Gliński: smartfony nie podrożeją przez opłatę reprograficzną, bo już są drogie

Gliński: smartfony nie podrożeją przez opłatę reprograficzną, bo już są drogie

22 czerwca 2020 0 przez Marcin Kaczmarek

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński stwierdził, że jego zdaniem obłożenie smartfonów opłatą reprograficzną na rzecz artystów nie spowoduje wzrostu ich ceny, gdyż urządzenia te są w naszym kraju i tak stosunkowo drogie.

Opłata reprograficzna od smartfonów, tabletów i telewizorów z funkcją Smart TV – za wprowadzeniem nowej opłaty, wynoszącej najprawdopodobniej 1,5-3% wartości sprzętu (chociaż ZAIKS mówił także o 6%) opowiada się coraz głośniej resort kultury.

Ministerstwo powtarza argumenty ZAIKS, że przez epidemię artyści nie mogą zarabiać, w związku z czym należy im się pomoc od państwa. Najlepsze ma być rozwiązanie systemowe, które zapewni stały dopływ środków na konta organizacji zarządzających prawami autorskimi.

Opłata reprograficzna powstała, żeby zrekompensować twórcom mniejsze przychody związane z prawem do dzielenia się nabytymi utworami z rodziną, robienia kopii zapasowych czy umieszczania ich w bibliotekach.

Objęte są nią urządzenia oraz nośniki: opłata jest doliczona między innymi do papieru do drukarek, a także czystych płyt optycznych. Polska jest jednak jednym z ostatnich europejskich krajów, w których nie jest ona uwzględniona w cenie smartfona.

Z wyliczeń ekspertów wynika, że po jej wprowadzeniu do ZAIKS oraz innych organizacji będzie trafiać kilkaset milionów złotych rocznie. Federacja Konsumentów alarmuje, że opłata zostanie w całości przerzucona na klientów. Wicepremier oraz ZAIKS przekonują, że dodatkowe obciążenie nie wpłynie w żaden sposób na cenę końcową i poniosą ją producenci.

mężczyzna ze smarffonem

Gliński: opłata reprograficzna nie wpłynie na cenę smartfonów, bo już są drogie

Głos w dyskusji zajął po raz kolejny wicepremier Piotr Gliński. Polityk przekonywał, że opłata reprograficzna nie spowoduje wzrostu cen smartfonów, bo już teraz są one drogie.

Absolutnie nie spodziewam się, żeby ceny urządzeń wzrosły. Chociażby dlatego, że w Polsce ceny tych urządzeń są o kilkanaście procent większe niż np. w Niemczech.

Zdaniem ministra producenci nie zdecydują się na podwyższenie cen, tylko zmniejszą swoje zyski. W ten sposób, nie obciążając polskiego budżetu ani nie obciążając obywateli, artyści dostaną potężne dofinansowanie.

Gliński dodał ponadto, że tak naprawdę nic nie jest jeszcze przesądzone. Prace nad odpowiednią ustawą trwają, ale nie zdecydowano jeszcze, czy zostanie ona skierowana do Sejmu do uchwalenia.

Od dwóch i pół roku przygotowujemy ustawę wraz ze środowiskami artystycznymi w Polsce, wszystkimi, wielką ustawę, taką systemową o statusie artysty zawodowego. Żeby przeciętny polski artysta, który ma kłopoty z przeżyciem, a później na ogół ma bardzo niską albo w ogóle nie ma emerytury, mógł funkcjonować w sposób cywilizowany.