Apple vs Samsung – kolejny ciąg dalszy

5 sierpnia 2013 0 przez Ernest Frankowski

Życie dopisuje kolejny rozdział w rywalizacji firm Samsung oraz Apple. Rzecz dotyczy… tak, zgadza się, patentów. A ponieważ w sprawę wmieszała się administracja amerykańska (czyli w innych krajach powiedzielibyśmy, że po prostu rząd), nadaje to jej dodatkowego smaczku. Po raz pierwszy administracja Baracka Obamy stanęła tak wyraźnie po stronie rodzimego koncernu. Znane są też już reakcje obu firm na działanie administracji USA. Jak można się było spodziewać, Samsung wyraził ubolewanie takim obrotem sprawy. Z kolei Apple, wyraził wdzięczność, że strona rządowa opowiedziała się po stronie innowacji. Mamy przy tym wrażenie, że słowa innowacje Apple ostatnio dość często nadużywa staczając swoje prawne i patentowe boje. A o co poszło tym razem?

Sprawa jest dość zawiła. Warto, więc na wstępie przypomnieć, że wojny patentowe między, w tym przypadku, Samungiem i Apple to nie tylko zwycięstwa danej firmy przed sądami we własnym kraju. To także rozstrzygnięcia na poziomie międzynarodowym. W tym przypadku na forum Komisji ds. Handlu Międzynarodowego, która  orzekła, że urządzenia Apple naruszają patenty Samsunga w zakresie komunikacji bezprzewodowej. Rozstrzygnięcie dotyczyło technologii bezprzewodowych zaimplementowanych w iPad 2 3G, iPad 3 3G, iPhone 4 oraz iPhone 3 3G. Efektem takiego werdyktu powinien być zakaz importu „zakwestionowanych” urządzeń do… USA. 

Można zadać pytanie jak to możliwe skoro Apple to amerykańska firma. Może i tak ale produkuje swoje urządzenia głównie poza USA (np. w Chinach rękami pracowników Foxconn). Na marginesie, to Steve Jobs był znany z twardego kursu w sprawie ewentualnego „powrotu miejsc pracy” Apple do USA. Administracji amerykańskiej wyraźnie wskazywał, że dopóki bardziej opłaca się produkować poza krajem macierzystym, nie powinno się wymagać od jego firmy działań z czystych pobudek patriotycznych (ewentualnie można użyć słowa: merkantylnych). Tym bardziej ciekawa jest decyzja władz USA, które zgodnie z odpowiednimi traktatami międzynarodowymi mają 60 dni na recepcję rozstrzygnięcia Komisji. Od ponad 20 lat nie zdarzyło się, aby USA zadziałały wbrew stanowisko Komisji. Do dziś. Tym razem USA nie zgodziły się z opisywanym rozstrzygnięciem. W efekcie, odrzuciły ograniczenia importowe nałożone na Apple, motywując to troską o konkurencyjność amerykańskiej gospodarki oraz dobro konsumenta. Stronie koreańskiej przy tej okazji poradzono walkę na drodze sądowej. Oczywiście przed sądami w USA. A zatem, pewnie to nie koniec tej historii. Czekamy na ciąg dalszy…