Big Brother w więzieniu: hakerzy przejęli system monitoringu i transmitowali obraz na żywo na YouTube

Big Brother w więzieniu: hakerzy przejęli system monitoringu i transmitowali obraz na żywo na YouTube

30 grudnia 2019 0 przez Marcin Kaczmarek

Big Brother, niegdysiejszy fenom telewizyjny, wrócił jako sensacja medialna dzięki akcji hakerów, którzy włamali się do systemu monitoringu więzienia w Tajlandii i udostępnili sygnał na żywo w internecie.

Big Brother pokazał, jak bardzo lubimy podglądać innych ludzi. Nic nie budzi takiej ludzkiej ciekawości, jak możliwość zobaczenia reakcji innych w ciekawych, a czasem wręcz ekstremalnych warunkach.

Z tego powodu transmisja udostępniona przez hakerów w serwisie YouTube miała wszystko, żeby stać się hitem internetu. Na żywo można było bowiem śledzić przekaz z kamer monitoringu zainstalowanych w jednym z tajlandzkich więzień.

Duża popularność streamu sprawiła, że trafił na nią lokalny dziennikarz, który powiadomił władze więzienia. Te zareagowały szybko, stanowczo, ale i odrobinę ryzykownie, wyłączając natychmiast całą sieć monitoringu.

Big Brother z więzienia. Obraz z systemu monitoringu na żywo w internecie

W sprawie włamania do systemów IT więzienia wszczęto śledztwo. Wszystko wskazuje na to, że sprawcy pochodzili spoza Tajlandii, co może znacznie utrudnić ich namierzenie, o pociągnięciu do odpowiedzialności nie wspominając.

Co ciekawe, właściciel kanału, na którym przeprowadzono transmisję więziennego Big Brother zapewnia, że do żadnego włamania nie doszło i radzi, żeby dla zwiększenia bezpieczeństwa zmieniać domyślne hasła w sprzęcie do monitoringu oraz innych urządzeniach podłączonych do sieci.

W sieci pojawiły się także przeprosiny dla osób, które poczuły się urażone transmisją. Właściciel konta w serwisie YouTube, na którym można było oglądać transmisję na żywo, tłumaczy ponadto, że sam nie miał nic wspólnego z przejęciem sygnału i po prostu udostępnił stream już dostępny w sieci.

Big Brother z więzienia nie zdradził podobno sekretów stosowanych w zakładzie zabezpieczeń oraz procedur, otwiera jednak pytanie na temat skuteczności działań ochronnych i zapobiegawczych. Gdyby transmisja z kamer nie została upubliczniona, hakerzy mieliby pełny dostęp do monitoringu, co pozwoliłoby im z czasem poznać wszystkie tajemnice ośrodka.

Za takie dane środowisko przestępcze chcące uwolnić przed czasem osadzonego więźnia byłoby w stanie zapłacić pokaźne sumy.