Bird zwolnił 40% załogi. W dwie minuty na Zoomie

Bird zwolnił 40% załogi. W dwie minuty na Zoomie

1 kwietnia 2020 0 przez Paweł Pilarczyk

Tak to się dziś robi ze zbędnymi pracownikami. Dwuminutowe połączenie na Zoomie, hasło: „Zwalniam was!” i po sprawie. Tak w miniony piątek straciło pracę 406 pracowników firmy Bird, wynajmującej elektryczne hulajnogi na minuty.

Bird to prawdziwy fenomen. Firma została założona zaledwie przed trzema laty przez Travisa Vander Zandena. Pomysł był prosty: wynajmowanie elektrycznych hulajnóg na minuty. Dziś podobne usługi oferują np. Lime czy Hive.

View this post on Instagram

Birdin’ for the weekend. 📷: @clau_fdz8

A post shared by  Bird (@bird) on

Bird szedł jak burza. Już po roku od założenia, w 2018, firma osiągnęła status jednorożca, czyli jej wycena sięgnęła poziomu miliarda dolarów. Rok później wartość firmy przekroczyła 2 miliardy dolarów, a Bird uruchomił swoje usługi aż w 100 miastach, w których wynająć można było ponad 10 milionów hulajnóg elektrycznych.

Wartość Bird wciąż rosła. W styczniu tego roku sięgnęła poziomu 2,77 mld dolarów i… pojawił się koronawirus. Oczywiście w tej sytuacji chyba mało kto zdecyduje się na podróżowanie po mieście na współdzielonej hulajnodze, której nie wiadomo kto wcześniej dotykał. Bird błyskawicznie popadł w tarapaty finansowe.

Na miniony piątek 406 pracowników Bird, którzy od dwóch tygodni pracują z domów, zaproszono na wideokonferencję na komunikatorze Zoom, zatytułowaną „Aktualizacja statusu w związku z COVID-19”. Połączenie wzbudziło niepokój wśród pracowników, bo wcześniej przyzwyczajeni oni byli do spotkań w czwartki, które odbywały się co dwa tygodnie.

Ich obawy były słuszne. Spotkanie rozpoczęło się. Pracownikom przekazano lakoniczny komunikat: „Z powodu trudnej sytuacji na rynku jesteście zwolnieni”. I tyle. Całe połączenie trwało zaledwie dwie minuty. Pracę straciło 406 osób, czyli 40% liczącej do tej pory 1060 pracowników załogi.

Tak zwalnia się pracowników w dobie pandemii COVID-19…