o serwisie | redakcja | reklama | kontakt
szukaj w serwisie
Spis treści

Indeks działów

 

Komputery nowej ery

Na potrzeby niniejszego artykułu wypożyczyliśmy kilka charakterystycznych komputerów, które są zwiastunami tego, co czeka nas w najbliższej przyszłości. Mogliśmy zatem popracować na urządzeniach, z których wkrótce korzystać będzie większość z nas. Wspólna cecha charakterystyczna? Dotykowy ekran – oczywiście!

Eksperymenty z dotykowym ekranem były już prowadzone przez wielu producentów, począwszy od maszym sprzed ponad dziesięciu lat, tworzonych z myślą o Windows XP Tablet PC Edition (chociaż dotykiem można obsługiwać też późniejsze wersje Windows, jak Vista czy 7). Powiedzmy sobie szczerze, dotychczasowe systemy Microsoftu nie nadawały się do tego, by obsługiwać je dotykiem. Żaden z wprowadzonych dotąd komputerów z dotykowym ekranem nie zdobył większej popularności.

Dopiero interfejs Modern UI w Windowsie 8 ma szanse to zmienić i sprawić, że dotykowy ekran stanie się standardem w każdym komputerze – mobilnym i stacjonarnym.

Najbardziej typowy komputer zoptymalizowany dla Windows 8 to oczywiście laptop z dotykowym ekranem. Do naszej redakcji dotarły dwa takie urządzenia. Pierwszy to ultrabook Acer Aspire M3 Touch (model M3-581PTG). Na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły laptop, jakich wiele na rynku, jednak wystarczy dotknąć ekranu by przekonać się, że zwykły wcale nie jest.

Acer M3 Touch

Acer Aspire M3 Touch wygląda jak typowy notebook, ale ma dotykowy ekran

Acer Aspire M3 Touch ma 15,6-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1366x768 (szkoda, że nie Full HD). Sercem komputera jest procesor Core i5-3317U, czyli dwurdzeniowa jednostka taktowana zegarem 1,7 GHz (w trybie Turbo 2,6 GHz). Pozostałe kluczowe komponenty to 6 GB pamięci RAM i nośnik SSD 128 GB. Do tego dwa układy graficzne (wbudowany w procesor Intel HD Graphics 4000 oraz dodatkowa karta GeForce GT 640M) i nagrywarka DVD.

Jeśli zapomnimy przez chwilę, że M3 Touch ma dotykowy ekran, pracuje się na nim jak na każdym innym, zwykłym laptopie. Nie jest to model filigranowy. Waży dość dużo, jak na dzisiejsze standardy, bo ponad 2,2 kg. Czuć go na kolanach. Jest też całkiem spory - ma przeszło 37 cm szerokości i 25 cm długości. Na pewno sprawdza się postawiony na biurku. Ma wygodną klawiaturę i duży ekran, który zaskakująco mocno się wychyla – to zaleta.

Zwraca uwagę bardzo duża płytka dotykowa, pozbawiona fizycznych przycisków (lewy/prawy). Okazuje się, że są one schowane... pod płytką. Należy ją mocniej nacisnąć w lewym dolnym lub prawym dolnym rogu, by usłyszeć charakterystyczny klik mikrostyku. Jest to niewątpliwie rozwiązanie, do którego trzeba się przyzwyczaić.

Pełnię możliwości komputera wykorzystujemy jednak dopiero w momencie, gdy dotkniemy ekranu. Okazuje się, że można nim sterować tylko i wyłącznie w ten sposób, bez wspomagania się touchpadem czy klawiaturą. Już po kilku chwilach pukanie w kafelki na ekranie Start, przewijanie dokumentów czy stron WWW, a także przeglądanie i skalowanie zdjęć (dwoma palcami) staje się odruchem tak naturalnym, że po touchpad sięgamy coraz rzadziej. Zresztą każdy, kto na co dzień używa dowolnego smartfona lub tabletu niemal natychmiast opanuje "dotykową" naturę Acera kontrolowanego przez system Windows 8.

Drugi, podobny komputer, który nam wypożyczono to Samsung 540U3C (NP540U3C-A01PL). To również ultrabook. Jest mniejszy i smuklejszy od laptopa Acera. Ekran (też dotykowy, naturalnie!) ma przekątną 13,3" i rozdzielczość 1366 na 768 pikseli (jak w Acerze). Komputer napędza ten sam procesor, który zainstalowano w maszynie Acera (Core i5-3317U). Całość uzupełnia 4 GB RAM, dysk twardy 500 GB i niewielki, 24 GB nośnik SSD pełniący rolę cache (przyspiesza uruchamianie się systemu czy wybudzanie/przechodzenie do trybu uśpienia). Tym razem mamy tylko układ graficzny wbudowany w procesor (Intel HD Graphics 4000), brak jest też napędu optycznego. Za to Samsung 540U3C jest wyraźnie mniejszy i lżejszy – waży nieco powyżej 1,6 kg.

Samsung 540U3C

Samsung 540U3C – kolejny ultrabook nowej generacji, z dotykowym ekranem

W ultrabooku Samsunga brakuje nam trochę większego kąta odchylenia ekranu. Czasem, gdy komputer kładliśmy na kolanach, łapaliśmy się na odruchu pochylania ekranu w ten sposób, że aż unosiła się ku góry spodnia część (z klawiaturą) komputera.

Nie przypadł nam też do gustu fakt, że gdy komputer stał na biurku, to ekran pukany palcem miał tendencję do "amortyzowania" uderzenia - wpadał w drgania nawet po delikatnym dotknięciu. Zawiasy trzymające pokrywę z ekranem w ultrabooku Samsunga powinny być jednak lepiej przystosowane, że ekran będzie "wchodził w interakcję" z palcami użytkownika.

Przyznamy jednak zupełnie subiektywnie, że Samsung 540U3C zdecydowanie bardziej się nam spodobał z wyglądu niż Acer M3 Touch. Metalowa, "szczotkowana" powierzchnia i obłe kształty sprawiają, że komputer Samsunga bardziej cieszył nasz wzrok.

Dwa opisane wyżej komputery nie są jednak tak ciekawe, jak trzecie urządzenie, które również otrzymaliśmy od Samsunga. To komputer Samsung ATIV smart PC (dostaliśmy model o oznaczeniu XE500T1C-A01PL), czyli tak zwany tablet hybrydowy. Po zajrzeniu do pudła pierwsze, co nas wita, to z pozoru zwykły tablet, różniący się od wielu podobnych urządzeń jedynie panoramicznym ekranem (w tabletach wciąż popularniejsze są ekrany o bardziej "kwadratowych" proporcjach 4:3).

Samsung ATIV Smart PC
Samsung ATIV smart PC

Po wyjęciu tabletu z pudełka, pod kolejną warstwą ochronnego kartonu znajdujemy... doczepianą klawiaturę. Tu także brak jest wydzielonych przycisków pod płytką dotykową – schowane są "pod płytką".

Samsung ATIV Smart PC klawiatura

Tablet po "zadockowaniu" w specjalnym slocie nad klawiaturą zamienia się w zwykły laptop – z dotykowym ekranem, oczywiście! Całe rozwiązanie przypomina to stosowane m.in. w tabletach hybrydowych Asus Transformer, tylko że te pracują pod kontrolą systemu Android.

Samsung ATIV Smart PC jako laptop

Samsung ATIV smart PC ma nieco gorsze parametry niż komputery opisane wcześniej. Jego sercem jest procesor Intel Atom Z2760 (1,8 GHz) współpracujący z 2 GB pamięci RAM i nośnikiem SSD o pojemności 64 GB. Ogromną zaletą urządzenia jest całkowity brak aktywnego chłodzenia (brak wentylatora), więc sprzęt jest całkowicie bezgłośny. Podczas pracy nie grzeje się też zbytnio, więc wentylatorek chłodzący procesor najwyraźniej nie był rzeczywiście potrzebny.

Tablet hybrydowy Samsunga po połączeniu z klawiaturą rozmiarami przypomina bardziej netbooka niż tradycyjnego notebooka, co zawdzięcza niewielkim gabarytom i ekranowi o przekątnej 11,6" (1366 na 768 pikseli).

Samsung ATIV smart PC to charakterystyczny przedstawiciel nadchodzącej generacji komputerów, które będzie można bardzo wygodnie obsługiwać właśnie dzięki Windowsowi 8. W trybie tabletu, gdy odłączymy podstawę z klawiaturą, najwygodniej pracuje się w interfejsie Modern UI – chociaż tradycyjny pulpit też można bez problemu uruchomić, jednak wówczas czasem trudno jest trafić palcem w niektóre elementy – są po prostu za małe. Za to kafelki i przyciski w Modern UI od początku powiększono do takich rozmiarów, że trafiamy w nie zawsze bez żadnych problemów.

Mimo słabszych komponentów nie odczuliśmy wcale, że pracujemy na wolniejszym sprzęcie niż wspomnianym wyżej Acerze czy ultrabooku Samsunga. Interfejs Modern UI działa szybko i płynnie. Przeglądanie stron WWW w nowym Internet Explorerze, sprawdzanie poczty czy oglądanie zdjęć nie spowolniły pracy ATIV smart PC. Widać, że Windows 8 został zoptymalizowany dla mniej wydajnych maszyn, a dodatkowa moc potrzebna będzie jedynie w bardziej wymagających zastosowaniach, jak np. konwersja wideo czy gry. Podczas typowej pracy niby powolny Atom sprawdza się w zupełności wystarczająco i nawet przez chwilę nie odnieśliśmy wrażenia, że przydałby się nam w ATIV Smart PC szybszy procesor.

Dwa ultrabooki i hybrydowy tablet to komputery przenośne. Byliśmy jednak ciekawi pracy w Windows 8 na komputerze stacjonarnym, do którego podłączono dotykowy monitor. Wypożyczyliśmy nowość – monitor Acer T272HL z dotykowym ekranem o przekątnej 27" i rozdzielczości Full HD (1920 na 1080 pikseli).

Acer T272HL

Dotykowy, 27-calowy monitor Acer T272HL

Po podłączeniu monitora kablem HDMI lub DVI jego ekran nie reaguje jeszcze na dotyk. Należy podłączyć jeszcze kabel USB. Niestety dostarczony nam egzemplarz monitora okazał się mieć małą, ale dla nas krytyczną wadę: gniazdko USB w monitorze było fizycznie uszkodzone, prawdopodobnie przez osobę, która testowała monitor przed nami. Nie dało się do niego wetknąć wtyczki USB. Bliższe oględziny gniazda wykazały, że styki wewnątrz są powyginane. Próbowaliśmy je wyprostować, co umożliwiło nam w końcu wetknięcie wtyczki, ale komputer wyświetlał komunikat o "nieznanym urządzeniu USB". Dotyk zatem wciąż nie działał... W związku z tym nie mieliśmy okazji sprawdzić pełni możliwości Acera T272HL.

Acer T272HL pod dużym kątem

Acer T272HL można mocno pochylić do tyłu, co ułatwia pracę na jego dotykowym ekranie

Opisanym wyżej komputerom oraz monitorowi (wymienimy go na inny egzemplarz) poświęcimy odrębne artykuły. Wróćmy do głównego dania – Windowsa 8.


Następna strona »


Zobacz komentarze do artykułu / 2
Wersja do druku

Przeczytaj również...
~Krzysiek (2013-12-26 12:41:41)
 
#1
Dzięki za Windows 8 w pigułce. Te kilka drobiazgów co róźni W-7 od W-8 napewno mi pomoże, miałem właśnie ten problem; tak zwany ,, be'' Windows 8. Dzięki.
Paweł Pilarczyk (2014-01-17 14:36:26)
ITbiznes.pl, redaktor naczelny
#2
Windows 8 wcale nie jest taki zły, jak niektórzy utrzymują. Sam pracuję teraz naprzemiennie na komputerach z Windows 8 i Windows 7, i przełączanie się między tymi systemami nie sprawia mi najmniejszego problemu, a w 'siódemce' wręcz brakuje mi pewnych funkcjonalności z 'ósemki'.

Zaloguj się, by dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się.

Login
Hasło
Zarejestruj się
Zapomniałem hasła
  Ostatnio komentowane
  Ostatnio na forum
więcej »
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | kontakt