Opieszała reakcja Apple na wykorzystywanie dzieci do pracy

Opieszała reakcja Apple na wykorzystywanie dzieci do pracy

2 stycznia 2021 0 przez Rafał Skrzypek

Aż trzy lata zajęło ostateczne rozstanie się Apple z dostawcą, który pozwalał na wykorzystywanie dzieci do pracy w swoich fabrykach. Byli pracownicy działu odpowiedzialnego za kontrolę firm wytwarzających podzespoły dla giganta z Cupertino stwierdzili, że zrywanie współpracy odbywało się zbyt wolno. Według The Information powód był prozaiczny – szybkie usunięcie jednego z ogniw łańcucha dostaw zagroziłoby zyskom. Nie dlatego, że zabrakłoby elementów. Po prostu Apple nie miałoby jak naciskać na inne firmy, aby nie podnosiły cen, bo inni oferują je taniej.

Według raportu siedem lat temu Apple dokonał audytu u dostawcy i odkrył dwóch piętnastolatków wśród pracowników chińskiej fabryki. Zgodnie z wnioskami pokontrolnymi producent Suyin Electronics miał wprowadzić zmiany i nie zatrudniać osób poniżej 16 roku życia. Do tego czasu wstrzymano wszelkie nowe zamówienia. Szefostwo Suyin obiecało poprawić sytuację, ale audyt Apple wykonany trzy miesiące później wykazał, że w fabrykach dalej stosowane jest wykorzystywanie dzieci do pracy. Ujawniono troje dzieci poniżej 16 lat, w tym 14-latka!

Opieszała reakcja Apple na wykorzystywanie dzieci do pracy

Firma z Cupertino rzeczywiście przestała wysyłać nowe zlecenia Suyin Electronics, ale pełne zerwanie współpracy trwało ponad trzy lata. W ramach poprzednich umów tajwańska firma nadal produkowała w Chinach złącza HDMI, USB i inne porty dla starszych MacBooków.

Wykorzystywanie dzieci do pracy to nie jedyny problem

Suyin nie jest przypadkiem odosobnionym. Choćby sprawa Biel Crystal, które konsekwentnie otrzymywało niskie oceny w czasie audytów, a oskarżano je o problemy z bezpieczeństwem pracy. Samo szefostwo chińskiej fabryki przyznało, że poprawa w tym zakresie byłaby dla nich nieopłacalna i skutkowałaby mniejszą liczbą zleceń. Gdyby Apple zerwał wszystkie umowy z Biel Crystal, miałby mniejszą dźwignię finansową wobec drugiego dostawcy, Lens Technology. Stąd też wynika niechęć do szybkiego zrywania umów handlowych przez amerykańską firmę. Brak konkurencji wśród dostawców mógłby obniżyć zyski.

Cała historia ma drugie dno. Opisał to niedawno Washington Post. Chodzi o podejrzenia, że Lens Technology wykorzystywało pracę przymusową chińskiej mniejszości etnicznej Ujgurów. Zerwanie kontraktów z oboma dostawcami ekranów do iPhone’ów mogłoby mieć tragiczne skutki dla Apple.

Źródło: The Information