Dlaczego wdrożenia wzbudzają strach?

29 października 2006 0 przez Michał Tomaszkiewicz

Połowa firm uważa, że wdrażanie nowych aplikacji wiąże się z ryzykiem niepowodzenia rzędu 50%.
Według badań przeprowadzonych przez firmę Compuware, ponad połowa (52%) ankietowanych dyrektorów ds. informatyki w europejskich firmach uważa, że produkcyjne wdrożenie nowych aplikacji wiąże się z ryzykiem niepowodzenia rzędu 50% lub większym. Brak zaufania do wydajności aplikacji może wynikać z faktu, że 56% ankietowanych firm nie stosuje żadnych formalnych metodologii zarządzania wydajnością, a co trzeci respondent (33%) przyznał, że jego firma źle lub bardzo źle radzi sobie z rozwiązywaniem problemów z wydajnością.

„Metody poprawiania wydajności aplikacji są znane od dawna, tym trudniej więc uwierzyć, że tak wiele firm i instytucji nadal w ogóle nie angażuje się w ten proces nawet, gdy problemy z wydajnością stają się ewidentne i poważne” – ocenił Michael Allen, dyrektor globalny ds. rozwiązań poprawiających wydajność w firmie Compuware – „Dyrektorzy ds. informatyki muszą zająć się tą kwestią i sięgnąć po metodologię opartą na najlepszych procedurach, aby podejmowane przez nich działania w zakresie zarządzania wydajnością aplikacji miały charakter spójny i proaktywny”.

Niewiele firm i instytucji stosuje strategiczne podejście do wydajności, nie dziwi zatem fakt, że aż 54% ankietowanych napotyka nieoczekiwane problemy z wydajnością w przypadku co najmniej jednego wdrożenia aplikacji na pięć przeprowadzonych (20%). Problemy te mają rozległe konsekwencje, spośród których najczęstsze dotyczą opóźnień we wdrażaniu aplikacji – zgłaszają je dwie trzecie ankietowanych (66%). Inne typowe problemy napotykane podczas wdrażania aplikacji dotyczą m.in. niedotrzymywania poziomów wydajności określonych w umowach o poziom usług (60%), przekraczania budżetu wdrożenia aplikacji (49%), niespełniania wymagań użytkowników (39%) oraz negatywnego wpływu wdrożenia na istniejące systemy i usługi (29%).

Wspomniane kwestie mają dla firm konsekwencje zarówno doraźne, jak i długofalowe. Przykładowo – niedostateczna wydajność przyczynia się do spadku produktywności pracowników (60% respondentów), wywiera negatywny wpływ na zadowolenie klientów (78% respondentów) lub prowadzi do spadku przychodów firmy (22% respondentów).

To jednak nie wszystkie problemy związane z wydajnością, które negatywnie wpływają na wyniki finansowe firm. 56% ankietowanych stwierdziło, że pojawienie się problemu z wydajnością często wiąże się z obniżeniem poziomu usług w odniesieniu do istniejących aplikacji, co z kolei negatywnie wpływa na procesy biznesowe. 47% respondentów wspomniało też
o dodatkowych kosztach związanych z koniecznością przeprowadzenia nieplanowanej modernizacji sprzętu.

„Opisywane przez respondentów konsekwencje biznesowe nie są specjalnie zaskakujące, jeśli wziąć pod uwagę aktualne podejście do zagadnienia wydajności aplikacji” – dodał Allen – „Nie dość, że firmy i instytucje nie stosują odpowiednich procesów, to jeszcze 44% ankietowanych w ogóle nie uważa profilowania wydajności za kluczowy etap cyklu opracowywania aplikacji. Jest to poważny problem, gdyż profilowanie pozwala ocenić działanie aplikacji w rzeczywistym środowisku biznesowym”.

Zaledwie 29% badanych firm i instytucji angażuje w zarządzanie wydajnością cały dział informatyki, doceniając tym samym rolę i znaczenie różnorodnych aspektów wdrażania aplikacji – jej funkcjonowania, tworzenia i testowania – w procesie ciągłego zarządzania wydajnością aplikacji. W przypadku pozostałych respondentów odpowiedzialność za wydajność nie była przypisywana wszystkim zespołom działu, lecz tylko jednemu.

„Z racji jej bezpośredniego i kluczowego wpływu na działalność firm, odpowiedzialność za wydajność aplikacji powinien ponosić cały dział informatyki, a nie tylko jedna, wydzielona grupa” – podsumował Allen.

71% ankietowanych przyznało, że problemy z wydajnością są wykrywane i zgłaszane przede wszystkim przez użytkowników, którzy po napotkaniu trudności powiadamiają pracowników stanowiska pomocy. Oznacza to, że firmy i instytucje mogą rozwiązywać problemy z wydajnością dopiero po ich wystąpieniu, zamiast je identyfikować i rozwiązywać jeszcze przed wykryciem przez użytkowników.

W badaniach wzięło udział 150 kierowników ds. informatyki wyższego szczebla w europejskich firmach z różnych branż.