Raport: rynek IT głodny programistów oraz specjalistów od telekomunikacji i e-commerce

23 czerwca 2009 0 przez Grzegorz Pietrzak

W czerwcu, w internetowej giełdzie infoPraca.pl, pracodawcy z branż związanych z informatyką, telekomunikacją i e-commerce poszukiwali ponad 1,3 tysiąca pracowników. Najwięcej, bo 30% ofert kierowano do programistów, specjalistów od telekomunikacji (21%), Internetu i e-commerce (14%), a nieco mniej do handlowców, serwisantów czy specjalistów baz danych. Podobnie jak w czerwcu ubiegłego roku, najwięcej ofert pracy pochodziło z województwa mazowieckiego, małopolskiego, śląskiego, wielkopolskiego i dolnośląskiego. W geografii ofert pracy za granicą nastąpiła jednak zmiana – teraz ponad połowa z nich pochodziła z Czech, a nie jak wcześniej z Anglii czy Irlandii.

Dziś trudno sobie wyobrazić nawet małą firmę, która nie stosuje
rozwiązań informatycznych. Dlatego też, mimo gorszej kondycji
gospodarki, sytuacja informatyków i zawodów związanych
z Internetem i telekomunikacją na rynku pracy wygląda lepiej, niż wielu
innych branż
– powiedziała Beata Szilf-Nitka, Dyrektor Generalny
infoPraca.pl.

Według danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny, przeciętne wynagrodzenie
w I kwartale 2009 roku wyniosło 3185,61 zł brutto. Pensje w branży IT
plasują się zdecydowanie powyżej średniej krajowej. Jak wynika z
kalkulatora płac zamieszczonego w serwisie infoPraca.pl, programista
może liczyć na średnią pensję w wysokości 5 tys. zł brutto, administrator
sieci – 5,8 tys. zł, natomiast kierownik projektów informatycznych aż na 9
tys. zł. Zbliżone do średniej krajowej zarobki proponowane są grafikom (3,5
tys. zł) oraz serwisantom komputerów (3 tys. zł). Na najwyższe zarobki,
sięgające 20 tys. zł brutto, mogą liczyć dyrektorzy działów informatyki w
dużych firmach.

Tempo wzrostu płac spadło, co jest dobrą informacją dla
przedsiębiorców, ponieważ oczekiwania potencjalnych pracowników są
zdecydowanie bardziej wyważone niż jeszcze przed rokiem. Dzisiaj
pracownicy cenią przede wszystkim stabilność zatrudnienia i bardziej
rozważnie podejmują decyzję o poszukiwaniu nowego pracodawcy
– dodaje
Beata Szilf-Nitka.

W Polsce ciągle brakuje też osób z wykształceniem technicznym. Boom
edukacyjny dotyczy przede wszystkim kierunków humanistycznych. Z tego
też powodu w ubiegłym roku uruchomiono program stypendialny,
zachęcający młodych ludzi do podjęcia studiów na uczelniach
technicznych. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego opracowało tzw.
listę Kierunków zamawianych. Program ten ma na celu zwiększenie liczby
absolwentów na kierunkach, które zostały uznane za kluczowe dla
polskiej gospodarki. Wśród nich znalazły się także kierunki nauczania
uruchamiane na niektórych politechnikach, związane z informatyką, takie
jak technologie informatyczne w elektrotechnice, technologie
informatyczne w budowie maszyn, informatyzacja i robotyzacja, automatyka
i informatyka, mechatronika.

 

Powstanie tak dużego, ogólnopolskiego programu stypendialnego, który
jest finansowany ze środków unijnych potwierdza, że rynek pracy cierpi
na stały niedobór pracowników z wykształceniem technicznym i
matematyczno-przyrodniczym, a z drugiej pokazuje, że w tych
specjalnościach przez kilka najbliższych lat będzie duże
zapotrzebowanie na specjalistów
– uzupełnia Beata Szilf-Nitka.