Hustler zatrudnił firmę Media Protector do ścigania porno-piratów

5 stycznia 2009 0 przez Grzegorz Pietrzak

Hustler Europe, część największej na świecie spółki w branży "dla dorosłych", zatrudniła antypiracką firmę Media Protector do ścigania osób, które nielegalnie udostępniają pliki Hustlera w Internecie. Zadaniem Media Protector będzie przede wszystkim infiltracja sieci P2P, w celu znalezienia piratów i pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej i finansowej.

Media Protector działa na podobnej zasadzie co Digiprotect – inna firma "namierzająca", współpracująca z prawnikami z Davenport Lyons w Wielkiej Brytanii. Łączy się z eD2k, BitTorrent i innymi sieciami peer-to-peer, zbierając informacje o adresach IP użytkowników udostępniających bez pozwolenia materiały chronione prawami autorskimi. Następnie Media Protector razem ze swoimi prawnikami zmuszają dostawcę usług internetowych do ujawnienia danych osobowych namierzonych osób. Ostatnim krokiem jest wysłanie piratowi listu z pismem, wzywającym do zapłaty za nielegalnie udostępnione dane, lub stawienie czoła konsekwencjom karnym.

 

W zeszłym roku dowody zbierane przez Media Protector uznane zostały za "mocno wątpliwe" – okazało się, że osoba obciążona kosztami wysokości 700 euro za domniemane rozpowszechnienie treści chronionych prawami autorskimi, nigdy takich danych nie udostępniała.