o serwisie | redakcja | reklama | kontakt
szukaj w serwisie
Spis treści
  • Strona 1

Indeks działów

11 września 2015
Michał Tomaszkiewicz

Każdy może otrzymać kopię Windows 10 – i to nawet wtedy, gdy tego nie chce. Microsoft przemyca pliki instalacyjne na komputery, które nie mają zablokowanej funkcji automatycznego aktualizowania systemu.
 

Instalacja oznaczona jest jako poprawka KB3035583. Jeśli użytkownik zdecydował się na automatyczne pobieranie aktualizacji, jest duża szansa, że ma już wszystkie pliki instalacyjne Windowsa 10 na dysku, czekające tylko na okazję upgrade.

Microsoft tłumaczy, że to proaktywne podejście mające jak najbardziej usprawnić proces migracji – jeśli użytkownik zdecyduje się na bezpłatną aktualizację do Windows 10, ta będzie mogła być przeprowadzona od ręki, bez konieczności czekania na pobranie plików.

 



Katalog instalacyjny zajmuje od 3,5 do 6 GB, jego skasowanie wymaga najpierw odinstalowania przytoczonej wyżej poprawki (w innym przypadku system rozpocznie ściąganie plików od nowa).

O ile procedura może być uznana za irytującą w przypadku użytkowników indywidualnych, którzy tracą limit przesyłu danych oraz miejsce na dysku (szczególnie bolesne w przypadku urządzeń 2 w 1 z mała ilością pamięci), o tyle – jeśli pojawiające się głosy w dyskusji są prawdziwe – ta sama aktualizacja pojawiająca się w systemach biznesowych stwarza już poważne niebezpieczeństwo dla administratorów.

 



Źródło: Ars technica

Przeczytaj również...

Zaloguj się, by dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się.

Login
Hasło
Zarejestruj się
Zapomniałem hasła
  Ostatnio komentowane
  Ostatnio na forum
więcej »
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | kontakt