nowe technologie w biznesie
Tesła ładowanie samochodów elektryc

Rosyjski haker próbował zrekrutować pracownika Tesli

Elon Musk potwierdził dziś, że aresztowany w weekend rosyjski haker próbował zrekrutować pracownika firmy Tesla. W ten sposób uciął wszelkie domysły i spekulacje. Wcześniej mówiło się jedynie o firmie z Nevady i ofercie miliona dolarów za zainstalowanie oprogramowania typu malware w sieci pracodawcy.

Zrzut ekranu 2020 08 28 o 11.07.50

Atak z wykorzystaniem pracownika firmy nie jest zbyt popularny wśród hakerów, ale w przypadku dobrze chronionych instytucji w zasadzie to jedyna możliwość uzyskania nieautoryzowanego dostępu.

Z dokumentów sądowych wynika, że 27-letni Rosjanin Igor Igorewicz Kriuczkow skontaktował się z pracownikiem Tesli przez WhatsApp. Nastąpiło to po czterech latach od pierwszego ich spotkania w 2016 roku. Kriuczkow stwierdził w rozmowie, że jest właśnie na wakacjach w USA i zasugerował, że mogą się zobaczyć w Reno.

FBI stanęło na wysokości zadania

W czasie kilku spotkań cyberprzestępca wyjawił, że pracuje dla grupy operującej z terenu Rosji i zaproponował zainstalowanie specjalnie napisanego programu szpiegującego w sieci wewnętrznej Tesli. Kriuczkow przyznał, że stworzenie go kosztowało grupę ćwierć miliona dolarów, a zaprojektowano go tak, aby przejrzał wewnętrzne dane firmy i udostępnił je na zewnętrznym serwerze. Plan zakładał późniejszy szantaż (ujawnienie tajnych informacji) i żądanie okupu.

cyber security 3480163 1920

Pochodzący z Rosji pracownik firmy Tesla skontaktował się już po pierwszym spotkaniu z FBI. Wszystkie następne rozmowy nagrywano, dzięki czemu agencja zgromadziła szeroki materiał dowodowy. Z dostępnych informacji wynika, że cyberprzestępca proponował 500 tys. dolarów za wykonanie zadania. Ostatecznie stanęło na kwocie dwa razy wyższej. W toku negocjacji okazało się też, że grupa chce opóźnić realizację ataku. Udało jej się bowiem włamać do innej firmy i musi się chwilowo skupić na osiągniętym celu.

Agenci FBI zatrzymali Kriuczkowa w weekend, gdy ten chciał wylecieć z Los Angeles. Zarzuty postawiono mu w poniedziałek. Jeśli sąd uzna go winnym, a w świetle przedstawionego materiału jest to bardzo prawdopodobne, cyberprzestępca może spędzić w więzieniu nawet pięć lat.

Udostępnij artykuł
Link do udostępniania
Poprzedni artykuł

Centra danych kontra ekstremalne upały

Następny artykuł

Bitcoin to energia siedmiu elektrowni jądrowych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytaj także