o serwisie | redakcja | reklama | kontakt
szukaj w serwisie
Spis treści

Indeks działów

21 maja 2007
Michał Tomaszkiewicz
 
ITbiznes.pl: Ile czasu będziemy czekać na następcę Visty?

Dominik Sołtysik: Być może mniej niż pięć lat. Ciężko jest tutaj spekulować, wydarzenia z przeszłości pokazują, że zapowiedzi bywają nieadekwatne do rzeczywistości.

ITbiznes.pl: Posłużę się cytatem: "najbardziej dogodnym i akceptowanym przez naszych partnerów interwałem między wprowadzaniem na rynek nowych produktów jest około 2,5 roku".

Dominik Sołtysik. (po chwili namysłu) Tak. I będziemy dążyć do takiej sytuacji, w końcu system operacyjny ma stymulować także rozwój technologii sprzętowej. Vienna ma mieć premierę w ciągu 2-2,5 roku po debiucie Visty.

ITbiznes.pl: Co takiego będzie miała Vienna, czego nie ma Vista?

Dominik Sołtysik: Ciężko jest mówić o funkcjach systemu, który dopiero się kształtuje i jest w fazie developerskiej, bo to jest czyste "gdybanie". Otrzymałem ostatnio odnośnik do filmu na YouTube, który pokazuje koncepcję wizerunkową Longhorna sprzed kilku lat - i wyglądał on zdecydowanie inaczej, niż dziś prezentuje się Vista.

Pamiętam też, że jeszcze zanim zacząłem pracować dla Microsoft, zainstalowałem z ciekawości alphę Longhorna i jedyne, co wtedy odróżniało ten system od czystego XP, był pasek z gadżetami, który ostatecznie trafił do Visty. Jesteśmy na etapie kodu i tak naprawdę nie wiadomo do końca, w którą stronę pójdzie realizacja wizji.

ITbiznes.pl: Przyszły system Microsoft będzie bardzo mocno opierał się na modularności. Poszczególne moduły mają być sprzedawane i licencjonowane oddzielnie. W tej chwili widać do tego pierwsze przymiarki w programie Upgrade Anytime. Czy Vista to naprawdę "ostatni taki Windows"?

Dominik Sołtysik: Rzeczywiście, to jest zalążek - mamy te moduły obecne w kolejnych, wyższych wersjach Visty. W Viennie ta modularność będzie stała na o wiele wyższym poziomie. Wyobrażam sobie, że w sprzedaży będzie zupełnie "goły" produkt, a użytkownicy będą dokupywać moduły czy całe pakiety, by otrzymać interesujące ich funkcje. Być może będzie to działało na zasadzie aktualizacji przez Internet.

Dzisiaj, gdy jedynym ogólnie dostępnym źródłem informacji na temat Vienny jest "przeciek" w postaci czterech slajdów, ciężko mówić o konkretach. Więcej informacji będziemy mogli przekazać po wakacjach, gdy wrócimy z Patrykiem z TechReady i dopytamy się o szczegóły w kuluarach.




Zobacz komentarze do artykułu / 0
Wersja do druku

Przeczytaj również...

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze.

Login
Hasło
Zarejestruj się
Zapomniałem hasła
  Ostatnio komentowane
  Ostatnio na forum
więcej »
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | kontakt