Elon Musk i jego 2,5 kilometrowy nudny tunel tylko dla Tesli

Elon Musk to współczesny Midas. Czego się nie dotknie, zamienia w złoto. Czy tunel w Las Vegas, przeznaczony tylko dla Tesli, też jest dobrym pomysłem? I tak, i nie. Wiem jednak, że daleko mu do tego, co było obiecywane. Nawet bardzo daleko.

Elon Musk Tesla Boring Company
Tesla na autonomicznej platformie z napędem elektrycznym

W pierwszych informacjach i animacjach pojawiały się autonomiczne pojazdy, wyglądające jak żywcem wyciągnięte z filmów Sci-Fi. Przeszklone, bardzo szybkie i w zamierzeniu pojemne, bo miały pomieścić 12, a nawet 16 osób. To ma zapewnić przepustowość systemu na poziomie 4 400 pasażerów na godzinę. Zakładana prędkość maksymalna to ~200 km/h. Ze względów bezpieczeństwa firma zrezygnowała jednak z tego pomysłu i postanowiła zastosować standardowe samochody Tesli. Miały one przemieszczać się tunelem na specjalnych elektrycznych platformach, poruszających się po pojedynczej szynie. Pomysł żywo przypomina mi atrakcję z Disneylandu o nazwie Autopia. Różnica taka, że tam tor znajduje się na powierzchni, a pojazdy napędza silnik od kosiarki.

Pierwotny pomysł na pojazd poruszający się w tunelach Boring Company

W międzyczasie pojawiło się jeszcze kilka pomysłów, z których najgłupszy zaprezentowano w grudniu 2018 roku w Hawthorne. Tam właśnie Boring Company pokazało Teslę, którą wyposażono w dodatkowe rozkładane kółka odpowiedzialne za utrzymanie samochodu w odpowiedniej odległości od ścian tunelu. Prowadzić miał komputer, a obiecywana prędkość maksymalna przekraczała 240 km/h.

Elon Musk Tesla Boring Company
Tesla z bocznymi kółkami

Elon Musk i jego obietnice

Co zatem zostało z futurystycznych obietnic, które kilka lat temu składał Elon Musk? Za 50 milionów dolarów dostaliśmy 2,5 km podświetlanego kolorowymi LED-ami tunelu i trzy stacje łączące dwa skrajne punkty Las Vegas Convention Center. Jedna pod powierzchnią, a dwie końcowe na poziomie gruntu. Czas przejazdu między końcowymi stacjami to około 2 minut. Całość ruchu realizowana jest za pomocą 62 Tesli prowadzonych przez… 62 kierowców. Gdzie się podział Full Self-Driving? No i ta oszałamiająca prędkość maksymalna 56 km/h! Boring Company informuje też, że podróż tunelem jest alternatywą dla 45 minutowego spaceru na powierzchni. Nie wiem, jak wolno trzeba iść, aby pokonać „górą” – 3 czy nawet 4 km w takim czasie. O przepustowości systemu nawet nie warto wspominać, bo 4 400 osób na godzinę jest w takiej sytuacji nieosiągalne.

Zamawiamy przejazd

Wisienką na torcie jest sposób zamawiania przejazdu. Pomyślicie sobie pewnie, że jak na Teslę, Las Vegas i jedno z najnowocześniejszych centrów wystawowych na świecie przystało, transport zamówimy aplikacją w telefonie? Nic bardziej mylnego. Wsiadamy do oczekującego na stacji samochodu, mówimy kierowcy, na którą stację chcemy jechać, i to wszystko. Doskonałe rozwiązanie, sprawdzone przez wiele pokoleń pasażerów taksówek. Ma ono zdecydowaną przewagą nad elektroniką. Nie skończy mu się prąd w akumulatorze.

„Skomplikowany” proces zamawiania przejazdu zaprezentowany przez Boring Company 

Jedno jednak trzeba przyznać. Jeśli chodzi o marketing Tesli, Elon Musk nie ma sobie równych. Każde miasto, które zgłosiło się do projektu i wspólnie z Boring Company będzie budowało te wymyślone na nowo tunele, to znakomita reklama. Władze będą chwalić się projektem na prawo i lewo. Z pierwszej prezentacji w Las Vegas CNBC zrobiło relację na cały kraj, a w tle cały czas przewijała się Tesla i jej „nudny” tunel. Już nie wspomnę o całej masie różnych portali internetowych, które koniecznie musiały pokazać, jak wygląda nowy pomysł Muska na transport publiczny.

Elon Musk Tesla Boring Company
Materiał CNBC na temat tunelu w Las Vegas

Mam wrażenie graniczące z pewnością, że cały projekt skończy jak Hyperloop, który miał zrewolucjonizować transport na dużych odległościach i odesłać samoloty pasażerskie do lamusa. Tunel nawet go przypomina, brak tylko próżni. Sukces marketingowy jednak odniósł, a o to przecież głównie chodziło.

Źródło: Własne, Twitter, Boring Company

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *