o serwisie | redakcja | reklama | kontakt
szukaj w serwisie
Spis treści

Indeks działów

10 października 2006
Paweł Pilarczyk

Logitech przedstawił nową serię myszek - Revolution. Nazwa pochodzi nie tylko od "rewolucji", ale także od "obrotu". Myszki wyposażono w specjalnie skonstruowaną rolkę, która w ciągu kilku sekund umożliwia przewinięcie kilkuset stron tekstu lub kilkunastu tysięcy wierszy w arkuszu kalkulacyjnym - i to po pojedynczym pchnięciu rolki palcem! Nowa linia myszek Logitech obejmuje dwa modele: MX Revolution, czyli wygodną, ergonomiczną mysz, której charakterystyczną cechą jest dodatkowa rolka pod kciukiem, a także model VX Revolution, stworzony z myślą o użytkownikach notebooków. I ten właśnie model był obiektem naszych testów.
 

Zawartość pudełka

Myszkę otrzymujemy w niewielkim pudełku. Zza przezroczystego kawałka opakowania widać już bohaterkę naszego artykułu.

Logitech VX Revolution pudełko

Kilka szybkich ruchów ręką i wydobywamy zwartość opakowania. W środku znalazła się sama mysz, miniaturowy odbiornik (USB), pojedyncza bateria typu AA, płyta CD ze sterownikami oraz podręcznik użytkownika spisany w 12 językach (brak polskiego).

Logitech VX Revolution zestaw

Logitech MX Revolution to bezprzewodowa mysz laserowa. Czujnik laserowy (o długości fali 848 nm) zapewnia jej precyzyjniejszą pracę na trudnych podłożach. Sygnał z myszy drogą radiową (pasmo 2,4 GHz) przekazywany jest do maluteńkiego odbiornika wtykanego w port USB. Odbiornik ma zaledwie 3 cm długości i niecały centymetr szerokości - rozmiarami nie przekracza wtyczki, jaką zakończony jest typowy kabel USB! Tak małe gabaryty umożliwiły chowanie odbiornika w specjalnej wnęce, jaką umieszczono z tyłu myszki.

Logitech VX Revolution chowamy odbiornik

Sama mysz prezentuje się naprawdę świetnie. Czarno-szara kolorystyka z "chromowaną" rolką robią dobre wrażenie. Ale nie kończy się tylko na samych walorach wizualnych. Jak na tak niewielkie gabaryty, mysz naprawdę świetnie leży w dłoni. Zarówno zagłębienie pod kciuk, jak i prawa krawędź, na której spoczywają palec mały i serdeczny wykonana jest z miłego w dotyku gumopodobnego tworzywa. Czuć, że mysz leży w dłoni pewnie i nie będzie się wyślizgiwać, jak wiele innych myszek do notebooków, o śliskich, "plastikowych" bokach.

Logitech VX Revolution

Logitech VX Revolution

Logitech VX Revolution

Mysz wyposażono we wciskaną i pochylaną na boki rolkę (szumnie nazwaną MicroGear Precision Scroll Wheel). Rolka nie jest plastikowa - wykonano ją ze specjalnego stopu metali i osadzono na podpiastach o bardzo niskim poziomie tarcia. Na rolkę naciągnięto gumowy pasek z poprzecznymi rowkami, więc "przyczepność" kółka do palca jest bardzo dobra.

Rolka oferuje dwa tryby pracy, tradycyjny, gdy kółko stawia lekki opór oraz tryb "gładki" - kółko obraca się zupełnie swobodnie. Tryb pracy wybiera się przesuwając miniaturową dźwigienkę opisaną "Microgear" umieszczoną na spodzie myszki.

Dochodzimy wreszcie do całej atrakcji VX Revolution - trybu ultra-szybkiego przewijania dokumentów. Po przestawieniu przełączniczka "Microgear" w tryb przewijania bez oporu nietrudno zauważyć, że kółko trącone palcem obraca się i... obraca. Jak koło zamachowe! Energiczne pchnięcie może wprawić je w ruch obrotowy trwający nawet blisko dziesięć sekund! W tym czasie oczywiście rolka cały czas funkcjonuje i przewija dokumenty.

Chociaż początkowo rozwiązanie to może się wydawać zupełnie trywialne, okazuje się, że pomysł jest genialny w swej prostocie. Przykładowo jeśli czytamy bardzo długi wątek na forum, zajmujący kilkadziesiąt ekranów i chcemy powrócić do góry strony, w przypadku myszy z tradycyjną rolką chodzącą "skokowo" musielibyśmy przewijać dokument przez kilkadziesiąt sekund, wykonując przy tym kilkudziesiąt ruchów "posuwisto-zwrotnych" palcem. Można też wcisnąć przycisk "Home" na klawiaturze, ale to już wymaga przeniesienia ręki z myszy na klawiaturę. Tymczasem w przypadku Logitech VX Revolution wystarczy pchnąć energicznie rolkę i w sekundę strona zostanie przewinięta ku samej górze.

Jeśli czytamy ten sam długi wątek na forum i chcemy przewinąć go do połowy (np. 20 ekranów), wystarczy pchnąć rolkę trochę lżej i gdy zbliżymy się do wybranego miejsca, kładziemy palec na rolce i zatrzymujemy jej obrót.

Te same zasady obowiązują w długich dokumentach tekstowych, arkuszach kalkulacyjnych czy prezentacjach. Energiczne pchnięcie rolki i czekamy kilka sekund, podczas gdy rolka cały czas się obraca i przewija dokument. W każdej chwili możemy zatrzymać obracanie się rolki palcem. Stąd właśnie jej "gumowa" opaska, by rolka nie ślizgała się pod opuszkiem.

Chociaż do luźno obracanej rolki trzeba się przyzwyczaić, to już po godzinie korzystania z VX Revolution zupełnie nowy sposób nawigowania po dokumentach zaczyna się genialnie sprawdzać. Aż ciężko sobie wyobrazić powrót do tradycyjnej myszki. Ciekawe, że nikt wcześniej nie wpadł na tak prosty, a tak skuteczny pomysł! Nazwa "Revolution" (po angielsku rewolucja, ale także obrót) jest w pełni zasłużona.




Zobacz komentarze do artykułu
Wersja do druku

Przeczytaj również...
strona główna | o serwisie | redakcja | reklama | kontakt