Elon Musk opublikował wpis warty minus 14 mld dolarów

Elon Musk opublikował wpis warty minus 14 mld dolarów

4 maja 2020 0 przez Marcin Kaczmarek

Elon Musk postrzegany jest jako ekscentryczny miliarder i od czasu do czasu potwierdza tę opinię robiąc coś, czego zwyczajny biznesmen by nie zrobił. Burzę na giełdzie w Nowym Yorku wywołała opinia szefa Tesli, że producent jest wyceniony za wysoko.

Elon Musk myśli tylko o jednym: stworzeniu na Marsie samowystarczalnej kolonii, która służyłaby jako kopia zapasowa dla ludzkości. Tej idei podporządkowane są wszystkie prowadzone przez niego przedsiębiorstwa.

Najbardziej oczywistym przykładem jest SpaceX, które zrewolucjonizowało rynek wynoszenia na orbitę dzięki rakietom wielokrotnego użytku. Falcon 9 może dzięki temu wykonywać misję o rząd wielkości taniej, niż konstrukcje ulegające zniszczeniu przy pierwszym użytku.

Docelowym (jak na razie) pojazdem opracowywanym przez SpaceX jest Starship, rakieta składająca się z w pełni odzyskiwanego pierwszego stopnia Super Heavy oraz drugiego członu Starship, który może służyć do transportowania osadników na Marsa lub, jak wynika ze współpracy z NASA, stać się lądownikiem księżycowym w ramach programu Artemis.

Mniej znanymi przedsiębiorstwami Muska jest The Boring Company specjalizujące się w kopaniu tuneli (pierwsze habitaty na Marsie powstaną zapewne pod ziemią, żeby chronić osadników przez promieniowaniem kosmicznym) oraz produkcji paneli słonecznych (jednego ze źródeł zasilania dla kolonistów).

Jak w plan kolonizacji Marsa wpisuje się Tesla? Producent aut miał według planów Elona Muska przyspieszyć przejście całego świata na samochody elektryczne, i jak widać po staraniach największych światowych producentów, zapowiadających dziesiątki modeli BEV, to założenie udało się.

Tesla ma także bezpośrednią rolę do odegrania w programie kolonizacji Czerwonej Planety: Cybertruck, elektryczny pickup producenta, został określony jako „oficjalny samochód Marsa”. Wytrzymała konstrukcja po zapewnieniu hermetyczności kabiny ma służyć kolonistom.

Ziemscy inwestorzy nie przykładają zbyt dużej wagi do marsjańskich planów Muska, koncentrując się na jego ziemskich dokonaniach. Tesla, wciąż jeszcze stosunkowo niewielki producent samochodów, może pochwalić się kapitalizacją wyższą niż motoryzacyjni giganci.

Elon Musk stwierdził, że Tesla jest wyceniana zbyt wysoko. Kapitalizacja spółki spadła o 14 mld dolarów

Tesla jest niedoścignionym liderem rynku aut elektrycznych, dysponującym technologią wyprzedzającą konkurentów o całe lata. Wprowadzone w 2020 roku modele największych światowych producentów pozostają w tyle nawet za pierwszymi wersjami Tesli Model S, zaprezentowanymi jeszcze w 2012 roku.

Inwestorzy spodziewają się w związku z tym prawdziwego przewrotu na rynku, podobnego do zastąpienia dorożek konnych samochodami. Tesla ma według nich stać się prawdziwym hegemonem, podczas gdy tradycyjne molochy mogą w ciągu kilku lat nawet całkowicie zniknąć z rynku, nie potrafiąc dostosować się do nowych realiów. Już kilka lat temu szefowie przedsiębiorstw deklarowali, że największy wpływ na ich działanie w przyszłości mają nowe technologie – niespodzianką było jednak to, że postrzegają je jako zagrożenie dla swojej działalności, a nie możliwość zwiększania konkurencyjności.

Kapitalizacja Tesli przekroczyła 140 mld dolarów. Elon Musk odniósł się do tego na Twitterze, pisząc wprost, że według niego akcje są wycenione zbyt wysoko.

Na reakcje inwestorów nie trzeba było długo czekać: giełda zweryfikowała wartość Tesli. Kapitalizacja błyskawicznie spadła o 14 mld dolarów, czyli 10%.

Znany z zamiłowania do żartów i memów miliarder został zapytany przez dziennikarzy, czy złożona przez niego deklaracja nie jest kolejnym wyrafinowanym dowcipem. Uzyskali krótką, zwięzłą i treściwą odpowiedź: „nie”.