Windows 7 Open Source. Free Software Foundation naciska na Microsoft

Windows 7 Open Source. Free Software Foundation naciska na Microsoft

18 lutego 2020 0 przez Marcin Kaczmarek

Windows 7 jako system Open Source – taką wizję wypracowali aktywiści z ruchu wolnego oprogramowania i zamierzają przekonywać do niej Microsoft. Korporacja z wielu powodów nie może sobie na to pozwolić, mimo coraz intensywniejszego wspierania oprogramowania Open Source.

Windows 7, mimo zakończenia okresu wparcia technicznego, pozostaje wciąż jednym z najpopularniejszych systemów operacyjnych na świecie. Jego rozpowszechnienie sprawia, że z dnia na dzień korzystanie z „siódemki” staje się coraz bardziej niebezpieczne.

Microsoft nie będzie bowiem łatał już żadnych wykrytych w systemie luk w zabezpieczenia, co sprawia, że komputery pracujące pod kontrolą Windows 7 będą stawać się z czasem coraz łatwiejszymi kąskami dla przestępców.

Ostrzegają o tym nawet banki. Alior dał do zrozumienia, że w przypadku okradzenia konta drogą elektroniczną, korzystanie z Windows 7 do łączenia z serwisem transakcyjnym będzie postrzegane jako rażąca niedbałość i instytucja może odmówić zwrócenia utraconych pieniędzy.

Widząc to wszystko aktywiści z Free Software Foundation (FSF) zaapelowali do Microsoftu o uwolnienie kodu źródłowego systemu, tak by jego doglądaniem mogli zająć się ochotnicy z całego świata. Korporacja dyplomatycznie przemilczała odpowiedź na to żądanie. Członkowie FSF postanowili więc zachęcić giganta do współpracy, wysyłając mu dysk twardy, na który mógłby wgrać kod Windows 7.

Windows 7 Open Source. Prowokacja Free Software Foundation

Otwarte oprogramowanie to siła, z którą muszą liczyć się najwięksi rynkowi gracze. Przekonało się o tym między innymi Asseco, które nie otrzyma najprawdopodobniej lukratywnego kontraktu na stworzenie systemu elektronicznych winiet dla czeskich autostrad. Gdy programiści Open Source z tego kraju dowiedzieli się, że rząd zamierza przeznaczyć na to 70 mln zł, w jeden weekend stworzyli działający system i udostępnili go za darmo.

Microsoft po wielu latach odżegnywania się od otwartego oprogramowania coraz mocniej angażuje się w prace nad rozwijaniem wolnych kodów źródłowych. Pracownicy korporacji mają na przykład wkład w ulepszanie Linuksa.

To działanie, tak samo jak hasło Microsoft Loves Open Source, nie spodobało się działaczom FSF. Aktywiści uważają, że korporacja używa otwartego oprogramowania do swoich własnych celów, za nic mając ducha i ideę za nim stojące.

Apel o Windows 7 Open Source ma to udowodnić: według aktywistów, MS odmawiając pokaże swoją prawdziwą twarz i będzie zazdrośnie strzec swoich sekretów, jednocześnie bez ograniczeń korzystając z pracy entuzjastów otwartego oprogramowania.

Windows 7 jako Open Source to pomysł nie mający szans na zrealizowanie. W kodzie systemu znajdują się rozwiązania licencjonowane przez Microsoft od firm trzecich. Nawet gdyby MS chciał otworzyć kod „siódemki”, to dysponując tylko swoją własnością intelektualną mógłby to zrobić tylko dla fragmentów systemu.