ITbiznes.pl: Nie mogłeś mówić o Viennie, ale
na pewno będziesz mógł powiedzieć kilka słów o
serwerowym Longhornie?
Dominik Sołtysik: Tak naprawdę Vista jest
troszeczkę takim poligonem doświadczalnym dla
Longhorna, w końcu mamy do czynienia z tym samym
jądrem, które ma się sprawdzić w działaniu.
Najpierw wypuściliśmy wersję kliencką po to
właśnie, żeby zyskać doświadczenie i wypuścić
superstabilnie działające środowisko.
W Longhornie administrator będzie miał do
dyspozycji naprawdę ogromną liczbę narzędzi do
kontrolowania komputerów, uaktualniania,
blokowania urządzeń, instalowania nowych –
to kolejna gratka, która jeszcze bardziej
zmniejszy koszt wejścia w technologię
Microsoftu.
ITbiznes.pl: Jakie funkcje będzie oferował
Windows Home Server, żeby różnić się od Visty z
Media Center?
Dominik Sołtysik: Rzeczywiście, jakiś
czas temu promowaliśmy rozwiązanie serwerowe
zbudowane w oparciu o Media Center - zamysłem
było umożliwienie przesyłania udostępnianych
treści multimedialnych strumieniowo, a także
wprowadzenie domowego serwera automatyzujące
niektóre czynności.
Nie znam do końca Home Servera, więc nie znam
dokładnie jego przeznaczenia, tak samo nie wiem
jak ten system będzie się u nas sprzedawał, gdyż
rzeczywiście, oprócz strumieniowania mediów,
takie podobne możliwości daje Vista.
ITbiznes.pl: Czy Microsoft będzie produkował
tylko system, czy też będzie sprzedawał własne
serwery sprzętowe?
Dominik Sołtysik: Nie sądzę, żeby
pojawiły się domowe serwery sygnowane marką
Microsoft. Gdyby tak miało się stać,
zobaczylibyśmy je już przy okazji wprowadzenia
Media Center. Nie jest to zły pomysł, bo mając
standardową platformę można stworzyć system,
który działa naprawdę stabilnie.
Platforma ma służyć do zarządzania mediami w
domu, ale w miarę rozpowszechniania się idei
inteligentnego domu jego rola będzie się
rozszerzać. Pojawia się standard IP6, dzięki
któremu swój własny adres w sieci będzie miała
nawet lodówka. Już za chwilę taki prosty mediowy
serwer będzie potrzebny, żeby zarządzać domowymi
urządzeniami, stworzy się rynek, któremu trzeba
wyjść naprzeciw. To właśnie staramy się
robić.