o serwisie | redakcja | reklama | kontakt
szukaj w serwisie
Spis treści
  • Strona 1

Indeks działów

23 marca 2009
Grzegorz Pietrzak

Popularnym serwisom aukcyjnym Podbij.pl czy Oligoo.pl może grozić zamknięcie, donosi dziś dziennik „ Metro”. Ministerstwo Finansów sprawdza, czy proponowana przez nie forma sprzedaży nie jest po prostu hazardem. A w Polsce hazard internetowy jest nielegalny. - Zostaliśmy zapytani, jak działają te serwisy, i postanowiliśmy to sprawdzić - mówi rzecznik resortu finansów Witold Lisicki.
 

Serwisy licytacyjne zadebiutowały w Polsce w zeszłym roku. Można na nich kupić np. laptopa za ułamek jego ceny sklepowej. Początkowa wartość towaru to 0 zł. Uczestnicy licytacji podnoszą ją na zasadzie kto da więcej i nie pozwoli się przebić. Ale żeby wejść do gry, użytkownik musi najpierw dać coś od siebie, czyli wykupić pakiet punktów służących do licytacji. Im więcej ma się punktów, tym dłużej można licytować. Jeden punkt kosztuje przeciętnie ok. 1 zł, a dwa największe serwisy aukcyjne mają łącznie ponad 110 tys. użytkowników (Podbij.pl - 80 tys., Oligoo.pl - ponad 30 tys.). Na sprzedaży punktów licytacyjnych zarabiają właściciele serwisów.

To właśnie odróżnia te serwisy od Allegro czy eBay. - Ponadto u nas towary na aukcji wystawia organizator, czyli właściciel serwisu - wyjaśnia Piotr Kasprzycki, prezes GTW Media, firmy prowadzącej Oligoo.pl. - No i są to wyłącznie nowe produkty - dodaje.

Czy takie licytacje to hazard? W myśl prawa, by daną grę uznać za hazard, musi ona zawierać trzy czynniki: element losowości, nagrodę (finansową lub rzeczową) oraz regulamin. - U nas nie ma mowy o losowości. O wygranej nie decyduje przypadek, ale działania uczestników. Użytkownik ma całkowitą kontrolę nad przebiegiem aukcji, a jego wygrana zależy wyłącznie od wytrwałości i logiki zgłaszania ofert. Zwycięża najbardziej cierpliwy gracz - zapewnia Kasprzycki.

Na wszelki wypadek jednak serwisy zadbały o „podkładkę”. Większość ma ekspertyzy prawne renomowanych kancelarii, że działają zgodnie z prawem. - Serwisy typu all-pay działają w państwach UE od 2005 r., kiedy w Niemczech powstał serwis Telebid.com (obecnie działa jako Swoopo). Dziś działa on legalnie m.in. w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Przed uruchomieniem serwisu Podbij.pl uzyskaliśmy pozytywną opinię kancelarii Whitestone Legal w sprawie zgodności modelu biznesowego z polskim prawem - mówi Michał Lewandowski, rzecznik Podbij.pl.

 


Jak to więc możliwe, że w Polsce można np. obstawić w internecie wygraną konkretnej drużyny w meczu piłkarskim? - To, co nielegalne w Polsce, jest dozwolone w innych krajach, zaś internet jest transgraniczny - wyjaśnia Witold Lisicki z Ministerstwa Finansów. - Ale należy pamiętać, że Polacy bawiący się w takie obstawianie łamią polskie prawo. Biorą udział w nielegalnych zakładach - ostrzega. Grozi za to odpowiedzialność karno-skarbowa. Jeśli okaże się, że także serwisy aukcyjne „mają coś na sumieniu”, urzędy skarbowe mogą nawet zakazać im działalności.




Źródło: Informacja prasowa

Przeczytaj również...

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.

Login
Hasło
Zarejestruj się
Zapomniałem hasła
  Ostatnio komentowane
  Ostatnio na forum
więcej »
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | kontakt