AMD: prawdziwa wartość kryje się w platformie

7 lutego 2008 0 przez Michał Tomaszkiewicz

To już koniec AMD. AMD zbankrutuje. AMD nie ma szans w walce z Intelem. AMD ma problemy z procesorami. Opóźnienie premiery układów AMD to kolejny gwóźdź do trumny. Przejęcie ATI było błędem. Jeśli brać pod uwagę tylko opinie pojawiające się w Internecie, Advanced Micro Devices jest właściwie o krok od parcelacji. Redakcja ITbiznes.pl miała okazję porozmawiać z Giuseppe Amato, dyrektorem technicznym odpowiedzialnym za sprzedaż i marketing w rejonie EMEA, który rzucił nowe światło na plany i strategie AMD, a także odkrył kilka tajemnic związanych z nową generacją procesorów. Zapraszamy do lektury.

ITbiznes.pl: Nowa generacja procesorów – Phenom, Barcelona – według pogłosek nie radzi sobie zbyt dobrze na rynku, podobno układów tych często nie można kupić. Jak wygląda kwestia dostępności procesorów na rynku?

Giuseppe Amato: Na samym początku chciałbym odróżnić rynek procesorów dla komputerów stacjonarnych od rynku serwerowego, te segmenty rządzą się całkowicie odmiennymi prawami. Układy serwerowe używane są w zupełnie inny sposób i muszą sobie radzić z zupełnie innymi typami obciążeń niż CPU przeznaczone dla desktopów.

Jeśli chodzi o Barcelonę, to podczas cyklu dopracowywania produktu oraz optymalizacji możliwości wykorzystania nowej architektury, odkryliśmy w kontrolowanym środowisku testowym odchylenia w zachowaniu procesora. Przeznaczyliśmy więcej zasobów na zdiagnozowanie tej sprawy i dotarliśmy do powodów, dla których nieprawidłowości te pojawiały się podczas pracy Barcelony.

Poświęciliśmy naprawdę dużo czasu na dokładne zbadanie przyczyn tego zachowania, żeby sprawdzić, czy i w jaki sposób użytkownik serwerów mógłby doświadczyć tego odchylenia i doszliśmy do wniosku, że zależy to od rodzaju zadań, które wykonuje serwer, środowiska pracy, uruchomionych aplikacji, systemu operacyjnego.

W serwerach z reguły wykorzystuje się specyficzne możliwości procesora – jest on zazwyczaj wykorzystywany do wykonywania ściśle określonych zadań i powtarzających się obliczeń. Może to być serwer www, baza danych czy aplikacje typu HPC (High Performance Computing) – we wszystkich tych wypadkach wykonywane są obliczenia innego rodzaju.

Ponieważ zależy nam na naszych klientach oraz na kanale sprzedaży, każdorazowo podchodzimy do planów wdrożenia Barcelony w infrastrukturze serwerowej indywidualnie; badamy razem z odbiorcą jakie zastosowanie – i w jakim otoczeniu – będą miały maszyny i określamy w ten sposób, czy użytkownik ma jakiekolwiek szanse napotkać nieprawidłowości. Niektórzy nasi klienci mogą korzystać z Barcelony już teraz, część z nich musi poczekać do wprowadzenia do sprzedaży nowej rewizji procesorów.

Jak więc widać, nasze procesory są dostępne na rynku, ale rozprowadzamy je w kontrolowany sposób – dbamy o naszych klientów i upewniamy się, że ich serwery będą funkcjonowały bez zarzutu.

Phenomy to zupełnie inna historia. Te procesory przeznaczone są dla użytkowników domowych, wykorzystujących komputery do wielu zróżnicowanych zadań, wymagających od CPU pełnej wszechstronności. Phenomy trafiły do platformy Spider, która ma bardzo wyraźnie zdefiniowaną grupę docelową: gracze i entuzjaści.

Gdy odkryliśmy nieprawidłowości także w zachowaniu Phenomów, opracowaliśmy korygujące je rozwiązanie. Dzięki temu platforma jest stabilna i uruchamiane na niej zróżnicowane aplikacje nie doprowadzają do zaistnienia jakichkolwiek uchybień. Dlatego Phenomy zostały wprowadzone do sprzedaży, a wielu producentów komputerów ma w swojej ofercie modele z naszymi procesorami. Rynek wchłonął już ponad 100.000 naszych czterordzeniowych układów.

ITbiznes.pl: Z plotek wynika, że AMD sprzedaje Barcelonę tylko użytkownikom, którzy chcą zbudować na jej podstawie superkomputery. Czy to oznacza, że bezpieczne zastosowania tych procesorów ograniczają się do rejonów HPC?

Giuseppe Amato: Dostarczamy procesory wybiórczo – to prawda – głównie tym klientom, którzy kontrolują serwery za pomocą Linuksa, ten system jest bardzo mocno obecny właśnie w segmencie HPC. Powodem, dla którego nasze procesory działają bez zarzutu z Linuksem jest otwartość tego systemu, dzięki której mogliśmy wprowadzić do kernela odpowiednie poprawki. Dzięki temu mogliśmy wyeliminować odchylenia bez żadnego negatywnego wpływu na wydajność prezentowaną przez nasze układy.

Stuprocentowa stabilność osiągana przez nasze procesory pod Linuksem jest właśnie powodem dostarczania procesorów Barcelona do tych specyficznych klientów zajmujących się HPC. Tak jak wspominałem wcześniej – badamy, w jaki sposób klient chce użytkować nasze procesory i na tej podstawie dostarczamy układy. Obecnie dostarczamy układy głównie do odbiorców, którzy budują klastry korzystając z Linuksa.

ITbiznes.pl: Podsumowując – Barcelona działa z Linuksem?

Giuseppe Amato: Nie chcę, aby ktoś pomyślał, że problemem jest system operacyjny stworzony przez Microsoft. W wypadku Linuksa możemy zaaplikować poprawkę do kernela, w wypadku Windows musimy zadowolić się wprowadzeniem łatki do BIOS-u. To pierwsze rozwiązanie jest lepsze, bardziej eleganckie, ale dostępne aktualnie tylko pod Linuksem.

ITbiznes.pl: Jakich nowych produktów AMD możemy spodziewać się w najbliższym czasie?

Giuseppe Amato: Szykujemy kilka różnych produktów. Zacznijmy znowu od rynku serwerowego: w drugim kwartale 2008 roku na rynku znajdzie się dużo maszyn z procesorami Barcelona, w kanale sprzedaży pojawi się szeroki wybór platform z naszymi procesorami.

W wypadku desktopów przymierzamy się do wprowadzenia na rynek nowych modeli Phenomów, pracujących z wysokimi zegarami i oferujących znakomitą wydajność. Przedstawimy także nową platformę dla „zwykłych klientów”, noszącą kodową nazwę Cartwheel.

W planach mamy również wprowadzenie nowej platformy dla klientów korporacyjnych. Perseus będzie oferował zaawansowane opcje zarządzania, bezpieczeństwa i wirtualizacji. Duża premiera czeka nas w wypadku notebooków – niedługo zadebiutuje Puma, nasza pierwsza platforma dla komputerów przenośnych.

Tak jak w przypadku platformy Cartwheel, Puma korzysta z nowego chipsetu RS780, oferującego nową zintegrowaną grafikę. Oprócz pierwszego na świecie pełnego wsparcia dla DirectX 10.1 w zintegrowanym układzie graficznym, umożliwia on korzystanie z technologii Hybrid CrossFire, pozwalającej lepiej zagospodarować dwa rdzenie graficzne: ten wbudowany do mostka północnego oraz ten w samodzielnej karcie graficznej. W razie pracy na zasilaniu bateryjnym, obraz będzie generowany przez energooszczędny układ zintegrowany. Jeśli komputer będzie podłączony do zewnętrznego źródła prądu, GPU z karty graficznej i rdzeń zintegrowany będą ze sobą współpracować w technologii CrossFire.

Użytkownik będzie więc miał do dyspozycji większą moc graficzną do zastosowań multimedialnych, którą platforma będzie dysponować zgodnie z zapotrzebowaniem. Dla przykładu, w przypadku odtwarzania filmu HD, dekodowanie sprzętowe będzie wykonywane przez grafikę zintegrowaną, wyposażoną w UVD, a wydajny układ na karcie będzie mógł pozostać wyłączony.
Na rynku pojawią się dwie wersje Pumy: dla użytkowników indywidualnych i biznesowych – będą się one różnić zastosowaniem w tym drugim wypadku technologii umożliwiających zdalne zarządzanie maszynami, przydatnych w wypadku dużych korporacji.
ITbiznes.pl: Jakie cechy platformy Puma mają umożliwić jej konkurowanie z królującym na rynku Centrino?

Giuseppe Amato: Po pierwsze chciałbym podkreślić, że AMD koncentruje się coraz bardziej właśnie na opracowywaniu platform sprzętowych, tak by dostarczać dopasowane do klientów rozwiązania. Puma została zaprojektowana z myślą o użytkowniku, który przemieszcza się podczas pracy, jest mobilny.

Opracowaliśmy nowy procesor, Griffin, w którym wprowadziliśmy między innymi możliwość całkowitego wyłączenia jednego rdzenia – w przypadku gdy użytkownik pracuje na zasilaniu bateryjnym i na przykład pisze korespondencję, nie potrzebuje mocy obu rdzeni. Wyłączając jeden z nich, mocno ograniczamy pobór energii przez CPU.

Podobnie ma się rzecz z HyperTransport: jeśli sprzęt wykryje, że użytkownik nie wykorzystuje wszystkich dostępnych linii, możemy część z nich wyłączyć, co przekłada się na kolejną oszczędność energii. Możemy więc zaoferować znaczne lepsze zarządzanie energią i dłuższy czas pracy na baterii już na poziomie CPU.

Na poziomie chipsetu i GPU możemy w pełni automatycznie i transparentnie dla użytkownika włączać i wyłączać samodzielną kartę graficzną. Ostatnią z ważnych nowości jest moduł HyperFlash, którego użycie będzie zależne od producentów sprzętu. Odwoływanie się po najpotrzebniejsze informacje do pamięci flash zamiast do twardego dysku pozwoli na dalsze zredukowanie ilości energii potrzebnej do funkcjonowania platformy.

Aby opracowane przez nas funkcje zarządzania energią mogły być wykorzystywane przez systemy operacyjne, dostarczamy odpowiednie sterowniki ich producentom – firmom Microsoft, Red Hat, Novell.

Kiedy platforma będzie dostępna dla producentów OEM? Muszę się skonsultować, żeby sprawdzić, jak wiele mogę powiedzieć… w tej chwili mogę jednak zdradzić, że będzie to pod koniec pierwszej połowy obecnego roku.

ITbiznes.pl: Niektórzy producenci podają dokładniejsze dane – według nich, notebooki z Pumą pojawią się na rynku w maju.

Giuseppe Amato: (śmiech) W maju 2008? To się nawet zgadza z tym, co przed chwilą powiedziałem. Nic więcej nie mogę dodać.

ITbiznes.pl: Intel stawia teraz bardzo mocno na rozwój nowego segmentu urządzeń: Mobile Internet Device. Czy można się spodziewać opracowania przez AMD bezpośredniego konkurenta dla platformy Menlow?

Giuseppe Amato: Pracujemy obecnie nad dwoma projektami, na dzień dzisiejszy mogę opowiedzieć tylko o jednym z nich – platformie Shrike, która trafi na rynek w 2009 roku. Mówiąc krótko – zintegrujemy CPU i GPU w jednym układzie, wykonanym w technologii 45 nm.

Procesor będzie zbudowany z wykorzystaniem rdzenia „Star”, czyli architektury Barcelony i Phenoma. Nie możemy jeszcze zdradzić, jakiego użyjemy rdzenia graficznego. W uzupełnieniu tej platformy, będziemy mieli także nowe samodzielne układy graficzne – to są nasze plany w stosunku do platformy dla tradycyjnych notebooków.

Jeśli chodzi o tanie urządzenia, pracujemy nad odmienną koncepcją. Nie informujemy jeszcze o szczegółach tego projektu, pracujemy obecnie razem z producentami, by jak najlepiej zdefiniować oczekiwania klientów w stosunku do tego rodzaju sprzętu i wprowadzić odpowiednie cechy i funkcje do platformy. Poszukujemy optymalnej pod względem zadowolenia klienta kombinacji możliwości, mocy i ceny, zdecydujemy się najprawdopodobniej na rozwiązanie typu System on Chip. Platforma pojawi się na rynku w przyszłym roku, ale to na razie wszystkie informacje, jakie mogę na jej temat przekazać.
ITbiznes.pl: Jakie są plany AMD związane z rozwojem platform dla serwerów?

Giuseppe Amato: Staramy się przyjrzeć wymaganiom poszczególnych grup użytkowników i stworzyć rozwiązania jak najlepiej spełniające ich oczekiwania. W przypadku serwerów – analizujemy tutaj maszyny pracujące jako serwery www, serwery baz danych, HPC – staramy się wypracować najlepsze rozwiązanie pod względem dystrybucji mocy obliczeniowej. W 2009 roku będziemy już oferować procesory ośmiordzeniowe, wprowadzimy na rynek także platformę serwerową zbudowaną całkowicie z komponentów AMD – procesora, chipsetu i zintegrowanej grafiki – oba rozwiązania powstaną z myślą o specyficznych wymaganiach serwerów i stacji roboczych, można się więc spodziewać dużej mocy graficznej.

ITbiznes.pl: Jak przedstawia się kwestia współpracy AMD z partnerami, jak będziecie wyważać dostawy układów między producentów komputerów a kanał sprzedaży?

Giuseppe Amato: W AMD istnieją specjalne działy, których zadaniem jest wspieranie poszczególnych grup naszych partnerów. Przekazują oni informacje na temat sprzętu i oprogramowania do całego partnerskiego ekosystemu AMD.
Bardzo uważnie wsłuchujemy się w głosy dochodzące z kanału sprzedaży, pracujemy wspólnie z partnerami, aby w chwili premiery nowych technologii były one dostępne nie tylko dla dużych producentów komputerów, ale trafiały natychmiast także do kanału sprzedaży.

ITbiznes.pl: Z testów wynika, że procesory Intela mają przewagę wydajnościową nad najnowszymi układami AMD. W jaki sposób chcecie plasować Phenomy na rynku?

Giuseppe Amato: Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że procesory Intela mają przewagę nad naszymi rozwiązaniami. Już tłumaczę: typowy użytkownik komputera nie zwraca uwagi tylko na benchmarki, pokazujące wydajność w założonych warunkach testowych. Klient końcowy szuka rozwiązania, takiego jak platforma Spider, które umożliwi mu proste, efektywne i bezproblemowe wykonywanie codziennych zadań, aktualnie związanych najczęściej z multimediami. Może to być na przykład rozmowa wideo przez komunikator internetowy z jednoczesnym przesyłaniem strumieniowym filmu do komputera w pokoju obok – tak właśnie wygląda naszym zdaniem dzisiejsze zastosowanie komputerów. Staramy się dostarczyć sprzęt, który w niezawodny sposób wykona zadania stawiane mu przez użytkowników.

Naszym celem jest tworzenie platform, które oferują dużą wydajność za umiarkowaną cenę i w związku z tym mamy bardzo wysoki wskaźnik wydajności do ceny, co łatwo zweryfikować na rynku.

Dostarczamy użytkownikom zaawansowane rozwiązania w atrakcyjnej cenie – krótko mówiąc „więcej za mniej” – i to sprawdza się doskonale także w przypadku Phenomów. Przypominam, że procesor to tylko jeden z elementów komputera, ważna jest także płyta główna i karta graficzna. Aby zrozumieć, o czym mówię, należy spróbować pracy z naszą platformą w prawdziwych, codziennych zastosowaniach – tego doświadczenia nie da się skwantyfikować, zapisać za pomocą liczb, to jest komfort pracy z przemyślaną, dopracowaną platformą. AMD nie zamierza walczyć na gigaherce, naszym zdaniem rozwiązaniem jest idealne dobranie komponentów. To jest nasza strategia i w tym kierunku będziemy zmierzać.

To tak jak z neuronami w naszym mózgu, które pracują z częstotliwością 22 kiloherców… i nikt nie robi z tego problemu, bo wiemy, że nawet najmocniejszy komputer nie będzie w stanie dorównać potędze naszej myśli. Wszystko dzięki temu, że przetwarzamy informacje równolegle i to jest przyszłość według AMD: efektywne równoległe przetwarzanie informacji i efektywna komunikacja między rdzeniami obliczeniowymi.