoznać laptopa solidnego, który od samego początku projektowany był z myślą o wysokiej wytrzymałości i czym różnią się takie laptopy od innych, zwłaszcza typowych komputerów konsumenckich?

Materiał partnerski

Laptop biznesowy musi spełniać kilka warunków. Musi mieć dostatecznie wydajny procesor, dużo pamięci RAM i szybki nośnik SSD, by praca na nim była komfortowa i nie zmuszała użytkownika do oczekiwania na reakcję. Ale musi mieć też wygodną klawiaturę i najlepiej matowy ekran, na którym nie będą widoczne refleksy światła, rozpraszające uwagę. Powinien mieć też odpowiedni zestaw złącz, który umożliwi łatwe podłączenie projektora czy zewnętrznego monitora, a także akcesoriów jak mysz czy stacja dokująca.

Ale laptop firmowy musi być także ponadprzeciętnie wytrzymały. Takie urządzenia często ze sobą nosimy, przechowujemy w niesprzyjających warunkach (np. w bagażniku samochodu, gdy jest upał lub mróz), wielokrotnie otwieramy i zamykamy, a czasami przytrafiają im się mniej lub bardziej groźne wypadki – upadek ze stołu czy zalanie kawą. Dobry laptop powinien wytrzymać takie warunki.

Wytrzymała obudowa

Pierwszym elementem wyróżniającym trwałego laptopa są materiały, z jakich został wykonany, a w szczególności jego obudowa. W laptopach konsumenckich najczęściej wykorzystywane jest po prostu tworzywo sztuczne (potocznie zwane plastikiem), które jest tanie w produkcji i dzięki któremu komputer jest lekki. Cechą uboczną jest jednak to, że notebook będzie podatny na uszkodzenia. Obudowa szybko się porysuje, a jakikolwiek upadek spowoduje jej pękniecie czy ukruszenie. 

Dlatego dużo lepszym materiałem, popularnie spotykanym w laptopach biznesowych, są stopy metali lekkich, jak aluminium czy magnezu. Notebook z taką obudową jest nieporównywalnie bardziej trwały, a przy tym nadal jest lekki. Niektórzy producenci, jak Lenovo w laptopach serii ThinkPad, wykorzystują jeszcze inne materiały, jak włókno szklane i węglowe, słynące z niezwykłej wytrzymałości i bardzo małej masy. Obudowy wykonane z takich tworzyw sprawiają, że komputer nie tylko wytrzyma upadek ze stołu, ale przy tym jego obudowa nie jest chłodna, więc przyjemniejsza w dotyku.

Odporność na upadki

Wspomniany upadek to niestety dość częsta przygoda, która przytrafia się laptopom biznesowym. Zdarza się, że położymy komputer na krawędzi stołu i potem ktoś go niechcący strąci na podłogę. Inny dość częsty wypadek to gdy komputer jest podłączony do zasilania i ktoś zahaczy nogą o przewód zasilający, co spowoduje ściągnięcie laptopa z biurka. 

Wspomnieliśmy wcześniej, że odpowiedni materiał obudowy w bardzo dużym stopniu może uchronić notebooka przed uszkodzeniami wynikającymi z upadku. Dlatego lepiej unikać komputerów z obudowami z tworzywa sztucznego i wybrać te ze stopów magnezowo-aluminiowych lub elementów z włókna węglowego (ThinkPad X1 Carbon).

Dodatkowo niektóre laptopy wyposażone są w schowane w obudowach specjalne “klatki bezpieczeństwa” (roll cage), których celem jest “przyjęcie na siebie” uderzenia w razie upadku komputera (podobnie jak klatki bezpieczeństwa w samochodach rajdowych). Zastosowanie odpowiednich tworzyw i ochronnych “klatek” sprawia, że w momencie upadku jest duża szansa, że laptopowi nic się nie stanie. Wybierając laptopa warto zwrócić uwagę na to, czy jego producent przewidział upadki i przeprowadził w swoim laboratorium stosowne “drop testy”.

Zawiasy i pokrywa ekranu

Drugi istotny element to zastosowane w laptopie zawiasy pokrywy ekranu. To część mechaniczna, która musi wytrzymać tysiące otwarć i zamknięć. Dodatkowo, po otwarciu pokrywy, powinna ona utrzymywać ekran pod tym samym kątem i nie zamykać się samoczynnie gdy laptop jest potrząsany (co ma miejsce gdy na przykład próbujemy pracować na laptopie podczas jazdy autobusem czy samochodem, oczywiście na miejscu pasażera).

Niskiej jakości zawiasy mają tendencję do nie trzymania pokrywy laptopa w ustalonej pozycji (co łatwo sprawdzić, jeśli potrząśniemy otwartym laptopem), a w skrajnych – i niestety dość częstych sytuacjach – wyłamują się, czyniąc cały komputer niezdatnym do użytkowania. W redakcji dysponujemy już kilkoma egzemplarzami laptopów z taką usterką. Co warto podkreślić, wszystkie te komputery mają obudowy z tworzywa sztucznego, a żaden z nich nie zaliczył upadku. To kilka naszych zdjęć.

Przykład laptopa multimedialnego (nie jest to Lenovo) po dwóch latach używania. Uszkodzony zawias w wyłamał plastikową ramkę ekranu. Foto: ITbiznes
W przypadku tego laptopa, sprzedawanego przez jedną z polskich marek, zawias aż „wyskoczył” z obudowy na zewnątrz

Niektórzy producenci laptopów przywiązują szczególną uwagę do konstrukcji zawiasów i wyróżniają ten element jako cecha szczególna ich urządzeń. Ponownie przywołamy tu notebooki Lenovo ThinkPad, które od wielu lat znane są ich użytkownikom z solidnych i bardzo wytrzymałych zawiasów. Przedstawiciele Lenovo chętnie podczas spotkań z mediami czy partnerami prezentują otwarte laptopy, którymi potrząsają, by pokazać, jak stabilnie utrzymuje się pokrywa ekranu. Zapewniają, że takie zawiasy zostały przetestowane, by wytrzymać co najmniej 30 tysięcy cykli otwarcia i zamknięcia. To przekłada się na wiele lat korzystania z komputera.

Odporność na zalanie

Kolejnym aspektem, na który warto zwrócić uwagę przy zakupie laptopa do firmy jest to, czy wytrzyma on zalanie płynami. To niestety dość powszechny wypadek – przewrócony niechcący kubek z kawą czy herbatą, stojący na biurku obok komputera. W redakcji taka sytuacja zdarzyła nam się już przynajmniej kilka razy.

Płyn, który wylewa się na klawiaturę laptopa może – ale nie musi – być zabójczy. Wystarczy że producent przewidział taką sytuację i pod klawiaturą umieścił zestaw kanałów i otwory na wylot obudowy, które po prostu odprowadzają ciecz i zapobiegają dostaniu się jej do wnętrza komputera. 

Odporność na wysokie i niskie temperatury

Komputery biznesowe często poddawane są działaniu ekstremalnych temperatur. Zdarza się, że zabieramy je ze sobą do samochodu i zostawiamy w bagażniku (lub na siedzeniu). Auto potem stoi cały dzień na słońcu i temperatura wewnątrz potrafi przekroczyć sto stopni Celsjusza. 

Zimą z kolei temperatura może spaść do minus kilkudziesięciu stopni. Co prawda w Polsce takie temperatury w ostatnich latach zdarzają się już coraz rzadziej (mijającej zimy śnieg mieliśmy raptem jednego dnia!), ale niewykluczone, że mrozy jeszcze do nas kiedyś powrócą.

Warto zatem wybrać też taki komputer, który został przez konstruktorów przystosowany do tego, by bardzo niskie i bardzo wysokie temperatury nie robiły na nim zbyt wielkiego wrażenia.

Odporność na kurz i pył

Laptopy biznesowe wielokrotnie wykorzystywane są “w terenie”. Gdy właściciel o nie bardzo dba, pewnie przypilnuje, żeby ów “teren” oznaczał co najwyżej przytulną kawiarenkę lub stolik w pierwszej klasie pociągu. W rzeczywistości notebook ma umożliwić wykonanie użytkownikowi zadania w dowolnym miejscu i czasie. Czasem może to być na przykład plaża nad morzem, gdy mimo urlopu trzeba odpisać na super ważnego maila. Innym razem – teren hali produkcyjnej czy wnętrze wykańczanego budynku. W takich warunkach laptop może być narażony na unoszący się w powietrzu pył. Ważne, by i takie środowisko nie było dla komputera zabójcze.

Zgodność z certyfikacją MIL-STD-810G

Niektórzy producenci mają w swojej ofercie specjalne, “pancerne” laptopy (po angielsku określane mianem “rugged laptop”). To urządzenia przystosowane do tego, by wytrzymać najbardziej ekstremalne warunki, jak regularne upadki, zalewanie cieczami, a nawet… przejechanie przez samochód. Komputery te nie przypominają typowych laptopów. Są grube (po zamknięciu nawet do 10 cm!), ciężkie (ważą po kilka kilogramów), a na obudowie mają widoczne “odbojniki” z grubej gumy.

Ale okazuje się, że można też kupić biznesowego laptopa, który jest cienki i smukły, i waży zaledwie kilogram, a przy tym wytrzymuje ponadprzeciętne warunki pracy.

W ofercie niektórych producentów dostępne są komputery o znacznie zwiększonej wytrzymałości. Urządzenia te przechodzą specjalne testy opracowane przez Departament Obrony USA na potrzeby amerykańskiego wojska. Zostały one ustandaryzowane i oznaczone symbolem MIL-STD-810G (Military Standard). Obejmują bardzo wiele kategorii. Producenci sprzętu komputerowego wybierają spośród nich te, których spełnienie może znaleźć odzwierciedlenie w pracy z danym urządzeniem w życiu codziennym. Producenci mocno na tym polu rywalizują, kto z nich spełni ich więcej. Przykładowymi testami są: test wytrzymałości na upadek, zachlapanie czy zanurzenie w wodzie, wibracje, a nawet… postrzelenie z broni palnej.

Na szczęście komputery przenośne, by uzyskać certyfikat MIL-STD-810G, nie muszą przechodzić wszystkich testów – nikt do nich na przykład nie strzela ani nie próbuje na nich pracować na dnie basenu. Jeśli chodzi o urządzenia Lenowo, to modele z serii ThinkPad zaliczyły 22 testy w obrębie 12 kategorii normy MIL-STD 810G. Warto dodać, ze wymogi spełniają nie tylko modele klasy premium (seria ThinkPad X czy T), ale także cała seria, wliczając w to modele ThinkPadów dla klientów o nieco mniej zasobnym portfelu.

Urządzenia poddawane są bardzo wielu testom na wytrzymałość. To na przykład sprawdzenie, czy komputer będzie w stanie poprawnie pracować przy bardzo wysokiej wilgotności powietrza (w zakresie 91-98%), przy jednocześnie wysokiej temperaturze (od 30 do nawet 60 stopni Celsjusza). 

Notebooki muszą też wytrzymać zamrożenie do -25 st. C na okres przynajmniej doby, ale muszą też bezawaryjnie pracować przynajmniej 8 godzin w temperaturze -21 st. C. To oczywiście symulacja pozostawienia komputera w bagażniku samochodu w zimie.

Standard MIL-STD-810G wymaga, by komputer wytrzymał także przechowywanie przynajmniej dobę w wysokiej temperaturze, przekraczającej 63 stopnie C. Ponownie, to sytuacja, gdy laptopa zostawimy w samochodzie w upalne lato.

Musi też poprawnie pracować przynajmniej 8 godzin w temperaturze przynajmniej 43 st. C. Powinien także znieść szok temperaturowy, czyli szybko zmieniające się temperatury w zakresie od -25 do 60 st. C w czasie poniżej dwóch godzin.

Komputery poddawane są też testom na pyłoodporność – przez 6 godzin posypywane są piaskiem i pyłem o gradacji 0,105 mm. Pył nie może uszkodzić wbudowanych wentylatorów i innych elementów mechanicznych, jak zawiasy czy klawiatura.

Aby notebook otrzymał certyfikat MIL-STD-810G, musi także przejść test na wibrację (komputer podczas testu musi być włączony). Musi też funkcjonować poprawnie na wysokości 15 tys. stóp nad poziomem morza (czyli prawie 4600 metrów) . 

Jak nietrudno się domyślić, większość typowych laptopów nie będzie w stanie wytrzymać tych testów. Dlatego wybierając komputer mający służyć latami, warto brać pod uwagę modele z certyfikatem MIL-STD-810G. Informacja o tym zawsze znajdzie się w specyfikacji komputera, więc zwracajmy uwagę na ten parametr.

Materiał powstał przy współpracy z firmą Lenovo