Wyciekła baza danych klientów rosyjskich linii lotniczych Utair

Wczoraj wieczorem, na jednym z internetowych forów, pojawiła się oferta sprzedaży bazy danych prawdopodobnie zawierającej informacje o klientach linii lotniczych Utair. Nie wiadomo, ile dokładnie rekordów zawiera, ale cyberprzestępca chwali się, że wśród nich znajdują się dane kilku członków parlamentu Federacji Rosyjskiej.

Utair to linia lotnicza obsługująca głównie trasy na terenie Rosji, ale ma też kilka tras międzynarodowych. Jej samoloty latają do wielu byłych republik radzieckich, Izraela, Tajlandii oraz Turcji czy Niemiec. Firma posiada też całkiem sporą flotę śmigłowców, które pracują jako taksówki dla bogatych Rosjan. Transportują też towary w miejsca niedostępne dla samolotów. Główne lotniska, które obsługują Utair, to Tiumeń (ICAO: USTR) i Wnukowo (ICAO: UUWW).

Utair linie lotnicze

Utair może bardzo ucierpieć

Cyberprzestępca oferuje pierwszym 5 osobom całą bazę danych, która po rozpakowaniu ma aż 720 MB. Cena wywoławcza to 500 dolarów, płatne oczywiście w kryptowalucie (BTC). Próbka, która ma umożliwić sprawdzenie jakości oferowanego „towaru”, zawiera adresy email, numery telefonów, imiona i nazwisko oraz adresy pocztowe klientów. Sprawdziliśmy adresy i wygląda na to, że są prawdziwe Reszta danych, możliwych do weryfikacji, zgadza się z rzeczywistością.

Utair linie lotnicze

Jeśli, co bardzo prawdopodobne, baza danych jest prawdziwa, Utair będzie mieć poważny problem. Dane klientów z państw UE oraz Izraela i Turcji mogą być powodem sporych kłopotów prawnych dla linii lotniczych. Tak poważne nadszarpnięcie wiarygodności na pewno poskutkuje też spadkiem liczby pasażerów. Dodatkowo, jak już wspomnieliśmy wyżej, wielu z nich to bogaci Rosjanie, którzy używają śmigłowców Utair jako taksówek. Jeśli jednak przechwałki cybeprzestępcy na temat danych członków parlamentu Federacji Rosyjskiej okażą się prawdą, linie powinny już szykować się na poważną aferę. Parlamentarzyści nie będą raczej zachwyceni świadomością, że ich numery telefonów i adresy są „publicznie” dostępne w sieci.

Źródło: własne

Dodaj komentarz