3 kwietnia 2009
Grzegorz Pietrzak
Ruch internetowy w Szwecji spadł o 33% po wprowadzeniu prawa antypirackiego, na mocy którego dostawcy internetu zobligowani są do identyfikacji klientów oskarżonych o ściąganie treści chronionych prawem autorskim. Oficjalne statystyki pokazują, że z sieci p2p korzysta 8% Szwedów. W pierwszym dniu wprowadzenia nowej ustawy ruch w Szwecji spadł ze 120 Gb/s do 80 Gb/s.
Wiceszef Szwedzkiej Partii Pirackiej, Christian Engstrom, potwierdził, że za spadek ruchu odpowiedzialne jest nowe prawo. Stwierdził jednak, że zjawisko będzie tylko tymczasowe.
- Doświadczenia z innych krajów pokazują, że ruch wraca do normalności
w miarę od oddalania się od momentu zaostrzenia regulacji. Ludzie potrzebują kilku tygodni, aby zorientować się, jak można
wzmocnić zabezpieczenia, które pozwolą zwiększyć anonimowość wymiany
plików - powiedział.
Ilość komputerów uczestniczących w wymianie plików jest szacowana przez partię Engstroma na około 2 miliony.
- Nawet jeśli dopadną tysiąc ludzi, żeby wystraszyć innych, ryzyko wciąż jest małe dla pojedynczego internauty - skwitował Engstrom.
Źródło: Puls Biznesu