Kurs Tesli przekracza barierę 2000 dolarów za akcję

Kurs Tesli przekracza barierę 2000 dolarów za akcję

21 sierpnia 2020 0 przez Jakub Kornacki

Tesla to największy pod względem kapitalizacji giełdowej producent aut na świecie, a Elon Musk to najbardziej obserwowany biznesmen świata. Jego tweety obserwuje ponad 38 milionów ludzi. Takiej popularności mogłyby pozazdrościć gwiazdy showbiznesu. Gdyby nie postać szefa Tesli, kurs akcji tego producenta aut elektrycznych zapewne nie byłby tak wysoki. Właśnie przekroczona została psychologiczna bariera: 2000 dolarów za akcję. Oznacza to też wzrost kapitalizacji – jej wartość to ponad 373 miliardy dolarów.

Wczoraj informowaliśmy o niebotycznej wartości giełdowej osiągniętej przez Apple, a dziś czas na przedstawienie imponujących wzrostów, jakie notuje Tesla. Wygląda na to, że zarówno Tim Cook, jak i Elon Musk to współcześni odpowiednicy króla Midasa – jakiegokolwiek biznesu się nie dotkną, zmieniają go w złoto, a przynajmniej – przekonują inwestorów.

W przypadku Tesli smaczku dodaje fakt, że już w maju br. Elon Musk opublikował tweeta, w którym jasno stwierdził, że jego zdaniem wartość akcji Tesli jest zbyt wysoka.

30 kwietnia za jedną akcję amerykańskiego producenta aut wyłącznie elektrycznych trzeba było zapłacić 781,88 USD. Już pierwszego maja, po publikacji tweeta cena spadła do ok. 701 USD za akcję, a sam Musk dosłownie zbiedniał o 14 miliardów dolarów. Niespecjalnie się tym przejął i tweetuje dalej. Z dzisiejszej perspektywy widać, że to słuszne podejście. Już w czerwcu Tesla stała się najwyżej wycenianym producentem samochodów na świecie (przegoniła pod tym względem dotychczasowego lidera, koncern Toyota), ale od tamtego czasu jej wartość wciąż rośnie. Wartość akcji Tesli przekroczyła właśnie 2000 dolarów za sztukę.

Aktualny kurs akcji Tesla, Inc.

Tesla warta więcej niż BMW, Daimler (Mercedes), Volkswagen, Ferrari i Honda… razem wzięte

Wzrost ceny akcji przełożył się na wzrost kapitalizacji spółki, która już po przekroczeniu 300 mld dolarów wartości okrzyczana została przez media za najbardziej wartościowego producenta w branży motoryzacyjnej w ogóle, zostawiając w tyle takich tuzów jak koncern VW czy Toyotę. Jak widać na powyższym grafie, dziś wartość bliższa jest już 400 mld dolarów.

Co odpowiada za tak gwałtowny wzrost wyceny akcji amerykańskiej spółki? Tesla w ostatnich dniach nie ogłosiła żadnej rewolucji rynkowej, nie zaprezentowała żadnego modelu, czy nowej fabryki. Apetyty inwestorów i wzrost kursu spowodowała ogłoszona 11 sierpnia br. informacja o planowanym z końcem sierpnia splicie akcji Tesli. Split to obniżenie wartości nominalnej akcji, przy jednoczesnym zachowaniu kapitału. Oznacza to, że aktualni posiadacze akcji Tesli nic nie stracą. Split ma być zrealizowany w stosunku 5:1. Każdy posiadacz akcji Tesli zamiast jednej akcji, będzie dysponował pięcioma akcjami (sumarycznie o tej samej wartości).

Taki ruch pozwoli obniżyć cenę pojedynczej akcji z dzisiejszych 2000 dolarów do ok. 400 dolarów, co ma przełożyć się na znacznie większą dostępność aktywów dla drobniejszych inwestorów. Elona Muska obserwują tłumy. Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy niebawem doczekali przebicia przez Teslę kolejnej imponującej granicy wartości giełdowej.