Tanio i naprawdę dobrze
Odbiorniki GPS osiągnęły już ten poziom dojrzałości, na którym nawet rozwiązania należące do najtańszych doskonale spełniają swoje zadanie. Dowodem na to jest Pentagram PathFinder P 3100, który dzięki niskiej cenie może stać się przebojem rynkowym. Jego zalety nie kończą się jednak na ekonomiczności. P 3100 to całkiem skuteczny, a do tego nieźle wyposażony (dwie ładowarki, złącze antenowe) GPS. Czy warto dopłacić 26 zł by wejść w posiadanie modelu P3101? I tak, i nie. Warto, jeśli zależy nam na długim czasie działania na baterii. To jedyna, naprawdę poważna przewaga droższego z Pentagramów nad tańszym modelem. Wbudowany w P3101 chipset MTK po raz kolejny potwierdził, że jest w stanie nawiązać równorzędną walkę ze swoim wielkim konkurentem, SiRFstar III. I zdecydowanie wygrać ją na polu energooszczędności. Z drugiej strony, do droższego z urządzeń nie podłączymy zewnętrznej anteny - to wada, która w pewnych zastosowaniach może dyskwalifikować. Podsumowując. Obydwa GPS-y Pentagrama są warte polecenia. Tańszego z nich powinni wybrać ci, którym zależy na maksymalnej oszczędności i obecności złącza antenowego. Droższego - wszyscy, którzy cenią długi czas pracy na baterii.
Pentagram PathFinder P 3100 (6001)
Zalety
- świetna czułość
- atrakcyjna cena
- ciekawy wygląd
- złącze antenowe
|
Wady
- krótki czas pracy na baterii
|
Do testów dostarczył: Pentagram
Cena: 219 złotych z podatkiem VAT, gwarancja: 24 miesiące, door to door
Pentagram PathFinder P 3101
Zalety
- świetna czułość
- szybkie ustalanie pozycji
- długi czas pracy na baterii
- atrakcyjna cena
|
Wady
|
Do testów dostarczył: Pentagram
Cena: 245 złotych z podatkiem VAT, gwarancja: 24 miesiące, door to door