Elektrycznie Tematyczni #1 – nowy podcast o samochodach elektrycznych

W ramach projektu InsightOut Lab rusza dziś nowy podcast o samochodach elektrycznych. Podcast prowadzi niżej podpisany (Paweł Pilarczyk) oraz Katarzyna Frendl, właścicielka kobiecego portalu motoryzacyjnego Motocaina.pl.

InsightOub Lab to nowy projekt zrealizowany przez agencję OneMulti. Łączy cechy think tanku, agreguje informacje i analizy, wymiany myśli między ekspertami oraz firmą doradczą, której celem jest budowanie konkretnych treści i projektów ułatwiających wdrażanie zmian. InsightOut Lab ma ułatwiać przyspieszanie takich zmian, a także definiować stan wiedzy społeczeństwa i poziom akceptacji dla konkretnych rozwiązań i trendów. Pomysłodawcami InsightOut Lab są właściciele agencji OneMulti, Mariusz i Barbara Pleban.

W pracy z klientami agencji, zarówno polskim jak i międzynarodowymi markami, od lat widzieliśmy dwie ich istotne potrzeby: głód informacji, wartościowych treści oraz konieczność sprawnego zarządzania nadchodzącymi zmianami. InsightOut Lab jest wynikiem połączenia obu tych potrzeb w jedno efektywne narzędzie, dostarczające sprawdzone, wiarygodne dane oraz wskazówki do zmian. Możemy teraz zaoferować nową wartość, łącząc wiedzę analityczną z praktycznymi wytycznymi do działania. Mam nadzieję, że InsightOut Lab szybko stanie się źródłem atrakcyjnych treści oraz kompasem w procesie zmian.

– mówi Mariusz Pleban, twórca projektu InsightOut Lab

Jednym z elementów projektu InsightOut Lab jest podcast Elektrycznie Tematyczni poświęcony elektromobilności. Partnerem projektu jest marka Volskwagen.

Podcast ma być angażującym słuchaczy rozwiązaniem, pozwalającym na prezentację wartościowych danych i opinii na temat elektromobilności. Jesteśmy przekonani, że będzie stanowić cenne źródło informacji i inspiracji zarówno dla tych, którzy elektrycznymi zmianami w motoryzacji dotąd się nie interesowali, jak i dla tych, którzy fascynują się tą tematyką. Będziemy odnosić się m.in. do kwestii dotyczących ładowania, zasięgu czy cen aut elektrycznych oraz nowych technologii, bezpieczeństwa, ekologii i wielu innych aspektów. Podcast to jednak tylko część naszego przedsięwzięcia – znaczącą rolę odgrywają dla nas wyniki badań, pozwalające na przedstawianie tematyki elektromobilności przez lokalny pryzmat, w odniesieniu do opinii polskich respondentów.

– mówi Hubert Niedzielski, kierownik ds. PR marki Volkswagen.

Podcast będzie skupiony na zagadnieniach wokół elektromobilności, a w szczególności samochodach elektrycznych (BEV) i zelektryfikowanych (m.in. hybrydowych i PHEV). W kolejnych odcinkach prowadzący – Katarzyna Frendl i Paweł Pilarczyk – skoncentrują się poszczególnych kwestiach dotyczących zakupu, eksploatacji, serwisowania, ładowania i perspektywach rozwoju, a także zagadnieniach prawnych związanych z użytkowaniem aut elektrycznych. Będą również nawiązywać do powszechnych opinii wyrażanych przez sceptyków i odniosą się do nich posługując się twardymi danymi, pozyskanymi z publicznie dostępnych źródeł, a także wykorzystaną dane uzyskane z badań realizowanych na zlecenie InsightOut Lab. Gośćmi podcastu będą eksperci branży motoryzacyjnej i energetycznej, znani dziennikarze, a także użytkownicy samochodów elektrycznych oraz hybrydowych.

Podcast dostępny jest na stronie InsightOutLab.com, ale także w największych platformach podcastowych: Spotify, Google Podcasts, Apple Podcasts czy Lecton (Audioteka).

Już teraz zapraszamy do subskrybowania kanału Elektrycznie Tematyczni na ulubionych platformach podcastowych i do odsłuchania pierwszego odcinka!

Gościem jest Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. Na stronie pierwszej części Elektrycznie Tematycznych podano wiele danych liczbowych, które padają w podcaście, więc zainteresowanych odsyłamy do zapoznania się z nimi.

5 thoughts on “Elektrycznie Tematyczni #1 – nowy podcast o samochodach elektrycznych

  • 16 kwietnia 2020 o 11:04
    Permalink

    Ależ głupotki opowiada Wasz rozmówca – nie wszędzie możemy naładować – są różne ładowarki (prąd zmienny / prąd stały), różne standardy „wtyczek”, zaś w domu instalacja może nie przenieść koniecznego obciążenia.. O ile „w domu” oznacza garaż, bo w bloku – zapomnij

    • 16 kwietnia 2020 o 21:19
      Permalink

      @Nadredaktor:disqus odnoszę trochę wrażenie, że nie słuchałeś naszego podcastu, albo słuchałeś nieuważnie 😉 Przecież mówiliśmy o różnych rodzajach ładowarek, różnych rodzajach wtyczek (nie zdążyliśmy tylko wytłumaczyć, co oznacza Type 2, CCS, CHAdeMO – wyjaśnienie będzie w drugim odcinku Elektrycznie tematycznych), a ładować można w domu zawsze – co najwyżej ładowarka będzie ciągnąć z gniazdka zaledwie troche ponad 2000 W (czyli tyle, co czajnik albo np. pralka), a ładowanie auta z dużym akumulatorem może wtedy trwać nawet i dwie doby 😉 No i jak się mieszka w bloku, to też można ładować – w nowoczesnym budownictwie developerzy stawiają już słupki do ładowania, można też ładować jak ma się parking w garażu podziemnym (trzeba się tylko dogadać z administracją budynku, być może konieczne będzie założenie podlicznika). Z kolei jak auto stoi pod chmurką, to też można… wyciągnąć sobie kabel z okna 😉 Dobra, z tym już faktycznie będzie problem. Ale jeśli ktoś mieszka w jakimś PRL-owskim bloku z wielkiej płyty na Ursynowie, a auto stawia pod blokiem na parkingu, to wtedy po prostu musi się ładować na publicznych ładowarkach. Może to robić np. podczas zakupów – ładowarki pod Lidlem obecnie są jeszcze darmowe 🙂 Ponadto tych ładowarek teraz przybywa w tempie prawie takim, jak zakażeń COVID-19 😉

      • 19 kwietnia 2020 o 19:31
        Permalink

        Słuchałem uważnie i ta argumentacja do mnie nie przemawia – nie każdy samochód jest kompatybilny z każdą ładowarką (np. Renault ZOE). Ponadto przedstawiony odrealniony scenariusz – przyjeżdżam do pracy, podłączam się ładowarki i na koniec szychty mam naładowany samochód jest być może prawdziwy dla prezesa firmy, który ma zapewnione miejsce na parkingu i wallbox. A gdzie niby ma ładować sobie auto np. pracownik miasteczka Orange? Tam nawet nie ma miejsc parkingowych, a w Reducie jest płatny parking… A to że przybywa ładowarek? Ten sposób pozyskiwania prądu jest najdroższy i wychodzi drożej niż diesel…

        • 19 kwietnia 2020 o 21:04
          Permalink

          Robert, Renault ZOE ma dwa typy złącz: Type 2 (ten typ znajdziesz praktycznie na każdej stacji ładowania; do tego gniazda podłącza się też ładowarkę domową), a także opcjonalnie szybkie złącze CCS, które pozwala naładować akumulator w tym samochodzie w niewiele ponad godzinę. Przypadek, o którym wspominasz, z ładowaniem w pracy, to tylko jedna z opcji ładowania samochodu. I tak zdecydowana większość obecnych posiadaczy aut elektrycznych ładuje je po prostu w domu w nocy. A gdy zajdzie potrzeba doładowania się „na mieście”, to można skorzystać z darmowych ładowarek pod Lidlem albo np. płatnych GreenWay czy Ionity. Z tymi kosztami, że niby są wyższe niż w przypadku diesla – faktycznie ukazał się niedawno artykuł, w którym wyliczono, że elektryki są droższe, zakładając… koszt 1 kWh na poziomie… 3,5 zł (!). Tymczasem ładowanie elektryka w domu to koszt około 30 gr za 1 kWh (przy taryfie nocnej), czyli 10-krotnie mniej niż podano w tym artykule. A jeśli koniecznie chcesz korzystać z płatnych ładowarek na mieście, to najlepiej po prostu wykupić miesięczny abonament i wtedy wychodzi ok. 1 zł za 1 kWh. Podejrzewam, że nie ma ani jednego posiadacza elektryka, który płaci wspomniane 3,50 zł za 1 kWh 🙂 To raczej tylko stawka teoretyczna, która pewnie ma celowo odstraszać i zachęcać do wykupienia abonamentu 🙂

          • 19 kwietnia 2020 o 21:22
            Permalink

            W domu to możesz ładować Ty i Ja (jak zmodernizuję instalację), reszta która mieszka w blokach czy „apartamentowcach” może tylko pomarzyć. Ten LIDL to już legenda, a ja mam w swojej okolicy 3 takie sklepy i nigdzie ładowarek nie ma… A i tak jak się pojawi więcej samochodów to ładowarki będą płatne. Jeśli zaś mówimy o ZOE, to nie jest kwestia złącza tylko prądu jakim jest ładowany. I tu dochodzimy do istoty – w przypadku pojazdów na paliwa kopalne wszystkie dystrybutory są o takich samych parametrach, a samochody mają taki sam wlew pod korkiem… Oddzielna kwestia to TCO elektrycznego pojazdu i wartość rezydualna… Za ile to będzie można sprzedać z wysłużonym akumulatorem? Znasz na pewno przypadek kierowcy z Australii, (Nissan Leaf) któremu serwis wystawił rachunek za wymianę akumulatora na 96K zł (w przeliczeniu).

Dodaj komentarz