Akcjonariusze chcą głosować przez Internet

18 lipca 2006 0 przez Michał Tomaszkiewicz

Akcjonariusze coraz częściej głosują na walnych zgromadzeniach przez Internet – na razie z pośrednictwem pełnomocnika. Komisja Europejska pracuje nad rozwiązaniami umożliwiającymi prawomocne i całkowicie zdalne uczestniczenie w Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy.

PKN Orlen, jako pierwsza spółka publiczna, zorganizowała obrady walnego zgromadzenia, w którym akcjonariusze mogli wziąć udział przez Internet. Przy udziale Internetu mogli również wykonywać prawo głosu. Przedsięwzięcie to było ryzykowne, gdyż prawnicy są podzieleni, czy taki sposób oddawania głosów jest zgodny z polskim kodeksem spółek handlowych.

„W Polsce nie ma obecnie możliwości głosowania przez Internet bez udziału pełnomocnika. Co prawda, nie ma w tym zakresie żadnych zakazów, ale nie ma też pozytywnej regulacji” – mówi Wojciech Grabiński, prezes InfoGiełdy w Warszawie, spółki oferującej transmisje internetowe z walnych zgromadzeń akcjonariuszy.

W transmitowanych w Internecie obradach walnego zgromadzenia wzięło udział prawie 1050 osób, a cała operacja przebiegła bez zakłóceń. Najważniejsze jest jednak to, że żadna z tak przyjętych uchwał nie została zakwestionowana prawnie. Liczniejszy udział akcjonariuszy w walnych zgromadzeniach jest korzystny dla spółki, która w ten sposób może poprawić swój ład korporacyjny.
Korzyści, jakie płyną z możliwości oddawania głosów przez akcjonariuszy przez Internet, dostrzega także Unia Europejska. Zgodnie z nowelizacją dyrektywy Komisji Europejskiej 2004/109/WE dotyczącej udziału w walnym zgromadzeniu za pośrednictwem środków elektronicznych, państwa członkowskie będą zobowiązane do usunięcia wszystkich przeszkód w uczestnictwie w zgromadzeniu za pośrednictwem środków elektronicznych. Dzięki tej nowelizacji możliwe będzie między innymi oddawanie głosów przez akcjonariuszy przez Internet i bez udziału pełnomocników.

Projekt dyrektywy znajduje się obecnie w Parlamencie Europejskim i jeżeli spotka się z akceptacją europosłów, to od 1 stycznia 2007 roku wszystkie państwa członkowskie będą miały maksymalnie 2 lata na wprowadzenie do krajowych porządków prawnych odpowiednich przepisów.