Porno stało się częścią pracy zdalnej. Jest oglądane na służbowym sprzęcie

Porno stało się częścią pracy zdalnej. Jest oglądane na służbowym sprzęcie

7 maja 2020 0 przez Marcin Kaczmarek

Porno szturmem zdobyło komputery wykorzystywane do świadczenia obowiązków służbowych. Ponad połowa przepytanych przez Kaspersky’ego pracowników zdalnych przyznała, że sięga po treści tylko dla dorosłych na sprzęcie, na którym pracuje. Zwiększa to ryzyko zainfekowania komputerów złośliwym oprogramowaniem.

Porno i praca w jednym nie stały domu, przynajmniej w świecie, gdzie obowiązki służbowe wykonuje się w innym miejscu i na innych komputerach, niż prowadzi się życie po godzinach.

Epidemia COVID-19 i przejście gdzie tylko się da na pracę zdalną sprawiły jednak, że granica pomiędzy obowiązkami i relaksem zatarła się. Pracownicy nagle znaleźli się sytuacji, gdy wykonywanie obowiązków i relaksowanie się po nich odbywa się w tym samym miejscu, na tym samym sprzęcie, a nawet w tym samym czasie.

Brak możliwości wyraźnego rozdzielenia życia zawodowego od prywatnego zaczyna dawać interesujące i niepokojące z punktu widzenia zapewnienia bezpieczeństwa stanowiska pracy rezultaty: jak wynika z raportu Kaspersky’ego, pracownicy zaczęli szukać sposobów na upuszczenie z siebie napięcia i emocji, powodowanych po części także przez przymus izolacji społecznej.

Pracownikom trudniej jest oddzielić pracę od aktywności prywatnej, szczególnie w sferze IT. Powodem do niepokoju dla firm może być fakt, że 51% pracowników, którzy przyznali się do częstszego oglądania treści dla dorosłych od momentu przejścia na pracę zdalną, twierdzi, że robi to na urządzeniach wykorzystywanych do celów zawodowych. Niemal jedna piąta (18%) pracowników nie waha się używać do tego sprzętu otrzymanego od pracodawców, podczas gdy 33% przyznaje się do oglądania pornografii na prywatnych urządzeniach, które wykorzystywane są również do wykonywania pracy.

praca zdalna

Porno trafiło na służbowe komputery. Niebezpieczeństwo pracy zdalnej

Pracownicy nie stronią także od innych aktywności, które zwiększają ryzyko dostania się złośliwego oprogramowania na komputery, na których znajdują się służbowe informacje.

Ponadto 55% pracowników twierdzi, że obecnie czyta więcej wiadomości. O ile jest to zrozumiałe – naturalnie ludzie chcą być poinformowani o rozwoju sytuacji związanej z nowym koronawirusem – w 60% czynność ta jest realizowana na urządzeniach wykorzystywanych do pracy. Wiąże się to z potencjalnym ryzykiem infekcji szkodliwym oprogramowaniem, jeśli pracownicy nie będą uważali na to, jakie zasoby oraz strony internetowe odwiedzają. Pracownicy mają również w zwyczaju wykorzystywanie do celów związanych z pracą usług, z których korzystają prywatnie – co potęguje potencjalne zagrożenia, łącznie z ujawnieniem poufnych informacji biznesowych. Na przykład 42% pracowników używa prywatnych kont poczty e-mail do celów związanych z pracą, a 49% przyznaje, że robi to częściej teraz, gdy pracuje z domu. 38% wykorzystuje prywatne komunikatory, na które nie zezwala dział IT ich firmy, a 60% twierdzi, że w nowych warunkach oddaje się takim praktykom częściej.

Konkluzja jest jasna: należy zadbać o świadomość pracowników i wyedukować ich w temacie odpowiedzialnego korzystania ze sprzętu służbowego.