o serwisie | redakcja | reklama | kontakt
szukaj w serwisie
Spis treści

Indeks działów

17 stycznia 2014
Ernest Frankowski
 
Dzień II

Budzimy się i idziemy do pracy (oczywiście nasz plan poranka nie przewiduje czynności pośrednich). Po kilku sprawdzeniach poczty i kilku rozmowach, spotka nas niemiła niespodzianka. Wskaźnik naładowania baterii wręcz niknie w oczach. W połowie dnia wszystko jest już jasne. Ten model telefonu nie wytrzyma pełnego dnia intensywnego, "pracowego" użytkowania. Może to kwestia obiektywnie bardzo wydajnego procesora (przypomnijmy, pierwszy raz w smartfonie zastosowano procesor 64 bitowy) albo nowego systemu operacyjnego? Na szczęście (?) również w iPhonie 4S zrobiliśmy aktualizację do iOS 7. Można więc sprawdzić, jak zachowuje się obecnie bateria starszego Apple’a. Jest tak jak się obawialiśmy i tak jak wspominaliśmy. Model 4S, który pod systemem w wersji 5 przy intensywnym użytkowaniu „starczał” nam na około 1,5 dnia, po zmianie systemu wytrzymuje ledwie dzień. A zatem jest i winowajca – kombinacja nowych „wnętrzności” telefonu i jego nowego systemu operacyjnego. A propos systemu, nie dość, że wręcz nieprzyzwoicie drenuje on baterię, to jeszcze jest po prostu brzydki. Zresztą, jak to możliwe, że minimalistyczny graficznie jestem jest tak energo-żerny? 

iPhone 5S od tyłu

A zatem, iPhone nie jest długodystansowcem. W sytuacji kiedy trzeba go jeszcze użyć jako hot-spotu dla laptopa, jest jeszcze gorzej. Bateria przetrwa tylko na ładowarkowej kroplówce. Niby to nic nowego w świecie współczesnych telefonów, ale tak krótki czas działania na baterii to jednak przesada. Do tego nowa końcówka ładowarki też nie pomaga. Jeśli ktoś używa równolegle jakiegoś starszego urządzenia Apple, to musi nosić ze sobą dwie ładowarki tej firmy. A jak nie daj Boże, wszędzie ma nowy iOS 7, może zapomnieć o tym, że w spokojniejsze dni ładowarki zostawia w domu, a urządzenia ładuje wieczorem czy w nocy. Nie ma na to szans. Jak wspomnieliśmy, jeśli iPhone 5S używany jest intensywnie (maile, rozmowy telefoniczne, Wi-Fi, hot spot), bateria nie przetrwa nawet połowy dnia. Ponieważ mówimy tutaj o użytkowaniu biznesowym, jednocześnie obciążać telefonu bezproduktywnym szperaniem w sieci, na Facebooku, zdjęciami, czy filmami HD nawet nie próbowaliśmy (nie na służbie!). Gdyby jednak te elementy użytkowania telefonu dodać do listy codziennych zadań iPhone 5S…, to nawet nie chcemy wiedzieć, jaki byłby tego efekt dla długości działania baterii. Dodajmy do tego, że telefon dość intensywnie się grzeje. Zwłaszcza gdy pracuje jako hot-spot. 

Bylibyśmy zapomnieli, służbowo zdarza się nam robić zdjęcia. A konkretnie, zdjęcia wizytówek, które są następnie skanowane i zapamiętywane jako kontakty w książce adresowej. To też baterii nie pomaga. Choć trzeba przyznać, że aparat telefoniczny iPhone 5S do takiego celu nadaje się doskonale. Plenerów biura nie robiliśmy. Nie było przedmiotem naszego zainteresowania sprawdzanie jak aparat oddaje „ciepłe” oświetlenie biurowych świetlówek i czy wiernie oddaje uspokajający plener open space'u. 

Smutne doświadczenia mamy za sobą. Zobaczymy, co przyniesie kolejny dzień użytkowania iPhone 5S.


Następna strona »


Zobacz komentarze do artykułu / 0
Wersja do druku

Przeczytaj również...

Zaloguj się, by dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się.

Login
Hasło
Zarejestruj się
Zapomniałem hasła
  Ostatnio komentowane
  Ostatnio na forum
więcej »
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | kontakt