o serwisie | redakcja | reklama | kontakt
szukaj w serwisie
Spis treści

Indeks działów

25 stycznia 2013
Ernest Frankowski
 

E-państwo – reaktywacja?

Rok 2013 to także, miejmy nadzieję, większa liczba usług administracji publicznej dostępnych drogą elektroniczną. Pierwsze oznaki tego pożądanego trendu rozwoju administracji w Polsce już się pojawiły.

Dość wspomnieć, że z Nowym Rokiem został uruchomiony system eWUŚ (Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców). System ten gwarantuje pacjentom rejestrację u lekarza jedynie na podstawie numeru PESEL. To zaś oznacza, że wizyta u lekarza nie będzie wymagała już zabierania ze sobą dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie lub druku RMUA.

Warto także dodać pewną ideologiczną zmianę związaną z nowym systemem. Mianowicie, jeśli system wykaże, że dany pacjent jest nieubezpieczony (nie przysługuje mu usługa medyczna w ramach systemu publicznej opieki zdrowotnej), tenże pacjent i tak będzie mógł z konsultacji medycznej skorzystać na podstawie własnego oświadczenia, w którym potwierdzi, że jest ubezpieczony. Jeśli informacja z systemu potwierdzi się, tj. jednak okaże się, że pacjent nie był jednak ubezpieczony, windykacją zajmie się NFZ.

Kolejne ułatwienie dla obywateli wynikające z informatyzacji administracji publicznej dotyczy obowiązku meldunkowego. Już od 1 stycznia możliwe jest załatwienie spraw związanych z meldunkiem podczas jednej wizyty w urzędzie. Co więcej, przy dokonywaniu meldunku nie będzie już obowiązku podawania informacji o wykształceniu oraz przedkładania książeczki wojskowej.

Ważne ułatwienia dotyczą również zasad wyrabiania paszportów. Już od 17 stycznia 2013 r. nie ma obowiązku wyrabiania paszportu w urzędzie wojewódzkim właściwym dla miejsca zameldowania. Można skorzystać z usług dowolnego punktu paszportowego na terenie kraju. Odbiór paszportu możliwy jest w wybranym wydziale paszportowym urzędu wojewódzkiego.

To nie koniec „nowości” możliwych dzięki informatyce. Od 1 stycznia 2013 r. obowiązują także zmienione przepisy dotyczące faktur elektronicznych. Dzięki nim można już z całą pewnością powiedzieć, że przepisy unijne związane z e-fakturowaniem zostały w całości przyjęte do polskiego porządku prawnego. Nowe przepisy w praktyce oznaczają, że podatnicy uzyskali możliwość konstruowania narzędzie do e-fakturowania za pomocą dowolnych środków technicznych oraz proceduralnych, o ile tylko środki te zapewniają integralność treści, autentyczność pochodzenia oraz czytelność faktur.

Neutralność technologiczna w e-fakturowania została osiągnięta poprzez wskazanie bezpiecznego podpisu elektronicznego oraz rozwiązań EDI (Electronic Data Interchange) jako przykładowych (co już było obecne w poprzednich przepisach) oraz wprowadzenie możliwości konstruowania e-fakturowania z wykorzystaniem tzw. kontroli biznesowych i przy zapewnieniu tzw. wiarygodnej ścieżki audytu. Nie wchodząc w szczegółową analizę prawną i techniczną tych pojęć, oznaczają one, że z jednej strony zainteresowani otrzymują liberalne przepisy w zakresie e-fakturowania, z drugiej strony otwartość tych przepisów spowoduje zapewne duże dyskusje i kontrowersje w zakresie tego, jak powinny być one stosowane i interpretowane. Nie zmienia to faktu i naszej oceny, że nowe przepisy o e-fakturowaniu to krok w naprawdę dobrym kierunku.
W kontekście e-fakturowania oraz e-państwa jako takiego warto wspomnieć o tzw. e-kontrolach. Już pod koniec 2012 resort finansów deklarował, że coraz więcej kontroli podatkowych i skarbowych będzie realizowanych za pomocą narzędzi IT, czyli w ramach tzw. kontroli elektronicznych. Co więcej, władze będą wręcz nawet zachęcały podatników do przechodzenia na e-fakturowanie, aby właśnie w przyszłości ułatwić sobie prowadzenie kontroli podatników w trybie elektronicznym.

Dynamika wzrostu e-kontroli w ujęciu rocznym wykazuje nawet 100%. Ostatnio, zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów, oznaczało to 4,6 tys. e-kontroli rocznie w ogólnej liczbie kontroli jako takich wynoszącej ok. 130 tys. Jak widać więc, potencjał wzrostu nowego trybu prowadzenia kontroli podatników jest bardzo duży. Jest to istotne, ponieważ kontrole elektroniczne oznaczają konieczność zmiany przyzwyczajeń wielu podatników w zakresie tego jak kontrola podatkowa czy skarbowa może być operacyjnie prowadzona. Elektroniczna kontrola to także większa koncentracja na ryzykach podatkowych wynikających nie tylko z błędów „ludzkich”, ale także z błędów w systemach ERP (Enterprise Resources Planning) i finansowo-księgowych. Dla funkcjonowania IT w danej firmie oznacza to z kolei konieczność zwiększanej uwagi w obszarze jakości funkcjonowania i konfiguracji systemów finansowych.

Tematu e-państwa nie można zamknąć bez wspomnienia o… podpisie elektronicznym. Od lat zainteresowane środowiska nawołują do nowelizacji ustawy o podpisie elektronicznym (z 2001 r.). Niestety, projekt nowelizacji, a właściwie projekt nowej ustawy, tym razem nie o podpisie elektronicznym, ale o podpisach elektronicznych od dawna dostępny jest na stronie Ministerstwa Gospodarki i… nic się z nim nie dzieje. Ma się wręcz wrażenie, że cała, kiedyś bardzo żywa dyskusja wokół e-podpisu ucichła i że de facto nie ma już podmiotów zainteresowanych szybką zmianą obecnych przepisów. Istnieje kilka potencjalnych przyczyn takiego stanu rzeczy. Przede wszystkim, w ramach systemu e-deklaracje wprowadzono możliwość składania deklaracji podatkowych przez osoby fizyczne bez konieczności posiadania bezpiecznego podpisu weryfikowanego kwalifikowanym certyfikatem. W efekcie, wywołano pozytywny efekt w postaci gigantycznego wzrostu liczby składanych e-deklaracji, a sam e-podpis stał się w tym obszarze po prostu zbędny. Inna przyczyna to nieużyteczność systemu ePUAP, który miał być m. in. motorem rozwoju usług opartych na e-podpisie. Idąc dalej, nie został wciąż uruchomiony projekt PL.ID (elektroniczny dowód osobisty zawierający e-podpis), co również nie pobudza dyskusji nad samymi zmianami w konstrukcji e-podpisu w Polsce. Dodatkowo, branże, które od lat nawoływały do zmian w przepisach o e-podpisie (np. finansowa) wypracowały alternatywne metody autoryzacji transakcji, w więc również do pewnego stopnia straciły zainteresowanie samym e-podpisem. Jeszcze do niedawna e-podpis był barierą dla rozwoju e-fakturowania, ponieważ przepisy przewidywały, że podpis taki jest jednym z dwóch obligatoryjnych sposób zabezpieczenia faktur elektronicznych. Jak już jednak wspomnieliśmy wcześniej, obecne przepisy wskazują na bezpieczny e-podpis jako na jeden z możliwych sposób na e-fakturowanie. W ten sposób e-faktury również przestały być powodem nawoływań do zmian w konstrukcji e-podpisu.

Ucichły także głosy krytyczne wobec e-podpisu ze strony środowisk przedsiębiorców. Przede wszystkim, przekonali się oni, że komplet składający się z urządzenia do składania podpisu, karty oraz kluczy i certyfikatu nie jest jednak taki drogi. W związku z tym nie nastręcza większego problemu korzystanie z obecnej ustawy i obecnie dostępnych e-podpisów w celu składania e-deklaracji (deklaracje „biznesowe” wciąż wymagają bezpiecznego e-podpisu) czy podpisywania umów. Ewentualnie, czasem słychać głosy, że przydałby się e-podpis o skutkach cywilnoprawnych wydawany na osobę prawną (jak do tej pory, bezpieczny e-podpis może być wydany tylko osobie fizycznej).

Naszym zdaniem zatem rok 2013 nie przyniesie żadnych znaczących zmian w temacie e-podpisu. Po prostu nie widać żadnych interesariuszy tego zagadnienia. Podpis elektroniczny pozostanie narzędziem niszowym lub służącym do wyspecjalizowanych czynności i usług. I tak, dalej będzie znajdował zastosowanie w systemach m. in. Polskiej Platformy Przetargowej, Płatniku, e-deklaracji, Elektronicznej Skrzynki Podawczej czy Krajowego Rejestru Sądowego. Dodatkowo, pojawiły się przepisy wprowadzające elementy elektroniczne w postępowaniu administracyjnym (Kodeks Postępowania Administracyjnego i możliwość składania podań z użyciem e-podpisu).

Uważamy także, że rok 2013 będzie kolejnym rokiem braku wspólnej wizji informatyzacji administracji oraz braku poprawy koordynacji projektów informatycznych w sferze publicznej. Będą się pojawiały drobne zmiany na lepsze, takie jak te opisane na początku tej części artykułu. Nie będzie to jednak nic kompleksowego. Nie doczekamy się nowelizacji przepisów o e-podpisie, nie będziemy także świadkami w tym roku pozytywnych zmian w działaniu systemu ePUAP czy uruchomieniu PL.ID. A zatem, w zakresie e-administracji, czeka nas kolejny krok dreptania prawie w miejscu.


Następna strona »


Zobacz komentarze do artykułu / 2
Wersja do druku

Przeczytaj również...
stefan_999 (2013-01-30 19:53:41)
 
#1
XBOXA 360 zaprezentowano w popularnym programie telewizyjnym, więc pewnie i tym razem sprobuja. Moze Oprah Winfrey będzie sie wyginac przy nowym Kineckcie?
Marcin Kaczmarek (2013-01-30 21:49:29)
ITbiznes.pl, redaktor
#2
To się chyba nazywa po polsku 'robienie product placement' :) Ponoć działa lepiej niż reklama, a w rękach Oprah to już na pewno wymiata...

Zaloguj się, by dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się.

Login
Hasło
Zarejestruj się
Zapomniałem hasła
  Ostatnio komentowane
  Ostatnio na forum
więcej »
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | kontakt