o serwisie | redakcja | reklama | kontakt
szukaj w serwisie
Spis treści

Indeks działów

27 sierpnia 2008
Piotr Bulski

W niewielkich komputerach przenośnych niemal wszystko jest małe. Małe są ekrany, małe są klawiatury, małe zwykle są też możliwości. Ograniczenia tych ostatnich, wynikające z niewielkiej formy i konieczności zastosowania mniej energochłonnych, a tym samym wolniejszych lub mniej pojemnych podzespołów, sprawiają, że miniaturowe komputery nie nadają się do wszystkich zastosowań. Takie konfiguracje mają jednak duże zalety, bo zwykle ze skromnym wyposażeniem idzie w parze względnie niska cena. Wraz ze sprzyjającymi maksymalnej mobilności wymiarami tworzy to duet, który może zainteresować.
 
Mimo że tego typu urządzenia nie są demonami prędkości, to nadal są to pełnowartościowe komputery PC, na których wszędzie można skorzystać z sieci, popracować nad dokumentem lub pobawić się prostszymi multimediami. Ich „kieszonkowość” to oczywiście zaleta. Laptopy to generalnie sprzęt przenośny, jednak najmniejsze, coraz popularniejsze dziś modele pozostawiają daleko w tyle popularne nastocalowce z ekranami o przekątnych 12, 13 i 15 cali, nie wspominając już o prawdziwych monstrach z wyświetlaczami 17-calowymi i większymi.

Packard Bell XS20 to przedstawiciel najmniejszych laptopów, do których można zaliczyć choćby pierwszą generację urządzeń ASUS Eee PC. Wykorzystujący platformę VIA NanoBook laptopik zachwyca w pierwszym momencie gabarytami, w następnej chwili nieco zawodzi formą, a oczekujących nie wiadomo jakich osiągów... może załamać. Decydując się na taki sprzęt, warto jednak być świadomym, do jakich zadań będzie on używany. Jeśli na liście znajdzie się praca z dokumentami czy korzystanie z bezprzewodowej sieci, szybko okaże się, że możliwości komputera są wystarczające.

 

Nie jest jednak idealnie, a miniaturowy komputer ma pewne ograniczenia. Pierwsze, które najłatwiej i najszybciej daje się zauważyć, to naprawdę mały ekran. Jest on nie tylko mikrych rozmiarów, ale i jego rozdzielczość jest relatywnie niska, co oznacza, że na małej powierzchni wyświetlacza niewiele się zmieści.

 

„Coś za coś” w wypadku XS20 brzmi bardzo prawdziwie. Decydujący się na taki sprzęt muszą być gotowi na kompromis. Jeśli jednak użytkownicy pogodzą się z niedogodnościami, może się okazać, że w ich kieszeniach (OK, to lekka przesada) wyląduje niewielki „pecet”, pozwalający pracować wszędzie. A że wymagające mało energii podzespoły nie wyssą jej z baterii w mgnieniu oka, praca lub zabawa na XS20 nie skończy się po kilkudziesięciu minutach.

O tym, z czym należy się liczyć, wybierając mały komputer Packard Bell, czego w nim zabrakło i czy to optymalnie mobilne urządzenie – na kolejnych stronach. Zapraszamy.


Następna strona »


Zobacz komentarze do artykułu / 0
Wersja do druku

Przeczytaj również...

Zaloguj się, by dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się.

Login
Hasło
Zarejestruj się
Zapomniałem hasła
  Ostatnio komentowane
  Ostatnio na forum
więcej »
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | kontakt