3 mld euro dla znanego polskiego blogera za bezprawny przedruk jego artykułu

13 marca 2012 0 przez Paweł Pilarczyk

Piotr "VaGla" Waglowski to znany polski bloger poruszający na swojej stronie tematykę prawa w internecie. Ostatnio jeden z artykułów Piotra został opublikowany – bez jego pozwolenia – na stronie Obserwatora Konstytucyjnego. Ponieważ wydawca serwisu, Trybunał Konstytucyjny, złamał tym samym ustawę o ochronie praw autorskich, Piotr Waglowski zażądał wypłaty odszkodowania, które, zgodnie z Ustawą, wynosi trzykrotność wartości dzieła. Sęk w tym, że Piotr Waglowski wycenił każdy swój artykuł na miliard euro, czyli Trybunał Konstytucyjny powinien mu teraz zapłacić odszkodowanie w kwocie… trzech miliardów euro.

Piotr Waglowski często na swoim blogu wykazuje błędy i zupełnie bezsensowne zapisy w polskim prawie. Jednym z nich jest właśnie kwestia odszkodowań należnych twórcom za nieuprawnione wykorzystanie ich dzieł bez ich zgody. W przypadku twórców należących do stowarzyszeń zajmujących się ochroną ich praw autorskich (a tak naprawdę… zdzierających od tych twórców tantieny od ich wynagrodzeń), kwotę odszkodowania ustala się na poziomie dwukrotności wartości dzieła lub trzykrotności, jeśli nieuprawnione użycie dzieła było zawinione. Jeśli jednak twórca nie jest zrzeszony w żadnym stowarzyszeniu i, co gorsza, nigdy nie sprzedawał swoich dzieł, trudno określić faktyczną cenę rynkową takiego dzieła, więc zgodnie z obowiązującym prawem, wartość tę określa się na poziomie 20% minimalnej stawki określonej przez ZPAF w cenniku dotyczącym wykorzystania zdjęć do materiałów reklamowych.

Ponieważ taka wycena jest śmiesznie niska w porównaniu do faktycznych kwot, jakie są wypłacane twórcom, ponadto samo przyrównanie zdjęcia do pisanego artykułu jest absurdalne, Piotr Waglowski postanowił samodzielnie "wycenić" swoje dzieła. Jeszcze w 2008 roku określił ich wartość na celowo abstrakcyjnym poziomie jednego miliarda euro za jeden utwór (artykuł). Chciał w ten sposób wykazać bezsens wyceny utworów objętych ochroną prawnoautorską.

Tak się akurat złożyło, że bezprawnego użycia dzieł Piotr Waglowskiego dokonał Trybunał Konstytucyjny. Piotr Waglowski zażądał zatem wypłaty odszkodowania w kwocie trzech miliardów euro (czyli trzykrotności wartości swoich dzieł).
W przypadku wypłaty odszkodowania (na co VaGla sam oczywiście nie liczy), zapowiedział przekazanie jego części na cele charytatywne.

Ponieważ Trybunał Konstytucyjny musiałby wypłacić odszkodowanie z kasy Skarbu Państwa, a jak wiemy, Skarb Państwa niechętnie dzieli się zebranymi pieniędzmi z obywatelami, zanosi się na ostry spór. Mamy nadzieję, że da on wreszcie do myślenia naszym ustawodawcom i przeprowadzą oni reformy w naszym prawie, które pamięta jeszcze czasy "przed internetem" i w dobie internetu oraz cyfrowych urządzeń nie przewiduje wielu akspektów, które nas dziś dotyczą: czy blogerzy powinni rejestrować się jako wydawnictwa, czy administrator portalu odpowiada za treść komentarzy pod artykułami i tak dalej, i tak dalej.