Niedobór układów scalonych wpłynie na wzrost cen elektroniki użytkowej

Eksperci wieszczą, że niedobór układów scalonych, który dotknął branżę motoryzacyjną, wpływa także na wzrost cen elektroniki użytkowej. Niektóre telewizory z wyższej półki kosztują już o 30 proc. więcej niż rok temu.

Will Knight z portalu Wired pokusił się o analizę tego, co dzieje się na rynku elektroniki. Nie jest nowością informacja, że pandemia COVID-19 przyczyniła się do wzrostu zainteresowania laptopami, tabletami i smartfonami niemal na całym świecie.

Rozmowy wideo, konferencje i nauka przez aplikacje takie jak Zoom, Microsoft Teams, Google Meet, oglądanie filmów i seriali przez platformy streamingowe to chleb powszedni. Większość firm, instytucji oraz ludzi nie wyobraża sobie powrotu do sytuacji sprzed pandemii. Praca zdalna, hybrydowa i nauka z domu stała się dla większości z nas normą.

Niedobory układów scalonych

Pandemia wpłynęła negatywnie na produkcję samochodów. Chodzi o niedobory elektroniki potrzebnej w produkcji aut. Firmy ograniczyły zamówienia, sądząc, że lockdowny spowodują zmniejszenie zamówień. Okazało się, że ludzie, chcąc zachować większy dystans społeczny, wybrali się do salonów.

Przywrócenie produkcji do wcześniejszego poziomu okazało się dla wielu niemożliwe. Wszystko dlatego, że producenci układów do aut przestawili się na części dla producentów elektroniki użytkowej. Wywiązanie się z wcześniejszych kontraktów pozwoliło im na wznawianie produkcji układów scalonych do samochodów. Niestety nie są oni w stanie od razu pokryć całego zapotrzebowania. Zmiany wpływają też na zmniejszenie ilości scalaków dla RTV i AGD.

Okazuje się, że zaobserwowano wzrost cen telewizorów z górnej półki, w stosunku do tych, które notowano niemal rok temu aż o 30 proc. Potwierdziła to między innymi firma badawcza NPD. Wskazuje się, że powodem jest brak możliwości dostarczenia takiej ilości najbardziej zaawansowanych układów scalonych, jakiej oczekiwaliby producenci.

Analitycy wskazują, że prócz branży RTV podwyżki cen mogą objąć także laptopy, zestawy VR i inną zaawansowaną elektronikę.

Ceny zdecydowanie – niestety – idą w górę. W niektórych przypadkach przenosimy je na naszych klientów, a oni na swoich”. – powiedział Michael Hurlston, dyrektor generalny Synaptics, firmy sprzedającej układy scalone do sterowania wyświetlaczami dotykowymi producentom elektroniki użytkowej.

Układy scalone do obsługi wyświetlaczy dotykowych drożeją

Okazuje się, że drożeją układy scalone przeznaczone do obsługi wyświetlaczy dotykowych. Nie są one szczególnie skomplikowane w produkcji. Nie wymagają drogich procesów produkcyjnych i specjalnych komponentów. Dlaczego zatem drożeją?

Powodem wzrostu ich cen jest fakt, że ich producenci nie przykładali szczególnej uwagi do rozbudowy linii produkcyjnych tych podzespołów. Skupiali się na rozwoju technologii do produkcji droższych i bardziej skomplikowanych elementów, które w przyszłości mogą przynieść im większy zysk. W związku z tym zapotrzebowanie na układy rośnie, gdyż coraz więcej urządzeń wyposażanych jest w dotykowe ekrany. Producenci jednak mogą dostarczyć ograniczoną ilość tego typu elementów, przez co ich ceny rosną.

Potwierdza to między innymi Paul Gagnon z Omdia – Wszystko, co ma wbudowany ekran, będzie miało wpływ na te wzrosty cen”.

Jak się okazuje, przedstawiciele Sony potwierdzili w wywiadzie dla Bloomberga, że do 2022 roku wyczerpią zapasy PlayStation 5, a popyt na konsole nie maleje. Tu także winny jest niedobór układów scalonych.

Wyczerpują się zapasy regulatorów napięcia, które zazwyczaj warte są pół dolara, a obecnie ich cena wynosi ponad dziesięciokrotnie więcej!

Wskazuje się także, że ceny podniosą także producenci laptopów. Do tej pory udawało im się sprzedawać swoje produkty w niezmienionych cenach, ale fachowcy zauważyli, że zazwyczaj są one dostępne z mniejszą ilością pamięci RAM i SSD/HDD.

Eksperci przewidują, że kryzys na rynku elektroniki wkrótce dotknie konsumentów i potrwa co najmniej rok. Czy te wizje znajdą potwierdzenie w rzeczywistości, dowiemy się już wkrótce. Oby nie sprawdziły się czarne scenariusze.

Źródło: Wired

Dodaj komentarz