ZUS zabrał zasiłek chorobowy, bo podczas L4 na konto przedsiębiorcy wpłynęły pieniądze, a więc „prowadził biznes”

ZUS zabrał zasiłek chorobowy, bo podczas L4 na konto przedsiębiorcy wpłynęły pieniądze, a więc „prowadził biznes”

27 lutego 2020 0 przez Marcin Kaczmarek

ZUS znany jest wśród przedsiębiorców ze skłonności do interpretowania sytuacji na niekorzyść płatników, ujawniona przez „Wyborczą” sprawa wykracza jednak poza zwyczajowe szukanie haków na przedsiębiorców. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że skoro na konto prowadzącej sklep internetowy kobiety wpłynęły podczas L4 pieniądze, to prowadziła ona wtedy biznes i musi zwrócić otrzymane świadczenie.

ZUS doszedł do takiego wniosku prowadząc kontrolę działalności gospodarczej, w ramach której jej właściciela prowadziła sprzedaż ubrań przez internet, oferując je na popularnych platformach handlowych.

Prowadząca działalność gospodarczą była zmuszona wziąć zwolnienie L4 z powodu choroby dzieci. ZUS, który w grudniu 2018 roku wszczął kontrolę biznesu kobiety odkrył, że w czasie otrzymywania zasiłku na konto przedsiębiorcy wpłynęły pieniądze.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych zinterpretował ten fakt jako dowód na prowadzenie działalności podczas zwolnienia i domaga się zwrotu zasiłku, jaki został kobiecie wypłacony. Urzędnicy nie przyjmują przy tym do wiadomości, że wpłata była uregulowaniem należności za towar, który został zakupiony przed przejściem na L4.

ZUS domaga się w związku z tym zwrotu 5700 zł wypłaconego zasiłku. Eksperci jawnie tłumaczą, że to niebezpieczny absurd, a na dodatek podobna interpretacja może być teraz stosowana w przypadkach innych przedsiębiorców.

ZUS chce zwrotu zasiłku chorobowego, bo podczas L4 na konto przedsiębiorcy wpłynęły pieniądze

Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców, zapowiedział w rozmowie z serwisem Money interwencję w tej sprawie.

Nie może być negowane zwolnienie L4 przedsiębiorcy tylko dlatego, że w czasie chorobowego wpływają na jego konto pieniądze z transakcji, którą przeprowadził wcześniej, albo że dokonał podsumowania dobowego na kasie fiskalnej, do czego jest zobowiązany prawem.

Abramowicz złożył wniosek o skontrolowanie decyzji ZUS i obiecał, że doprowadzi do ukarania nadgorliwego urzędnika.

W międzyczasie sprawa trafiła do sądu, który zajmie się argumentami obu stron konfliktu.