Polscy operatorzy komórkowi przyglądają się 3G LTE

11 lutego 2009 0 przez Grzegorz Pietrzak

Polski rynek telefonii komórkowej jest w dużym stopniu nasycony – współczynnik penetracji wynosi niemal 117%. Przy gwałtownym spadku hurtowych stawek za zakańczanie połączeń w sieci ruchomej (Mobile Termination Rates – MTR) w ubiegłym roku na rynku zanotowano jedynie jednocyfrowy poziom wzrostu. Wraz z pojawieniem się operatorów wirtualnych (MVNO) i wejściem Play (nowy operator telefonii komórkowej), dominujące na rynku podmioty, czyli Orange Poland, Plus i PTC na pewno utracą część swoich wpływów. W związku z tym aktywnie poszukują nowych rozwiązań.

Luke Thomas z firmy doradczej Frost & Sullivan stwierdza, że
„gracze na rynku robią co mogą, aby zapewnić klientom obsługę
najwyższej jakości, uwzględniając usługi multimedialne, takie jak HDTV
i HD-Video. W związku z tym modernizują swoje sieci, aby umożliwić
obsługę technologii bezprzewodowych następnej generacji, takich jak 3G
LTE. Operatorzy zdają sobie bowiem sprawę, jak wielki potencjał tkwi w
szerokopasmowym dostępie do internetu w sieciach komórkowych”.

Plus, który posiada ponad 14 mln abonentów, rozważa przeprowadzenie
testów 3G LTE we współpracy z Ericssonem. Orange Poland również
przewiduje takie testy w 2009 roku. Obaj operatorzy planują
uruchomienie tych usług w formie komercyjnej do 2010/2011 r.
Niewątpliwie chcieliby skorzystać z ożywienia, które wywołała zapowiedź
uruchomienia przez TeliaSonera jednej z pierwszych komercyjnych sieci
3G LTE w Europie (Sztokholm i Oslo) do 2010 roku.

Luke Thomas twierdzi jednak, że „początkowe zainteresowanie usługami 3G
LTE w latach 2010-2011 będzie zapewne niewielkie w porównaniu z
technologią dostępową HSPA (High Speed Packet Access), głównie ze
względu na duży koszt urządzeń abonenckich oraz wysokie opłaty wiążące
się z korzystaniem z usługi”.

Ponadto, tradycyjne sieci operatorów nie będą zoptymalizowane pod kątem
obsługi transmisji z przepustowością przewidzianą dla sieci 3G LTE, w
miarę zwiększania się liczby klientów i ruchu w sieci. Dlatego też
operatorów czekają kosztowne inwestycje w sieć oraz urządzenia do
zarządzania terminalami abonenckimi, tak aby zapewnić, że rozmaite
„otwarte” urządzenia abonenckie różnych typów będą się płynnie łączyć z
różnymi sieciami – HSPA, 3G LTE, GSM, WCDMA czy nawet Wi-Fi.

Jeżeli sytuacja gospodarcza w ciągu kolejnych dwóch lat będzie
niekorzystna, większość polskich operatorów będzie starać się
zmaksymalizować zwrot ze swoich inwestycji w sieci 3G/HSPA przed
uruchomieniem sieci 3G LTE na szeroką skalę. Nawet gdy sytuacja
ekonomiczna poprawi się do roku 2012 lub 2013, zamiast oferować
nieograniczone plany ryczałtowe lub limity transferu w sieciach 3G LTE,
operatorzy będą musieli wykazać się większą inicjatywą w zakresie
strategii taryfowych, aby odróżnić się od konkurencji. Przy tym
struktura cenowa stosowanych taryf musi być nieskomplikowana,
transparentna i zrozumiała.

Operatorzy sieci komórkowych po uruchomieniu sieci 3G LTE muszą także
zapewnić swoim klientom dostępność do różnych urządzeń abonenckich
(smartphonów, kieszonkowych komputerów, laptopów, netbooków),
dostarczanych przez różnych producentów po różnych cenach. Aby osiągnąć
sukces wprowadzając usługi 3G LTE na smartphonach, trzeba zapewnić
klientom dostępność dużych ekranów dotykowych wraz z zaawansowanym
interfejsem użytkownika, baterii tak samo lub bardziej wytrzymałych,
jak baterie w aktualnych urządzeniach 3G, jak również pamięci o dużej
pojemności oraz udoskonalonych aparatów i kamer. Klienci nie powinni
mieć także jakichkolwiek problemów z systemem cyfrowego zarządzania
prawami autorskimi (DRM) w przypadku odtwarzania/przekazywania plików
audio i wideo między różnymi urządzeniami abonenckimi.

 

Luke Thomas podsumowuje: „Jak to zwykle bywa w przypadku nowych
technologii, potrzebne będą nowe częstotliwości (wystarczające
spektrum), aby sprostać wymogom przepustowości w zastosowaniach
wymagających dużego transferu danych. Dlatego też operatorzy muszą
zarezerwować kanały o szerokości co najmniej 20 MHz, które zapewnią
maksymalną przepustowość transferu danych rzędu 100 Mbps w stronę do
użytkownika i 50 Mbps od użytkownika (20 MHz, 4×4 MIMO, FDD). W
przeciwnym razie klienci nie będą w stanie wykorzystać pełnych
możliwości sieci 3G LTE. Polskie próby z pewnością dostarczą nam
ciekawych spostrzeżeń w związku z 3.9G i ewolucji do 4G”.