Laptopy Toshiba przechodzą do historii. Po 35 latach

Toshiba poinformowała właśnie w komunikacie, że sprzedała cały swój dział produkujący laptopy firmie Sharp. Tym samym kończy się przygoda Toshiby z notebookami, która trwała aż 35 lat. Będziemy mieć miłe wspomnienia…

Toshiba nie sprzedaje już laptopów pod własną marką od kilku lat. Dwa lata temu 80,1% udziałów w dziale komputerów PC firma sprzedała Sharpowi za 36 milionów dolarów. Sharp zmienił nazwę działu na Dynabook i kontynuuje wprowadzanie nowych modeli laptopów pod tą nazwą. Posługuje się też marką Portege, którą Toshiba nazywała swoje najlżejsze i najcieńsze komputery przenośne.

Przed kilkoma dniami Toshiba poinformowała, że sprzedała Sharpowi pozostałe 19,9% udziałów. Tym samym Sharp stał się już pełnoprawnym właścicielem całego działu komputerów PC, należącego wcześniej do Toshiby.

35 lat od premiery pierwszego laptopa Toshiba

Pierwszy komputer przenośny Toshiba T1100 pojawił się w 1985 roku. Miał wbudowaną stację dyskietek 3,5” i 256 kB pamięci RAM. Toshiba sprzedawała go za 2000 dolarów.

Potem Toshiba wprowadziła jeszcze dziesiątki modeli różnych laptopów, a marki takie jak Toshiba Satellite, Portégé, Tecra, Libretto czy Qosmio zna każdy fan komputerów. Niestety rynek notebooków stał się bardzo konkurencyjny, pojawiło się na nim mnóstwo nowych graczy, którzy zaoferowali agresywnie wycenione maszyny o bardzo dobrych parametrach. Okazało się, że Toshiba nie jest w stanie dłużej konkurować w tym obszarze. Podjęto trudną decyzję sprzedaży całego działu Sharpowi.

2 myśli na temat “Laptopy Toshiba przechodzą do historii. Po 35 latach

  • 10 sierpnia 2020 o 21:25
    Permalink

    Szkoda, to koniec pewnej epoki dla użytkowników laptopów tej firmy. Teraz przesiadka na MSI lub Lenovo…. chyba, że własnoręcznie składany PC.

    • 10 sierpnia 2020 o 21:25
      Permalink

      Ja miałem wiele modeli laptopów Toshiba – miałem np. Libretto 70CT (na którego przesiadłem się… z Atari Portfolio ;), potem miałem Libretto 100CT, potem Portege 3010CT, miałem nawet niesamowitego Portege 2000. Szkoda, wielka szkoda, że ta marka znika…

Dodaj komentarz