Przerwa na papierosa lub kawę do odpracowania. Sąd po stronie pracodawcy

Przerwa na papierosa lub kawę do odpracowania. Sąd po stronie pracodawcy

12 lutego 2020 0 przez Marcin Kaczmarek

Pracownicy wychodzący na przerwę na papierosa bądź wstrzymujący się z obowiązkami, żeby wypić kawę, mogą zostać zobligowani przez pracodawcę do odrobienia spędzonego w ten sposób czasu. Orzeczenie o takiej treści wydał hiszpański Sąd Karny i Administracyjny (Audiencia Nacional) w Madrycie.

Wyrok zapadł w sprawie, którą hiszpańscy pracownicy wytoczyli (z pomocą związków zawodowych) portugalskiej spółce Galp. Spór trafił na wokandę w grudniu 2019 roku.

Przerwa na papierosa lub kawę jest integralną częścią tamtejszej kultury pracy, gdy więc korporacja postanowiła wprowadzić w oddziale karty wstępu dla pracowników (co wiąże się z możliwością sprawdzania, ile razy i na jak długo dana osoba opuszczała stanowisko pracy), do głosu doszedł hiszpański temperament.

Pracownikom Galp nie spodobała się zapowiedź ograniczenia swobodnego wychodzenia z budynku, co w praktyce oznacza dla nich koniec możliwości dowolnego wymykania się na papierosa lub nawet do kawiarni.

Oburzenie Hiszpanów doczekało się poparcia konfederacji związków zawodowych, która podobnie jak pracownicy Galp postanowiła bronić dotychczasowego, korzystnego dla pracowników rozwiązania.

Komisje robotnicze w pozwie przeciwko Galp podkreślały, że „przerwa na kawę, papierosa lub śniadanie” to nieodłączny element pracy i próba ograniczania ich, a w szczególności chęć wprowadzenia zasady odpracowywania przerw, to „nadużycie”. Sąd nie przychylił się do tej opinii i orzekł na korzyść Galp, co może mieć daleko idące konsekwencje dla hiszpańskich pracowników.

Przerwa na papierosa lub kawę do odpracowania. Ciekawy wyrok hiszpańskiego sądu

Podczas procesu Galp tłumaczył, że wprowadzenie kart magnetycznych dla pracowników i wiążące się z tym ograniczenie możliwości dowolnego wyznaczania sobie przerw jest podyktowane względami bezpieczeństwa. Koncern chce w ten sposób zabezpieczyć się przed ewentualnym dostaniem się do biur niepowołanych osób oraz zminimalizować wiążącą się z tym groźbę kradzieży.

Sąd Audiencia Nacional zauważył przy tym, że brak mechanizmów kontroli czasu pracy mógł być przez pracowników Galp traktowany jako swego rodzaju przywilej.

Galp prowadził dotychczas politykę zaufania wobec swoich pracowników, którzy nigdy nie byli kontrolowani. Wychodzili na krótkie przerwy swobodnie.

W orzeczeniu przyznano więc rację pracodawcy, który w celu zabezpieczenia swoich interesów może wprowadzać ograniczenia w dostępie do przestrzeni służbowych. Sąd zauważył, że taki wyrok daje koncernowi możliwość regulowania i sprawdzania czasu, jaki jego pracownicy spędzają na przerwach. Jeśli chęci zapalenia papierowa i wypicia kawy będą owocować przerwami w pracy dłuższymi, niż przewidują przepisy, pracodawca będzie mógł domagać się od zatrudnionych ich odpracowania.