NIK prześwietlił szkolne przetargi

11 stycznia 2007 0 przez Michał Tomaszkiewicz

Braki w dokumentacji i rachunkowości, nierzetelne dokumentowanie dostaw sprzętu, akceptowanie naruszeń terminów dostaw i braków sprzętowych – Najwyższa Izba Kontroli zbadała realizację centralnych zakupów sprzętu komputerowego dla placówek oświatowych.

Z czterech zaplanowanych projektów komputeryzacji placówek oświatowych do czasu zakończenia kontroli zrealizowana dwa o najmniejsze, o wartości 50 mln złotych. Komputeryzacja bibliotek (wartość 184,5 mln zł) została wykonana w połowie, zaś projekt wyposażania szkolnych pracowni komputerowych ukończono w 30% (wartość projektu to 1,3 mld złotych).

NIK skontrolowała 80 dostaw sprzętu dla 49 szkół i innych placówek oświatowych na terenie całej Polski. W przypadku 71 z tych dostaw, jakość lub ilość dostarczonego sprzętu lub usług nie odpowiadała zamówieniu. Brakowało koniecznych licencji, płyt z wersją instalacyjną programów, instrukcji do programów edukacyjnych lub kart gwarancyjnych, a czasem także poszczególnych elementów sprzętu, np. głośników. Zdarzało się, że firmy realizujące zamówienie w ogóle nie instalowały niektórych potrzebnych programów.

„Błędem było zaniechanie reakcji na przypadki naruszenia umów przez dostawców. Nawet wtedy, kiedy szkoły informowały o nieprawidłowościach, w bardzo nielicznych przypadkach ministerstwo reagowało u dostawców. Na kilkadziesiąt takich przypadków było tylko kilka reakcji w postaci pism i właściwie nic się dalej nie działo. Ministerstwo godziło się z sytuacją, która nie powinna mieć miejsca” – tłumaczył dyrektor Departamentu Nauki, Oświaty i Dziedzictwa Narodowego NIK, Grzegorz Buczyński.
„Dążyliśmy do tego, aby wszystkie osoby, które tutaj nie stanęły na wysokości zadania, zostały ponownie ocenione przez organy ścigania. Był również skierowany wniosek pokontrolny do ministra edukacji narodowej o wyciągnięcie konsekwencji służbowych. Minister edukacji poinformował nas, że w stosunku do większości osób już wyciągnął konsekwencje lub sprawa jest jeszcze badana” – powiedział Buczyński.