ITbiznes.pl: Dziękujemy za wyczerpujące
odpowiedzi na ciężkie pytania.
Dominik Sołtysik: Ale nie zapytaliście
mnie o bardzo ważną rzecz - o DRM. Naprawdę
spodziewałem się, że spuścicie tym ze mnie sporo
krwi...
ITbiznes.pl: Skoro się przygotowałeś, to
pytamy - po co Microsoft utrudnia życie swoim
klientom, integrując w Viście mechanizmy DRM?
Dominik Sołtysik: Wprowadzenie DRM było
koniecznością ze względu na to, że produkt
tworzony był w USA, takie jest tam otoczenie
prawne. Środowisko wytwórni wylobbowało opcje
DRM i zabezpieczanie zawartości nośników HD. Z
tego powodu spotykamy się z opiniami, że karzemy
własnych użytkowników, a same zabezpieczenia
pochłaniają zbyt dużo zasobów komputera.
Prawda jest taka, że DRM jest aktualnie obecne
wszędzie i wymagane, żeby móc w ogóle oglądać
filmy High Definition. Jeśli sygnał HD będzie
przesyłany przez łącza nie mogące sprostać
wymaganiom zabezpieczeń DRM, to zostanie
zdegradowany do niższej jakości - i dotyczy to
nie tylko Visty, ale wszystkich sprzętowych
odtwarzaczy HD DVD oraz Blu-ray. Co gorsza,
technologia nie jest jeszcze do końca
dopracowana i może się okazać, że nawet
spełniając wszystkie wymogi, nie uda nam się
obejrzeć jakiegoś tytułu.
Microsoft nie miał wyjścia, postawiono nas pod
ścianą. W korporacji cały czas słychać głosy, że
zagubiliśmy się, bo z jednej strony staramy się
dostosowywać nasze produktu do oczekiwań
klientów, a z drugiej implementujemy mechanizm,
który jest niemile widziany przez zdecydowaną
większość klientów. Wynika to z prawa
obowiązującego w Stanach.