ITbiznes.pl: Co takiego ma Vista, czego nie
ma XP? Co ma przekonać użytkowników do
przesiadki na nowszy system?
Dominik Sołtysik: Nowości jest naprawdę
dużo. Dla mnie osobiście najważniejsze jest
wprowadzenie kontroli rodzicielskiej, której
wcześniej nie było w naszych produktach. Ważnym
atutem jest nowy interfejs, który swoją siłę
pokazuje szczególnie przy nawigowaniu po
zasobach komputera - przełączanie się między
oknami, kopiowanie treści z jednej aplikacji do
drugiej jest w Viście zdecydowanie łatwiejsze i
bardziej intuicyjne niż w starszym
Windows.
Bardzo ważny jest nowy mechanizm wyszukiwania,
który działa o wiele szybciej i przez to
zabiera użytkownikowi mniej czasu, pozwalając na
bardziej wydajne korzystanie z komputera. Według
naszych badań, pracownicy biurowi poświęcają
nawet 25-30% czasu pracy na poszukiwanie
informacji. 50-70% tych wiadomości zdobywają nie
z Internetu, nie z zasobów wewnętrznych
przedsiębiorstwa, tylko u kolegi siedzącego przy
biurku obok. Jest to lekko paranoiczna sytuacja,
biorąc pod uwagę inwestycje przedsiębiorstw w
nowe technologie informatyczne po to właśnie,
aby usprawnić proces przepływu
informacji.
Dzięki Viście idea SharePoint czy nawet
wyszukiwania informacji z Internetu jest
realizowana lepiej niż było to do tej pory.
Wyniki wyszukiwania podawane są dzięki
indeksowaniu plików natychmiast, a nie - jak to
bywało w przypadku XP - po 10 minutach.
ITbiznes.pl: Pierwszy Service Pack ma się
pojawić już we wrześniu?
Dominik Sołtysik: (po chwili wahania)
Myślę, że znacznie wcześniej.
ITbiznes.pl: Dlaczego trzeba tak szybko łatać
i zmieniać Vistę?
Dominik Sołtysik: Takie samo pytanie
padało, gdy powstał pierwszy Service Pack dla
Windows XP. Szczególnie biorąc pod uwagę jego
wielkość - 120 MB, na tle instalacji XP
wynoszącej 500-600 MB...
ITbiznes.pl: Ale SP1 dla XP został wydany w
rok po premierze systemu, a nie w ciągu paru
miesięcy. Co zmieni SP1 dla Visty?
Dominik Sołtysik: Nie jest to jeszcze do
końca określone. Jestem przekonany, że będą to
poprawki związane ze stabilnością działania
pewnych funkcji w Windows Vista. To jest pakiet
naprawczy. Przypominam, że zanim oprogramowanie
trafi do sprzedaży, ustalana jest maksymalna
możliwa ilość obecnych w nim błędów.
Jeśli w konkretnej wersji znajdzie się 10.000
luk i 96-97% z nich zostaje załatanych, to taki
system można wypuszczać na rynek. Mieliśmy za
sobą trudny okres pięciu lat męczenia się, żeby
ten system doszedł do konkretnego poziomu i nie
mogliśmy czekać dłużej z premierą.